Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sensus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sensus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 lipca 2013

,,Etyczna manipulacja czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili. Sekretne prawa przyjaźni” Agnieszka Ornatowska

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 144

Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfSensus

Agnieszka Ornatowska jest psychologiem, obecnie na rynku ukazało się drugie wydanie książki poszerzone o 3 rozdziały.

Każdy z nas z pewnością chciałby być lubiany i czuć się dobrze w towarzystwie innych ludzi. Pozycja autorki ma nam w tym pomoc. Po jej lekturze mogę powiedzieć, że jest dość ciekawa i być może dzięki jej nasze życie ulegnie poprawie.

Pamiętajmy o tym, że nie we wszystkich dziedzinach musimy być doskonali. Ludzie doskonali mają mniej przyjaciół, gdyż są za bardzo idealni. Ci, którym zdarzają się wypadki są bardziej lubiani, gdyż są swoi. Każdy z nas ma jakieś potknięcia, więc ludzie czują sympatię do siebie.

Dobrze jest przystosowywać się do swojego rozmówcy postawą, tonem głosu, czy nawet równym oddechem. Dzięki dobrym obserwacjom będziemy mogli się dostosować. Samoistnie dzieje się to na przykład w rodzinach, z czasem pojawia się u bardzo dobrych przyjaciół.

Nasze samopoczucie zależy od nas samych. Jeżeli będziemy się często uśmiechać nawet wtedy, gdy będziemy mieli zły humor nasz mózg otrzyma informację, że jesteśmy szczęśliwi, którą przekażemy również otoczeniu.

Każde zachowanie można różnorako zinterpretować. Jak podaje autorka, gdy mamy skrzyżowane ręce nie oznacza to wcale, że nie mamy ochoty na rozmowę. Może istnieć kilka innych wyjaśnień takiego zachowania, które warto rozważyć, zanim osądzimy postępowanie rozmówcy.

Całość została napisana w sposób prosty, tak, jakby to sama autorka zwracała się do nas w normalnej rozmowie, a nie poprzez kartki książki. Całość nie jest zbyt duża pod względem objętości, jednak jej przeczytanie zajęło mi jednak sporo czasu, gdyż musiałam się zagłębić w treść czytanej pozycji.

Małe wydanie powoduje, że poradnik możemy zabrać ze sobą wszędzie w torebce. Nie zajmuje dużo miejsca, a może okazać się przydatny w niektórych sytuacjach.

Wewnątrz znajduje się także kilka zadań do przemyślenia i wykonania, a także jeden test z uważnego czytania książki. Jeśli będziemy mieli z czymś problem zawsze możemy wrócić do poprzedniego rozdziału.
Twórczość Pani Agnieszki Ornatowskiej była mi do tej pory obca, jednak nie żałuję, że postanowiłam się z nią zapoznać.

,,Etyczna manipulacja czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili. Sekretne prawa przyjaźni” to książka tak naprawdę dla każdego z nas, bo któż mnie chciałby zyskać nowych przyjaciół?

Moja ocena: 4/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




piątek, 12 lipca 2013

,,Trening umysłu dla bystrzaków” dr Tracy Packiam Alloway

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 232

Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Sensus

,,Trening umysłu dla bystrzaków” dr Tracy Packiam Alloway

Dr Tracy Packiam Alloway ma na swoim koncie już 75 pozycji, które cieszą się wielkim uznaniem wśród czytelników.

Zapewne każdy  z nas chciałby, aby jego mózg był bardziej pojemny i zapamiętywał więcej informacji, które mu przekażemy. Istnieje przekonanie, że objętość mózgu zmniejsza się wraz z wiekiem, jednak nie jest to do końca prawdziwe. Starsi ludzie, którzy będą aktywnie rozwiązywać krzyżówki, czy działać umysłowo mogą znacznie spowolnić ten proces.

Ważny jest także sen. Każdy z nas potrzebuje inną porcję odpoczynku, jednak zazwyczaj jest to około 8 godzin na dobę. Kilka dni można funkcjonować z mniejszą dawką, jednak z czasem straty muszą zostać wyrównane. Nie można się wyspać na zapas J

Bardzo wiele rzeczy możemy także zapamiętać ze swojego dzieciństwa, wystarczy tylko odświeżać pamięć. Niemożliwe jest jednak pamiętanie czegoś, co wydarzyło się, gdy byliśmy całkiem mali i nie znaliśmy słów, gdyż wtedy nie będziemy wiedzieli, jak opisać zdarzenia, które wtedy miały miejsce.

Gdy zauważyłam książkę w nowościach wiedziałam, że będę chciała się z nią zapoznać. Gdy do mnie dotarła nie było mnie w domu, jednak po powrocie dość szybko zabrałam się za jej czytanie. Oczekiwałam większej dawki przydatnych informacji, niespecjalnie interesowały mnie fakty na temat mózgu, choć niektóre z nich okazały się przydatne.

Na końcu znajdowały się także moje ulubione wykreślanki oraz sudoku, które miały usprawnić pracę naszego mózgu.  Z miłą chęcią podjęłam się ich rozwiązania, gdyż bardzo lubię tego rodzaju rozrywkę. Cieszę się, że autorka w ten sposób postanowiła urozmaicić swoją publikację.

Książka została napisana w sposób przystępny, trudniejsze terminy zostały objaśnione. W poradniku znalazło się także wiele ciekawostek, które przeczytałam z zainteresowaniem. Wszystko zostało wyszczególnione, opisane w prosty sposób. Znalazło się wiele oznaczników dla treści.

Z twórczością autorki zapoznałam się po raz pierwszy, jednak z pewnością jeszcze nieraz do niej wrócę. Seria dla bystrzaków jest bardzo ciekawym pomysłem dla każdego z nas.

,,Trening umysłu dla bystrzaków” to dobra publikacja, która ma pomóc nam usprawnić pracę naszego mózgu, więc zapoznać się z nią może każdy w zależności od wieku.


Moja ocena : 4.5/6
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




niedziela, 7 lipca 2013

,,Uwolnij swój język. Jak zacząć konwersację i zdobyć przyjaciół” Don Gabor

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 224
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Sensus

,,Uwolnij swój język. Jak zacząć konwersację i zdobyć przyjaciół” Don Gabor

Don Gabor to trener umiejętności komunikacyjnych, jest także autorem wielu poradników.

Nawiązywanie rozmowy jednym z nas wychodzi łatwiej, innym trudniej. Ja osobiście należę do tej drugiej grupy, więc tym chętniej przeczytałam powyższą pozycję. Osobiście nie mogę przekonać się do otwartej rozmowy z ledwo co poznaną osobą, więc osoby, którym przychodzi to bez problemu, budzą podziw w moich oczach.

Także wiele o nas samych mówi nasza postawa. Skrzyżowane ręce, unikanie kontaktu wzrokowego znacznie nie ułatwia nam nawiązania kontaktu. Przez nasze zachowanie rozmówca nie będzie chciał zacząć z nami rozmowy, gdyż nasze ciało będzie mu to jednoznacznie sugerowało. Ważne jest nawiązanie kontaktu wzrokowego, na początku nie powinno być ono zbyt długie, powinno rozwijać się stopniowo.

Ważne jest także lekkie pochylenie się do przodu mające dać do zrozumienia, że z przyjemnością przysłuchujemy się naszemu rozmówcy i jesteśmy zainteresowani tym, co mamy mu do powiedzenia. Jeżeli na przykład będziemy mieli skrzyżowane ręce i jednocześnie pochyloną postawę sami sobie będziemy zaprzeczali, czy mamy ochotę na rozmowę.

Istnieje także wiele niekomfortowych rozmów, w których w jakiś sposób należało by odmówić, jednak nie mamy na to odwagi. Mowa tutaj o sytuacjach typu pożyczki, wpłacania wpłat na akcje charytatywne, czy pozostawania w pracy po godzinach. Należy się nauczyć asertywnie odmawiać, aby przy okazji samemu przy tym nie ucierpieć i nie dać się wykorzystywać.

Całość przeczytałam z ogromną przyjemnością. Dzięki tej pozycji dowiedziałam się wielu istotnych informacji, które być może wykorzystam w swoim życiu. Poradnik został napisany w sposób prosty, zrozumiały. Podzielenie na rozdziały sprawiło, że nie trzeba przeczytać całości na raz. Można także czytać urywkami i wracać do interesujących nas fragmentów. Moim zdaniem dobrze jest jednak czytać po kolei, gdyż wtedy posiadamy cały obraz postępowania.

Z twórczością autora nie miałam wcześniej styczności, więc za bardzo nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Nie zawiodłam się jednak i w przyszłości z chęcią sięgnę po inne pozycje tego trenera.

Nawiązywanie znajomości jest dla mnie rzeczą niezwykle trudną, więc bardzo cieszę się, że powstała taka pozycja, na której będę mogła się wzorować. Podczas czytania śmiałam się niejednokrotnie, więc czas spędzony z tą książką uważam za udany.

,,Uwolnij swój język. Jak zacząć konwersację i zdobyć przyjaciół” to przydatna pozycja zwłaszcza dla nieśmiałych osób, które obawiają się lub też wstydzą nawiązać kontakt z innymi. Dzięki tej pozycji być może staniecie się bardziej otwarci!

Moja ocena: 5/6
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




niedziela, 28 kwietnia 2013

,,Trening mentalny biegacza. Jak utrzymać motywację” Jeff Galloway

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 152
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Sensus


,,Trening mentalny biegacza. Jak utrzymać motywację” Jeff Galloway

Jeff Galloway to bestsellerowy autor książek na temat biegania. Wspólnie z żoną napisał także pozycję po części związaną z odchudzaniem.

Bieganie – dla jednych to przyjemność, dla drugich męka. Wiele zależy także od naszego umysłu, niekoniecznie ciała. Zastanówmy się. Gdy nie zmobilizujemy się dostatecznie bieganie nigdy się nie rozpocznie i nie sprawi nam żadnej przyjemności. Trzeba się pozytywnie nastawić do tej czynności i w drogę.

Warto pamiętać o tym, aby nie biegać na początku na zbyt długie dystanse, robić sobie przerwy, stosować marszobieg. Podczas biegu cały stres nas opuszcza, mamy szansę, aby przemyśleć niektóre kwestie.

Ja osobiście nigdy za bieganiem nie przepadałam. Szybko się męczyłam i nie miałam dosyć na kolejne długie lata. Nigdy nie widziałam w tym sporcie żadnej przyjemności. Znajdowałam jakieś wymówki, dla których miałabym to nie robić.

Tak było, aż do pewnych zajęć WF-u. Mieliśmy przebiec 1 kółko. Nie powiem, po połowie miałam już dosyć. Ale, gdy biegłam drugi raz tą samą długość udało mi się przebiec więcej i czułam się lepiej. Może więc naprawdę coś w tym jest!

Biegać nie zacznę z dnia na dzień. Muszę się do tego psychicznie przygotować. Nie wykluczam, że w przyszłości urządzę sobie przebieżki na krótkie dystanse. Nie widzę większego celu, aby biec i się męczyć, gdy już się nie ma siły. Lepiej wtedy zrobić przerwę lub przejść się kawałek i kontynuować dalej.

Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości. Sama nie wiem, jaki był właściwy powód zapoznania się z nią. Autor pisał w sposób dość ciekawy, choć niektóre fragmenty mniej mi się podobały. Książkę jednak przeczytałam z przyjemnością i w ogólnym podsumowaniu nie żałuję, że po nią sięgnęłam. W przyszłości z pewnością postaram się także zapoznać z innymi pozycjami pisarza.

,,Trening mentalny biegacza. Jak utrzymać motywację” to wspaniała pozycja dla biegaczy, ale także dla tych, którzy dopiero pragną rozpocząć swoją przygodę z tym sportem. Być może ta pozycja da Wam motywację do zmierzenia się z biegami?

Moja ocena : 4,5/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




piątek, 5 kwietnia 2013

,,Schudnij w zgodzie ze swoją grupą krwi” Dorota Augustyniak-Madejska, Bożena Biernot

Wydawnictwo: Sensus
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 248
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf , Sensus

,,Schudnij w zgodzie ze swoją grupą krwi” Dorota Augustyniak-Madejska, Bożena Biernot

Dorota Augustyniak-Madejska i Bożena Biernot to autorki książki, która ma nam pomóc zrozumieć sens naszego odchudzania!

Odchudzamy się po to, aby wyglądać lepiej, zdrowiej. Chcemy zwrócić na siebie uwagę innych ludzi, przeszkadzają nam ,,zbędne kilogramy”. Pragniemy podobać się innym, wzbudzać w nich zachwyt. Czy jednak te wszystkie cechy sprawiają , że musimy katować się przeróżnymi dietami? Nie! Autorki stworzyły dietę zgodnie z grupą krwi.

Kobiety same miały problemy ze zbyt dużą wagą. Przez przypadek jedna z nich zażywała składniki zgodne z jej grupą krwi. Po latach zostało udowodnione naukowo, że wpływają one korzystnie na nasz organizm.
Wiadomo, sama dieta nie wystarczy. Trzeba także się trochę poruszać i pomóc organizmowi w walce z kilogramami.

Ja osobiście za bardzo nie wierzę za bardzo w takie cuda, jednak po części i bez tej książki się do nich stosowałam. Są jednak i tacy czytelnicy, którzy uwierzą w to bezgranicznie, nie ma w tym nic złego!
W Polsce nie ma ludzi otyłych, jest ich znacznie mniej, niż w Ameryce ! Wynika to z tego, że tamci drudzy spożywają bardzo dużo niezdrowego jedzenia typu fast food.

Nie jest rzeczą nową, lecz powszechnie znaną dla większości społeczeństwa, że pośpiech przy jedzeniu nam nie służy. Lepiej dokładnie skupić się na przeżuwaniu, nie zaprzątać sobie głowy innymi myślami. Nie warto także najadać się do syta!

Składniki są podzielone według grupy krwi każdego z nas. Przejrzałam je z ciekawością, jednak, nie oszukujmy się, nie zrezygnuję gwałtownie z zakazanych dań. Pewnie będzie to następowało stopniowo.
Wszystko napisane w sposób prosty, lekki. Całą pozycję przeczytałam z ogromną przyjemnością i z pewnością jeszcze nie raz do niej powrócę.

Z twórczością Doroty Augustyniak-Madejska i Bożeny Biernot zapoznałam się po raz pierwszy, jednak wiem, że ukazały się także inne książki, po które z przyjemnością sięgnę.

,,Schudnij w zgodzie ze swoją grupą krwi” to pozycja warta uwagi dla tych, którzy chcą poprawić swój sposób żywienia!

Moja ocena : 5/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




sobota, 9 marca 2013

,,Nawyk wytrwałości - jak go wykształcić metodą małych kroków” Anna Kuraszyńska

Wydawnictwo: Sensus
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 108
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Sensus

,,Nawyk wytrwałości - jak go wykształcić metodą małych kroków” Anna Kuraszyńska

Autorka ukończyła psychologię stosowaną na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Często wielu z nas, chcąc osiągnąć wymarzony cel nie myśli racjonalnie. Najważniejszy jest szybki efekt, choć nie zawsze jest to możliwe. Gdy nie uda nam się wykonać zaplanowanej czynności szybko popadamy w zniechęcenie, mamy negatywne odczucia wynikające z tego, że się nie powiodło.

Sama wielokrotnie tak postępowałam i zaś tylko niepotrzebnie byłam zawiedziona. Byłam świadoma tego, co w swojej książce potwierdza autorka – metoda małych kroczków jest najlepsza. Warto rozplanować sobie czynność w dłuższym czasie, rozsądnie rozdzielić zadania na poszczególne dni i trzymać się harmonogramu. Nie można się poddawać, jeśli coś nam się nie uda. Ważne jest, aby wytrwale dążyć do celu.

Doba jest niestety za krótka, aby zrealizować wszystko w jeden dzień. Dlatego warto podzielić zajęcia na cztery kategorie:
- ważne i pilne
- ważne i niepilne
- nieważne i pilne
- nieważne i niepilne.

Rzeczy, które należy zrobić w danym dniu warto przypisać do każdej z tych kategorii, ułatwi nam to znacznie pracę. Ważne jest też, aby nie znajdować sobie nowych zajęć, gdyż możemy ze wszystkim nie zdążyć.

Wiadomo, inaczej jest w teorii, a zupełnie inaczej w praktyce. Ja wielokrotnie słyszałam o tych metodach, jednak nie zawsze się do nich stosuję. W najbliższym czasie postaram się to zmienić, choć wiem, że będzie ciężko od razu przestawić się na nowe metody.

Metoda małych kroków jest najlepszą z najlepszych, pośpiech zawsze jest złym doradcą.

Książkę przeczytałam z wielką przyjemnością, autorka pisała prosto, czytanie takich pozycji to prawdziwa przyjemność. Poradnik nie był zbyt gruby, jednak zawierał wiele istotnych informacji.

Po raz pierwszy zapoznałam się z twórczością Anny Kuraszyńskiej, jednak z chęcią sięgnęłabym także po inne jej pozycje.

,,Nawyk wytrwałości - jak go wykształcić metodą małych kroków” to tak naprawdę świetna pozycja dla każdego z nas, gdyż powiedzmy sobie szczerze, zaplanowany dzień przyda się każdemu!

Moja ocena : 5,5/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




niedziela, 3 marca 2013

„Superskuteczne strategie opanowania języków obcych -Twój prywatny coach” Ewa Zaremba

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 224
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfSensus


 „Superskuteczne strategie opanowania języków obcych -Twój prywatny coach” Ewa Zaremba

Ewa Zaremba to autorka, której książka ma na celu zachęcenie nas do nauki języków obcych.

Na samym początku znajdują się różne testy, ćwiczenia mające nam pomóc określić jakimi ludźmi jesteśmy pod różnymi względami. Te strony wydawały mi się bardzo ciekawe i z wielką ochotą je przeczytałam. 

Całość napisana jest w formie opowiadania, dialogu autorki z koleżanką. Przyznam szczerze, że niezbyt podobał mi się ten zabieg, pierwszy raz się z nim spotkałam i nie byłam zachwycona. Osobiście wolałabym proste wskazówki, a nie konwersację.

Ważniejsze informacje były obramowane przez co czytelnik doskonale wiedział, na co najbardziej zwrócić uwagę. Jest mnóstwo ćwiczeń, ciekawych informacji. Uczyć można się tak naprawdę wszędzie, wszystko zależy tylko od naszych chęci i ambicji.

Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości, byłam zaintrygowana, jak to jest z nauką języków obcych. Wiadomo, każdy ma inne predyspozycje. Język rosyjski na przykład wchodzi mi do głowy błyskawicznie i nie mam z nim żadnych problemów, zupełnie inaczej jest z angielskim… Być może zależy to także od mojego nastawienia do języka!

Nauka języków obcych od zawsze wydawała mi się interesująca, z czasem chciałabym poznać też inne języki, więc ta pozycja będzie mi służyła latami.

Po raz pierwszy zapoznałam się z twórczością tej autorki, jednak z chęcią sięgnęłabym także po inne jej pozycje.

Książka nie jest zbyt gruba, cena także nie jest przerażająca. Ewa Zaremba mimo wszystko pisała w sposób prosty, zrozumiały, pozycję czytało się bardzo lekko i szybko. Z pewnością mogę polecić ją każdemu z nas, gdyż języki obce zawsze przydadzą się w życiu!

Moja ocena : 5/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




niedziela, 10 lutego 2013

,,Przyjaciele Twojego dziecka. Jak pomóc w nawiązywaniu nowych znajomości” Hilary Pereira

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2009
Format : Książka
Ilość stron: 176
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfSensus


,,Przyjaciele Twojego dziecka. Jak pomóc w nawiązywaniu nowych znajomości” Hilary Pereira

Hilary Pereira współpracuje jako ekspertka w dziedzinie spraw rodzinnych z magazynami poświęconymi wychowywaniu dzieci oraz prasą ogólnokrajową w USA.

Wiara w siebie jest bardzo ważna w życiu każdego człowieka. Dlatego warto już od najmłodszych lat zadbać o to, aby nasze dzieci ją posiadały. Warto motywować nasze pociechy, chwalić je bez powodu, mówić często, że je kochamy. Gdy dziecko zrobi coś źle nie warto przekreślać całej jego osoby.

Maluchy w wieku do lat 3. nie przywiązują wielkiej wagi do przyjaźni, raczej wolą być sami. Z czasem jednak to się zmienia, choć nie zawsze. Niektóre dzieci przez dłuższy czas wolą przebywać tylko we własnym towarzystwie.

Przyjaźnie zawarte w szkole podstawowej trwają zazwyczaj, aż do szkoły średniej. Tam ulegają rozerwaniu, choć niektóre z nich wychodzą zwycięsko. Przyjaźń zawarta w młodości może trwać przez całe życie.
Dzieci, które posiadają rodzeństwo mają mniej przyjaciół. Raczej dzieci nie mające krewnych poszukują towarzystwa kolegów.

Potomkowie wymyślają sobie także wyimaginowanych przyjaciół, którym mogą się zwierzyć, którzy nie będą ich osądzali. Rodzice często wiedzą o wymysłach dziecka, jednak nie należy ich wyśmiewać. Poprzez wymyślonych przyjaciół dziecka możemy poznać jego problem i pomóc w jego rozwiązaniu.

Należy przygotowywać najmłodszych do samodzielności, warto zwracać uwagę na ich opinie. Powinno się też angażować młodzież w sprawy domowe, pozostawiać możliwość spędzenia wolnego czasu.

Niektóre dzieci podają także  w szkole ofiarami prześladowania przez kolegów. Rzadko przyznają się do tego, gdyż obawiają się jeszcze większych nieprzyjemności. Gdy widzimy jakieś zadrapania, niepokój, lęk u dziecka warto zwrócić na to uwagę. Można także porozmawiać z nauczycielem, jednak tylko wtedy, gdy maluch wyrazi na to zgodę. Gdy pedagog nie będzie reagował warto udać się do dyrektora, czy Rady Rodziców. Nie można pozostawić tego problem bez odzewu!

Osobą zastraszającą innych może stać się dziecko każdego z nas, dlatego warto zwrócić na to uwagę. Nic nie dzieje się bez przyczyny…

Z tą tematyką spotkałam się po raz pierwszy, dlatego tym chętniej sięgnęłam po tą pozycję. Napisana jest w sposób zrozumiały dla czytelnika, podzielona na rozdziały. Zawiera wiele rad, wskazówek, ciekawostek. Znajdują się także opinię dzieci i rodziców na dany temat.

Kim tak naprawdę jest przyjaciel? Najbardziej wzruszył mnie cytat 9-letniej Leny z Mińska ,,Kiedy ich potrzebujesz, są zawsze obok.” I 10-letniego Szymona ,,Prawdziwy przyjaciel to ktoś, z kim czujesz się swobodnie.” Niesamowite, że małe dzieci posiadają tak wielką mądrość…

Prawdziwy przyjaciel jest potrzebny w życiu każdego człowieka, jednak nic na siłę. Dwie osoby muszą się naprawdę dobrze dobrać, aby być ze sobą na dobre i na złe.

Pierwszy raz zapoznałam się z twórczością tej autorki, jednak bardzo spodobał mi się jej styl pisarski i z  przyjemnością sięgnę po inne jej pozycje.

,, Przyjaciele Twojego dziecka. Jak pomóc w nawiązywaniu nowych znajomości” to wspaniała książka tak naprawdę dla każdego z nas, bowiem przyjaźń to coś trwałego i potrzebnego każdemu z nas.

Moja ocena : 5,5/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




sobota, 9 lutego 2013

,,Zadania domowe i bojowe. Jak przeżyć z dzieckiem szkolne nonsensy.” Carmelia van Vleet

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2009
Format : Książka
Ilość stron: 184
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Sensus


,,Zadania domowe i bojowe.  Jak przeżyć z dzieckiem szkolne nonsensy.” Carmelia van Vleet

Carmelia van Vleet to autorka książki o losach pierwszoklasisty napisana z humorem, zawierająca przydatne rady.

Wrzesień dla rodziców dzieci, które mają rozpocząć swoją edukację może być utrapieniem. Najpierw trzeba kupić wszystkie przybory, skompletować wyprawkę, zadbać o dobre samopoczucie dziecka. Nie wszystkie maluchy chcą rozstawać się z rodzicami, jednak taka niestety jest konieczność.

Warto przed rozpoczęciem roku szkolnego udać się do szkoły i porozmawiać z nauczycielami, którzy już będą przygotowywać budynek na przyjęcie dzieci. Plany są także wywieszane kilka dni wcześniej, więc warto to sprawdzić.

Dobrze by było, gdyby dziecko miało jakąś znajomą osobę w szkole, klasie, wtedy nie czułoby się takie samotne. Nawet jeśli rówieśnicy nie trafią do tej samej klasy nie ma się co załamywać, gdyż zawsze mogą się widywać na przerwach, czy po zakończeni zajęć.

Niektórzy rodzice są uprzedzeni do nauczycieli, gdyż krążą na ich temat różne pogłoski. Warto skonfrontować te informacje podczas spotkania z pedagogiem. W każdej plotce jest źdźbło prawdy, jednak nie ma się czym przerażać.

Dzieci czują się samotne zwłaszcza podczas pierwszych dni w szkole. Warto dać potomkowi jakiś przedmiot, który będzie mu przypominał o rodzicach. Dobrze byłoby poinformować także dziecko, co będziemy robili podczas jego pobytu w szkole. Nie należy jednak ubarwiać opowieści, gdyż wtedy maluch będzie chciał wrócić z nami do domu.

Każdemu zdarzy się rano zaspać, dzieci się wolno ubierają, nic nie jest przyszykowane do końca. Aby temu zapobiec dobrze jest dzień wcześniej przygotować wszystkie potrzebne rzeczy do szkoły i ubrania, plecak położyć w widocznym miejscu, aby go można było szybko chwycić podczas wychodzenia.

Podróż autobusem dzieciom kojarzy się z czymś strasznym i katastrofalnym, obawiają się wypadków i tym podobnych rzeczy. Warto porozmawiać z kierowcą autobusu, a dziecko posadzić obok jakiejś znajomej osoby. Wtedy będzie się czuło raźniej.

Nie należy wyręczać dziecka w jego pracach domowych, gdyż niczego go to nie nauczy. Nauczyciele zadają czasem za dużo zadań, jednak warto w tym wypadku z nimi porozmawiać o zaistniałej sytuacji. Może się też zdarzyć tak, że nasza pociecha specjalnie przedłuża odrabianie zadań domowych, myśląc o niebieskich migdałach.

Ból brzucha to najczęstszy problem, który dotyka maluchy, który nie chcą iść do szkoły. Istnieje kilka rozwiązań tego problemu – można pozwolić, aby potomek się spóźnił lub pozwolić mu zostać w domu bez oglądania telewizji, komputera i innych nowości. Gdy poczuje się lepiej można je zawieść do szkoły.
Autorka podaje jeszcze więcej przykładów, z którymi warto się zapoznać. Wszystko napisane jest zrozumiale, z dużą dawką humoru, bowiem rozpoczęcie edukacji przez malucha to nie koniec świata! Całości treści dopełniają świetne fotografie, znajduje się także dużo ciekawostek.

Sama dość dawno temu zaczynałam swoją edukację w szkole, jednak pamiętam, jak bardzo irytowała mnie kontrolowanie sytuacji. Warto zadbać o to, żeby dziecko stało się samodzielne, a nie czekał wciąż na pomoc innych.

Pierwszy raz zapoznałam się z twórczością tej autorki, jednak z przyjemnością sięgnę po inne jej pozycje.
,,Zadania domowe i bojowe.  Jak przeżyć z dzieckiem szkolne nonsensy.” to świetna pozycja dla rodziców, których dzieci rozpoczynają swoją przygodę z edukacją, choć nie tylko.

Moja ocena : 5,5/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




niedziela, 27 stycznia 2013

,,Subtelna rewolucja. Wykorzystaj potencjał swojego malucha od pierwszego dnia życia” Glenn Doman, Janet Doman


Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 280
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfSensus 


Autorami staje się ojciec z córką, obydwoje angażowali się w pomoc dzieciom z uszkodzeniem mózgu.

Już po upływie pierwszych minut życia dziecka jest ono rozdzielane od matki, najpierw w szpitalu, a następnie w domu. Każdemu trud porodu kojarzy się z cierpieniem matki, nigdy nie noworodka. To właśnie on po opuszczeniu łona matki musi uporać się z nową sytuacją.

Już od pierwszych chwil życia musi nauczyć się oddychać, gdyż tylko w ten sposób może przeżyć. Ręce i nogi funkcjonują inaczej, niż w łonie matki, gdyż nie ma już wokół niego wody. Bardzo ważne jest, aby układać dziecko na brzuchu, aby mogło pełzać i ruszać kończynami. Tylko w ten sposób będzie mogło się rozwijać. Najczęściej rodzice kładą pociechę do łóżeczka, czy innego ogrodzonego miejsca, gdyż nie muszą się nim zajmować w tym momencie.  Nie rozwija to jednak brzdąca, najważniejsze jest, aby miał dużo przestrzeni. Tego rodzice jednak mu nie zapewniają.

Mózg dziecka rozwija się znacznie szybciej, jeśli jest pobudzony do działania. Jeśli dziecko pozostaje bierne nie ma on szansy na to, aby się powiększać. Mózg przeciętnego człowieka waży między 1,4-1,8 kg, więc niezbyt wiele.

Kiedyś dzieci nie były rozdzielane od matki. Teraz najpierw oddaje się je do żłobka, następnie do szkoły do ukończenia 18. roku życia. Często zapomina się, że tylko rodzicielka może ukoić dziecko. Nieważne, jakby była zmęczona, czy rozdrażniona i tak zrobi to lepiej, niż inna postronna osoba.

Rozwój dziecka jest bardzo ważny i każdemu z nas powinno zależeć na tym, aby odbywał się, jak najlepiej.
Język poradnika jest prosty i zrozumiały, czyta się go szybko. Całości dopełniają tabelki, schematy, obrazki. Wszystko jest doskonale opisane. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą tematyką, jednak jestem bardzo zadowolona.

Z twórczością tych autorów spotkałam się już dwukrotnie podczas czytania dwóch pozostałych książek z tej serii – czytanie i liczenie od pierwszego roku życia. Na żadnej z tych pozycji się nie zawiodłam, każda spełniła moje oczekiwania. Może jeszcze kiedyś przeczytam inną pozycję tych autorów.

,,Subtelna rewolucja. Wykorzystaj potencjał swojego malucha od pierwszego dnia życia” to doskonała pozycja dla rodziców dzieci, którzy chcą, aby ich pociechy rozwijały się w prawidłowym tempie. Chyba każdemu z nas na tym zależy!

Moja ocena : 5/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




,,Subtelna rewolucja. Liczenie od pierwszego roku życia” Glenn Doman, Janet Doman

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 208
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Sensus 

Autorami staje się ojciec z córką, obydwoje angażowali się w pomoc dzieciom z uszkodzeniem mózgu.

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że im dziecko jest młodsze tym łatwiej jest mu opanować zasady matematyki! Istnieje przekonania, że w wieku 6, czy 7 lat, gdy pójdzie do szkoły wszystkiego się nauczy. Tak jednak nie jest. Maluch najlepiej zapamiętuje nowe rzeczy od urodzenia do 4. roku życia.

Nauka dla dzieci ma stać się zabawą, a nie przykrym obowiązkiem. Nie wiele z nich ma sposobność chłonięcia nowych informacji.

Maluch musi wszystko dotknąć, polizać, dotknąć. Tylko w ten sposób może się zapoznać z nowym przedmiotem. Tymczasem dla rodziców jest to irytujące i wolą zamknąć dziecko w kojcu, aby nie musieli się nim zajmować. Opiekunowie mają wtedy spokój, nie muszą zajmować się potomkiem. Zamknięta przestrzeń nie wpływa dobrze na brzdąca, nie może się poruszać, ma ograniczone miejsce do przemieszczenia się.

Podczas uczenia się cyfr musimy pamiętać o tym, aby nie zmuszać potomka do tych działań, na które nie ma ochoty. Ma to być dla niego przyjemnością, a nie karą. Jeśli jedna ze stron jest już zmęczona warto przerwać tą czynność, aby nie kojarzyła się maluchowi z przykrym obowiązkiem.

Na początku seanse powinny trwać po kilka sekund, z czasem powinny ulegać wydłużeniu. Karty należy mieć już uszykowane szybciej i w dużej ilości. Dziecko nie może się nudzić i wciąż oglądać tego samego. Zapamiętuje te rzeczy dużo szybciej, niż myślimy. Gdy zabraknie nam materiałów do nauki warto zrobić przerwę na kilka dni, czy tygodni, aby uzupełnić materiały.

Karty należy przesuwać sprawnie, gdyż maluch nie lubi monotonii, warto poćwiczyć tą czynność z ojcem dziecka.

Poradnik napisany jest w sposób prosty i zrozumiały, podobnie zresztą, jak ten o czytaniu. Irytujące było jednak to, że autorzy podawali te same neutralne fakty, które należy wykonywać przy nauce dziecka. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie można wymyślić nic innego, bo wszystko opiera się na określonych schematach, ale można to było opisać chociaż innymi słowami. Osoby, które nie będą czytały jednego za drugim nie powinno to przeszkadzać…

Liczenie to bardzo mozolna praca, jednak możliwa do wykonania. Najważniejsze, abyśmy pamiętali o pewnych etapach, które należy wykonać przy nauce liczenia: jako pierwsze jest rozpoznawanie liczb, następnie  równania, rozwiązywanie zadań, rozpoznawanie cyfr, równania z cyframi. Dzięki naszej konsekwencji i zaangażowaniu maluch na pewno szybko opanuje podstawy matematyki.

Przyznam, że jeszcze nie słyszałam, aby jakiś rodzic ćwiczył podstawy liczenia, czy czytania ze swoim nowonarodzonym dzieckiem. Jest to metoda stosunkowo nowa i może nie ma jeszcze wielu zwolenników. Ja, gdybym miała taką możliwość z pewnością bym skorzystała z tej metody.

Już po raz drugi miałam okazję przeczytać pozycje tych autorów. Z chęcią przeczytam jeszcze trzecią pozycję z tej serii.

,,Subtelna rewolucja. Liczenie od pierwszego roku życia” to doskonała pozycja głównie dla rodziców spodziewających się dziecka lub tych, którzy już je mają.

Moja ocena : 5,5/6


Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




wtorek, 22 stycznia 2013

,,Subtelna rewolucja. Czytanie od pierwszego roku życia” Glenn Doman, Janet Doman

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 200
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf,Sensus


,,Subtelna rewolucja. Czytanie od pierwszego roku życia” Glenn Doman, Janet Doman

Autorami staje się ojciec z córką, obydwoje angażowali się w pomoc dzieciom z uszkodzeniem mózgu.

Małe dzieci nie mają jeszcze dobrze rozwiniętego wzroku, dlatego podczas nauki czytania należy pamiętać, aby litery były duże. Wyprodukowano nawet specjalne tablice, które można kupić do nauki lub zrobić je samodzielnie. Najpierw powinny być pisane czerwonym pisakiem, z czasem kolor powinien zmieniać się na czarny wraz ze zmniejszaniem się wielkości.

Istnieje wiele obaw rodziców związanych z pójściem dziecka do 1 klasy. Mity utwierdzają rodziców w przekonaniu,  że ich dziecko potrafiące czytać będzie się gorzej czuło w szkole. Wcale nie musi tak być, jeśli nauczyciel postąpi mądrze. Maluch nie będzie cofnięty w rozwoju, nie będzie się nudził. Być może nawet będzie się dzielił swoją wiedzą z rówieśnikami.

Dużo łatwiej jest zostawić dziecko w kojcu, aby odpocząć od niego i nie martwić się o jego bezpieczeństwo. Powszechnie wiadomo, że pociechy należą do osób ciekawskich, które muszą wszystkiego dotknąć, powąchać, zjeść. Na tym polega ich nauka, korzystają z 5 zmysłów, które posiadają. Rodzice często utrudniają im kontakt z nowymi rzeczami. Chcą, aby pociesze nic się nie stało.

Należy pamiętać, że nauka ma być dla dziecka zabawą. Nie można zmuszać malucha, aby za wszelką cenę zapamiętywał nowe litery. Gdy matka lub sam zainteresowany jest zmęczony warto sobie odpuścić, zrobić krótką kilkudniową przerwę, niż męczyć się wzajemnie.

Bardzo ważne jest, aby mieć przygotowane dużo plansz, które chcemy przedstawiać brzdącowi. Potomek nie lubi monotonii, dlatego nie jest wskazane pokazywanie po kilka razy tego samego. Dziecko będzie się wtedy niecierpliwić.

Maluch lubi ruch, gdy dana rzecz szybko się odbywa. Podczas pokazywania kart trzeba to robić sprawnie i dość szybko. W przeciwnym wypadku dziecko zacznie się nudzić i irytować. Warto przekładanie kart poćwiczyć z ojcem dziecka, aby nabrać wprawy w tej czynności.

Nie wskazane jest także przepytywanie dziecka ze zdobytej wiedzy. Nauka czytania ma być dla niego zabawą, a nie czymś związanym ze stresem.

Dziecko najlepiej chłonie wiedzę przed ukończeniem 6. roku życia. Nauka języka obcego jest możliwa tylko przed tą datą, później maluch już tak dobrze nie opanuje w pełni zagranicznej mowy.

Droga to czytania jest długa, jednak możliwa do wykonania. Najpierw należy uczyć dziecko pojedynczych słów, następnie pary wyrazów, potem krótkie, długie zdania, a na końcu książki.

Gdy będziemy pokazywać dziecku słowa lepiej robić to z większą ilością wyrazów. Korzystniej będzie, jeśli nauczy się większej ilości, niż wciąż będzie powtarzało te same.

Poradnik napisany jest w sposób prosty, przystępny dla przeciętnego czytelnika. Ja pomimo tego, że nie mam potomka przeczytałam go bardzo szybko i z wielką przyjemnością. Dowiedziałam się wielu dotąd mi nie znanych faktów.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tych autorów , a zarazem serią ,,Subtelna rewolucja”. Mam do przeczytania jeszcze 2 pozycje, po które sięgnę niedługo z wielką chęcią.

,,Subtelna rewolucja. Czytanie od pierwszego roku życia” to doskonała pozycja dla rodziców dzieci, którym zależy na ich wczesnej edukacji i rozwoju.

Moja ocena : 6/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




wtorek, 8 stycznia 2013

,,Co Cię blokuje? Uwolnij swój potencjał” Robert Kelsey

Wydawnictwo: OnePress
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 256
Półka: posiadam
Do kupienia: 
Gandalf , Sensus


,,Co Cię blokuje? Uwolnij swój potencjał” Robert Kelsey

Robert Kelsey to przedsiębiorca, pisarz, bankowiec z londyńskiego City i dziennikarz finansowy.

Wielu z nas zmaga się z lękiem przed porażką. Jest on spowodowany najczęściej złymi doświadczeniami z dzieciństwa. Strach przed niepowodzeniem nie motywuje do działania, wręcz przeciwnie. Nie robimy nic, gdyż boimy się przegranej. Często wybieramy sobie mało ambitne zadania, w których mamy pewność, że na pewno uda nam się je wykonać. Jeśli chodzi o trudniejsze rzeczy raczej się ich nie podejmujemy.

Złość nie jest jedynym uczuciem, jakie nam towarzyszy. Pod nią kryje się także strach. Gdy ujawniamy swoje niezadowolenie chcemy zagłuszyć tym nasze lęki.

Bardzo często cieszymy się także z czyjegoś niepowodzenia. Dodaje nam to odwagi, w ten sposób się dowartościowujemy. Czujemy się lepsi dzięki porażce innych.

Musimy pamiętać, że przeszłości nie da się już zmienić, najważniejsza jest przyszłość. To na niej powinniśmy skoncentrować swoje wszystkie cele. Nie możemy wciąż oglądać się za siebie, gdyż to nic nie pomoże, a tylko pogorszy nasze samopoczucie.

Dobrym sposobem jest także założenie własnego dziennika, w którym będziemy mogli przelewać swoje emocje na papier. Ważne jest, aby robić to natychmiast w chwili, gdy ogarniają nas negatywne uczucia. Należy bardzo dokładnie opisać nasz stan. Można także zostawić sobie trochę miejsca na analizę postępowania.

 Rzeczy, które mamy do wykonania można podzielić na 4 części – pilne i ważne, pilne i mniej ważne, niepilne i ważne, niepilne i nieważne. Dobrze jest rozsądnie pogrupować sobie czynności do danych kategorii. Nie można też przesadzać z ilością zadań, gdyż nigdy nie uda nam się ich wykonać.

Warto sporządzić sobie szczegółowy plan dnia, umiejscowić wszystko w czasie, w którym jesteśmy w stanie wykonać daną czynność. Nie powinniśmy przechodzić do kolejnej pozycji, gdy nie skończymy jeszcze poprzedniej.

Osoby z lękiem przed porażką bardzo źle radzą sobie na kierowniczych stanowiskach. Nie potrafią odmówić, brak im asertywności. Zgadzają się na wszystko, co zaproponują im inni ludzie.

Autor podejmuje w swoim poradniku także problem depresji. Przytacza opinie innych psychologów i dochodzi do wniosku, że ludzie sami decydują się na tą chorobę, pojawia się ona w nich tylko i wyłącznie  z ich winy.

Autor całą tą pozycję napisał na własnym przykładzie, gdy pracował w firmie. Bardzo mi się podobało opisywanie własnych doświadczeń. Dzięki temu mogłam bliżej poznać punkt widzenia pisarza.

Język powieści jest prosty i zrozumiały pomimo tego, że jest to poradnik. Przeczytałam go błyskawicznie i z wielką przyjemnością. Żałuję, że tak szybko się skończył. Bardzo miło spędziłam czas podczas jego lektury i wzbogaciłam się o nowe doświadczenia.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora, jednak z wielką przyjemnością przeczytam jego inne pozycje.

Dużym plusem było także odwoływanie się do dzieł innych twórców dzięki czemu w tekście można znaleźć wiele cytatów innych pisarzy, co urozmaiciło poradnik.

,,Co Cię blokuje? Uwolnij swój potencjał” to wspaniała pozycja dla wszystkich, których dotyczy lęk przed porażką i nie tylko. Osoby, które go nie posiadają także znajdą w tej książce coś dla siebie. Ja się nie zawiodłam!

Moja ocena : 5,5/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


niedziela, 6 stycznia 2013

,,Trening mentalny. Gry i zabawy dla dzieci" Johanna Pana

Wydawnictwo: Helion
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 208
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf,Sensus


,,Trening mentalny. Gry i zabawy dla dzieci” Johanna Pana

Johanna Pana jest kierowniczką ośrodka w okręgu tenisowym Wiesbaden, nauczycielką wychowania fizycznego, a także matką dziesięcioletniej przybranej córki.

Na pojęcie treningu mentalnego składa się kilka czynników. Kształtuje się on w nas przez całe życie, nawet, gdy znajdujemy się jeszcze w łonie rodzicielki.

Bardzo ważne jest, aby kształtować w dziecku jego własną osobowość i dążenie do celów. Nie mogą być nowe zbyt ambitne, ani też zbyt proste. Dobry punkt docelowy to taki, który będzie wymagał od pociechy kreatywności i pewnego wysiłku.

Musimy także bardzo często chwalić potomka, jednak tylko wtedy, gdy naprawdę tego wymaga zaistniała sytuacja. Nie możemy tego robić zbyt często, gdyż przestanie mieć to wtedy sens. Maluch będzie czuł, że niepotrzebnie się stara, gdyż  i tak zasłuży na dobre słowo opiekuna.

Warto ustalić pewien porządek dnia, rozplanować godziny, aby młody człowiek sam mógł zaplanować swój czas. Proporcje muszą być jednak zachowane adekwatnie do wieku.

W czasie wolnym możemy brzdąca posadzić przed telewizorem lub komputerem i mieć święty spokój. Nie o to jednak w tym wszystkim chodzi. Te cenne godziny możemy poświęcić na wspólne zabawy, które mają na celu rozwijanie kreatywności i wyobraźni dziecka. Można zagrać na przykład w memory, będzie to wspaniała rozrywka dla całej rodziny.

Każdy z nas powinien od najmłodszych lat uprawiać sport, gdyż dzięki niemu nie będziemy mieli kłopotów ze zdrowiem i kondycją psychiczną. Wielu ludzi ma problem z wykonaniem zwykłych ćwiczeń fizycznych. Coraz więcej młodego społeczeństwa korzysta ze zwolnień z wychowania fizycznego w wyniku czego mnożą się choroby.

Kolejnym czynnikiem jest odpowiednia ilość snu. Gdy jesteśmy niewyspani nic nam się nie chce, nie mamy energii. To samo dotyczy też najmłodszych.  Ważne jest, aby mogli się wysypiać i mieli ku temu odpowiednie warunki.

Muzyka także pomaga w rozwoju. Zachęcajmy dzieci, aby jak najwięcej śpiewały i słuchały odpowiednich muzycznych utworów. Ten czynnik także wpłynie na ich dorosłe życie.

Chyba każdy z nas wie, jak ciężko jest się czasami skoncentrować. Istnieją odpowiednie ćwiczenia mające na celu ułatwić to młodemu społeczeństwu.

Oddziaływanie rodziców to kolejny czynnik. Nasze pociechy wyczuwają emocje swoich opiekunów i podświadomie ich naśladują. Pamiętajmy, aby nie okazywać przy dziecku złych emocji, gdyż to może mieć negatywny wpływ na jego rozwój.

Bezstresowe wychowanie to kontrowersyjny temat już od kilku lat. Zdania na jego temat są podzielone. Dobrym przykładem podanym przez autorkę jest sytuacja w sklepie, gdy dziecko wjeżdżało w stojącą przed nim panią wózkiem nic sobie z tego nie robiąc. Zdenerwowana kobieta wylała na niego jogurt, oznajmiając obecnym, że też była wychowywana bezstresowo. Jest to skrajność, która nie ma mieć miejsca naprawdę.  Zadaniem rodzica jest tłumaczenie dziecku, jak należy postąpić, ukazując mu wzorce moralne.

Gdy nasz brzdąc  kłamie warto zastanowić się nad przyczyną tego problemu. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Język poradnika jest prosty, zrozumiały, autorka bardzo umiejętnie nakreśliła zagadnienie treningu mentalnego. Doskonałym uwieńczeniem teorii były wspaniałe obrazki i ćwiczenia, które miały na celu ułatwić zrozumienie tematu. Bardzo mi się to podobało. Książkę czytałam z wielką przyjemnością tym bardziej, że pierwszy raz spotkałam się z tą tematyką.

Pierwszy raz spotkałam się z twórczością tej autorki, jednak nie żałuję i z chęcią sięgnę po inne jej pozycje.

,,Trening mentalny. Gry i zabawy dla dzieci” to wspaniała pozycja, którą powinien mieć każdy rodzic, aby w pełni zrozumieć swoje dziecko.

Moja ocena : 6/6

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu