Przeglądaj blogowe wpisy...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oficynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oficynka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 3 września 2022
,,Słodkie łzy Nadii" Anna Wojciechowska
,,Słodkie łzy Nadii"
,,Słodkie łzy Nadii" Anny Wojciechowskiej to połączenie literatury obyczajowej z kryminałem oraz sensacją.
Główną bohaterką wydania została tytułowa Nadia, dla której życie mało kiedy było łaskawe. Czy to miało się kiedyś zmienić? Nadia, tak jak każdy, zasługiwała na szczęście, jednak ono skutecznie ją omijało.
Wszystko z pomysłem na fabułę tej książki byłoby dobrze, gdyby autorka nie postanowiła kluczowych scen rozgrywać błyskawicznie. Z powodzeniem przy ich tworzeniu można by zbudować większe napięcie.
Bez wątpienia jak na początki pisarstwa autorki jest to pozycja ze sporym potencjałem. Zapoznałam się z nią dość sprawnie, jednak byłam zawiedziona tymi szybkimi kluczowymi scenami.
,,Słodkie łzy Nadii" Anny Wojciechowskiej to książka z potencjałem, którą można mieć na uwadze w wolnym czasie.
Moja ocena: 4/6
piątek, 2 września 2022
,,Komisarz Serge Olovski" Eliza Veinard
,,Komisarz Serge Olovski"
Eliza Veinard stworzyła ciekawą historię składającą się z dwóch różnej długości historii.
W przypadku obu policyjnych spraw główne prowadzenie przejął komisarz Serge Olovski, który dobiegał już 70-tki. W pierwszym śledztwie doszło do zamordowania mężczyzny, a w drugim miało miejsce oskarżenie o kradzież.
Pozycja nie jest szczególnie obszerna, jednak idealnie sprawdzi się w roli wypełnienia wolnego wieczoru, czy czasu w podróży. Z zainteresowaniem odkrywałam razem z komisarzem kolejne wątki w obu śledztwach.
Cieszę się, że przypadkowo ta książka trafiła w moje ręce. Choć dość długo czekała na swoją kolej w końcu się jej doczekała i uprzyjemniła mi kilka godzin. Oprócz tego oba śledztwa niezwykle wciągnęły mnie swoją fabułą.
,,Komisarz Serge Olovski" Elizy Veinard to ciekawy kryminalny, szybki przerywnik, który warto mieć na uwadze.
Moja ocena: 5/6
środa, 31 sierpnia 2022
,,Okruchy samotności" Anna Ziobro
,,Okruchy samotności"
Anna Ziobro do tej pory wydała całkiem sporo powieści, jednak ten tytuł był dla mnie pierwszym spotkaniem z jej twórczością.
Dom spokojnej starości z Monachium dla kolejnych kobiet miało być miejscem, w którym spokojnie spędza czas i zarobią sporo pieniędzy. Pewnie tak by było gdyby nie pewien mężczyzna, skutecznie im to uniemożliwiający. Czy udało im się w końcu przerwać tę spiralę milczenia?
Do tej pory jedynie czytałam zachwyty o twórczości tej autorki. Korzystając z wolnego czasu w podróży postanowiłam skusić się na tę lekturę. Wciągnęła mnie do tego stopnia, że wiedziałam, iż jest wysiądę z autobusu przed jej zakończeniem.
Bez wątpienia twórczyni stworzyła świetną historię z tajemnicami w tle, doskonale stopniowanym napięciem i małą liczbą bohaterów. Niedopowiedzenia w zakończeniu sprawiają, że jestem bardzo ciekawa kontynuacji tego tomu.
,,Okruchy samotności" Anny Ziobro to wciągający pierwszy tom serii, który warto uwzględnić w swoich czytelniczych planach.
Moja ocena: 5/6
,,Russell" Annie Jackson
,,Russell"
To wydanie stanowi debiut autorki. Czy miło spędziłam czas z tą lekturą?
Głównymi bohaterami zostali Annie i Russell. Cały problem z ich relacją polegał na tym, że mężczyzna był znanym aktorem, a kobieta w ramach przeprowadzanego eksperymentu miała zostać jego asystentką. Russell został posądzony o gwałt na kobiecie, jednak czy tak faktycznie było?
Wychodzę z założenia, że warto jest dawać szansę nowym twórcom. W związku z tym postanowiłam skusić się na ten autorski debiut. Podobał mi się pomysł na fabułę, ale zabrakło jakiegoś większego napięcia i bardziej emocjonującego zakończenia.
Uważam, że warto mówić głośno o niektórych sprawach, które zostały poruszone w tej książce. Pod tym względem bez wątpienia jest to ważne wydanie lektury.
,,Russell" to całkiem ciekawa pozycja na wolny dzień. Czyta się ją sprawnie, a to też jest ważne.
Moja ocena: 4.5/6
,,Opowiadacz" Katarzyna Rygiel
,,Opowiadacz"
Stworzenie satysfakcjonującej i nowatorskiej fabuły jest niełatwym zadaniem. Katarzynie Rygiel udało się mu sprostać.
Spotkanie dwójki nieznanych sobie do tamtej pory osób mogło zakończyć się na różne sposoby. Jednym z bohaterów był Opowiadacz, który niespiesznie snuł swoją historię. Czy była ona pozytywna?
Z dość sporym zainteresowaniem postanowiłam skusić się na tę lekturę. Już od samego początku zaczęłam całkiem miło spędzać z nią czas. Na jej korzyść niewątpliwie przemawia fakt, że napisana jest przepięknym językiem.
Pewnie gdyby nie to, że książka trafiła w moje ręce nie zwróciłabym na nią większej uwagi. Podobało mi się to stopniowanie napięcia, które twórczyni udało się znakomicie.
,,Opowiadacz" Katarzyny Rygiel to jedna z tych książek, na które warto zwrócić uwagę w wolnym czasie.
Moja ocena: 5/6
Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Z książką
wtorek, 2 sierpnia 2022
,,Matrioszki" Adam Karczewski
Świetnie odnajduję się w kryminalnych klimatach i tak było też tym razem.
Mimo tego, że jest to kolejny tom serii nie przeszkadzało mi to w lekturze tego wydania. Doszło do samobójstwa nastolatków, następnie zmarła matka jednej dziewczyny, a ona sama była poszukiwana przez bandytów. Czy udało się rozwiązać sprawę do końca?
Lektura ma ponad 500 stron, jednak wciągnęłam w nią już od samego początku. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam dalsze losy tej sensacyjnej sprawy, w której było sporo niejasności już od samego początku.
,,Matrioszki" Adama Karczewskiego to pozycja, w której można zaczytać się w wolny dzień. Na pewno uprzyjemni wiele godzin.
Moja ocena: 5/6
Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Z książką
niedziela, 31 lipca 2022
,,Biedny Tom już wystygł" Maureen Jennings
Detektyw Murdoch to postać nietuzinkowa. Maureen Jennings stworzyła 7-tomową serię z tym detektywem w roli głównej. ,,Biedny Tom już wystygł" stanowi środkowy tom.
Pewnego dnia doszło do zaginięcia Toma. Przyjaciele sądzili, że może zrobił im psikus, jednak szybko okazało się, że to nie było to. Toma odnaleziono martwego. Jednocześnie odbiorca ma szansę poznać rodzinę, w której macocha została uznana za psychicznie chorą. W jaki sposób te sprawy mogły być ze sobą powiązane?
Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Z książką. Gdyby tak się nie stało, nie sądzę, bym zwróciła na nią większą uwagę. Bardzo bym tego żałowała, gdyż jest to naprawdę ciekawa lektura. Pomimo tego, że ma ponad 300 stron jej akcja trwa nieco ponad tydzień, epilog ma miejsce miesiąc po zakończeniu opisywanych wydarzeń. Opisywane zdarzenia są więc bardzo dokładne. Działają też na korzyść detektywa, któremu w ciągu tak krótkiego czasu udaje się rozwiązać sprawę.
Postaci nie ma tutaj zbyt wiele, wszystkie mają jakieś szczególne cechy i bardzo łatwo zapamiętać ich imiona. Jak to zwykle bywa, znów mamy kilku podejrzanych. Każdy z bohaterów może być winny, prawie wszyscy mają coś na sumieniu, coś starają się ukryć przed swoimi bliskimi. Kto jednak miał motyw, by zabić
Pewnego dnia doszło do zaginięcia Toma. Przyjaciele sądzili, że może zrobił im psikus, jednak szybko okazało się, że to nie było to. Toma odnaleziono martwego. Jednocześnie odbiorca ma szansę poznać rodzinę, w której macocha została uznana za psychicznie chorą. W jaki sposób te sprawy mogły być ze sobą powiązane?
Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Z książką. Gdyby tak się nie stało, nie sądzę, bym zwróciła na nią większą uwagę. Bardzo bym tego żałowała, gdyż jest to naprawdę ciekawa lektura. Pomimo tego, że ma ponad 300 stron jej akcja trwa nieco ponad tydzień, epilog ma miejsce miesiąc po zakończeniu opisywanych wydarzeń. Opisywane zdarzenia są więc bardzo dokładne. Działają też na korzyść detektywa, któremu w ciągu tak krótkiego czasu udaje się rozwiązać sprawę.
Postaci nie ma tutaj zbyt wiele, wszystkie mają jakieś szczególne cechy i bardzo łatwo zapamiętać ich imiona. Jak to zwykle bywa, znów mamy kilku podejrzanych. Każdy z bohaterów może być winny, prawie wszyscy mają coś na sumieniu, coś starają się ukryć przed swoimi bliskimi. Kto jednak miał motyw, by zabić
,,Detektyw Murdoch. Biedny Tom już wystygł" to kolejny tom siedmioczęściowego cyklu. Jestem bardzo zadowolona z lektury tej publikacji. Niemal do końca nie wiadomo, kto jest winny i jakie były motywy jego postępowania. Jeśli trafię na kolejne tomy, zapoznam się z nimi z przyjemnością.
Moja ocena: 5/6
Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Z książką
poniedziałek, 13 września 2021
,,Śmierć na Zanzibarze" Katarzyna Gacek
Dawno temu czytałam którąś z książek Katarzyny Gacek. Tym razem zapoznałam się z którymś tomem serii, jednak w niczym nie przeszkadzało to w lekturze. Główna bohaterka postanowiła wybrać się z matką na Zanzibar w zastępstwie jej partnera, który złamał nogę. Kobiecie wydawało się, że będzie tam tylko odpoczywać, jednak bardzo szybko doszło do śmierci jednej z wczasowiczek. Książka jest naprawdę lekka, niespecjalnie porywająca, jednak miło spędziłam z nią czas i nie mogłam narzekać na nudę. Na plus jest to, że nie trzeba znać poprzednich tomów, by móc się z nią zapoznać.
Moja ocena: 5/6
wtorek, 20 lipca 2021
,,Grand Metropolitan" Agnieszka Kruk
Rok temu miałam okazję zapoznać się z pierwszym tomem serii, czyli ,,Manipulacją". Teraz przyszedł czas na jego kontynuację.
Już od samego początku jesteśmy wciągnięci w wir nieco niecodziennych zdarzeń. Jedna z przyjaciółek została potrącona w biegu przez inną kobietę, jednak na szczęście nic jej się nie stało. Później dowiadujemy się, że grono przyjaciół się powiększy, a do tego dochodzi pomoc w kryminalnym śledztwie i rozterki Lu o powiększeniu rodziny.
Jak już pisałam w mojej opinii o pierwszym tomie, nie do końca odpowiadała mi nierzeczywistość niektórych zdarzeń i nic się w tym względzie nie zmieniło. Na plus na pewno jest to, że całość czyta się całkiem sprawnie. Przyjaźń między bohaterkami także zasługuje na uwagę, choć autorka w tej części bardziej skupiła się na zabójstwie.
,,Grand Metropolitan" Agnieszki Kruk to drugi tom serii, z którym warto zapoznać się ze znajomością pierwszej części, czyli ,,Manipulacji".
Moja ocena: 4,5/6
Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Online!
,,Do zobaczenia w lepszym świecie" Stella Klart
Lubię zapoznać się z ciekawym thrillerem, dlatego mój wybór padł na tę pozycję. Już od samego początku dowiadujemy się, że Emma była w żałobie po mężu. Z czasem zaczęły wychodzić na jaw nowe okoliczności i miało okazać się, czy faktycznie był to wypadek. Emmę odwiedziła jej krewna nastoletnia Kaja i podczas jej pobytu i nie tylko doszło do niepokojących zdarzeń. Powieść nie jest za obszerna, bo ma niecałe 200 stron. Autorce udało się jednak stworzyć zaskakującą, trzymającą w napięciu historię, idealną na jedno czytanie.
Moja ocena: 4.5/6
niedziela, 12 lipca 2020
,,Manipulacja" Agnieszka Kruk
Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 2018
Format : Książka
Ilość stron: 322
Do kupienia: Oficynka
,,Manipulacja" Agnieszki Kruk to kolejna powieść, z którą miałam okazję zapoznać się w ostatnim czasie.
Bo i Lu były przyjaciółkami z prawdziwego zdarzenia. Jedna z nich pracowała w szpitalu psychiatrycznym, druga zajmowała się tłumaczeniami. Jedna z kobiet miała jednak niezdrowe zainteresowanie zdarzeniami, o których opowiadano w telewizji. Co z tego wyniknęło?
Lubię nieoczywiste książki i ta z całą pewnością ma nietuzinkową fabułę. Sporo w niej niedopowiedzeń, niedokończonych wątków, co nie do końca mi odpowiadało. Bardzo podobał mi się jednak opis przyjaźni między głównymi bohaterkami.
Agnieszka Kruk stworzyła powieść, w której nie zabrakło wielu życiowych refleksji. Czyta się ją bardzo szybko, fabularnie jest także całkiem ciekawa. Nie każdemu jednak przypadnie do gustu taki sposób prowadzenia fabuły.
,,Manipulacja" Agnieszki Kruk to nieoczywista publikacja, z którą miałam okazję zapoznać się w ostatnim czasie.
Moja ocena: 4.5/6
,,Manipulacja" Agnieszki Kruk to kolejna powieść, z którą miałam okazję zapoznać się w ostatnim czasie.
Bo i Lu były przyjaciółkami z prawdziwego zdarzenia. Jedna z nich pracowała w szpitalu psychiatrycznym, druga zajmowała się tłumaczeniami. Jedna z kobiet miała jednak niezdrowe zainteresowanie zdarzeniami, o których opowiadano w telewizji. Co z tego wyniknęło?
Lubię nieoczywiste książki i ta z całą pewnością ma nietuzinkową fabułę. Sporo w niej niedopowiedzeń, niedokończonych wątków, co nie do końca mi odpowiadało. Bardzo podobał mi się jednak opis przyjaźni między głównymi bohaterkami.
Agnieszka Kruk stworzyła powieść, w której nie zabrakło wielu życiowych refleksji. Czyta się ją bardzo szybko, fabularnie jest także całkiem ciekawa. Nie każdemu jednak przypadnie do gustu taki sposób prowadzenia fabuły.
,,Manipulacja" Agnieszki Kruk to nieoczywista publikacja, z którą miałam okazję zapoznać się w ostatnim czasie.
Moja ocena: 4.5/6
wtorek, 9 sierpnia 2016
,,Ostre cięcie" Max Allan Collins
Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 2012
Format : Książka
Liczba stron: 294
Półka: posiadam
Liczba stron: 294
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf
Oglądam tylko polskie seriale. Z zagranicznych produkcji obejrzałam maksymalnie dwie, dlatego też gdyby nie sopockie spotkanie i prezent od wydawnictwa Oficynka nigdy nie trafiłabym na ,,Ostre cięcie", czego bardzo bym żałowała.
Bezdomni nie mają łatwego życia, muszę żebrać, rzadko się myją, nie mają co jeść. Gdy nieznajomy mężczyzna proponował im pieniądze za chwilę rozmowy, nie byli w stanie odmówić. Gdy zgadzali się iść z nieznajomym, nie mieli pojęcia, że już niebawem ich życie zmieni się o 180 stopni, jednak nie w takim sensie, jak by sobie tego życzyli. Sprawą morderstw bezdomnych zajmuje się zespół JAB. Nieco później zostaje porwana 20-letnia dziewczyna. Czy te dwie sprawy się w jakiś sposób łączą?
Z tego co udało mi się wywnioskować nie jest to pierwszy tom, jednak w niczym nie przeszkadza to w lekturze. Jedynie chyba dwa razy są nawiązania do wcześniejszej fabuły, w której się nie orientujemy, ale książkę z powodzeniem można czytać jako odrębną powieść. Pierwsze 30 stron jest nieco spokojne, nużące, jednak po tych kilkudziesięciu stronach akcja nabiera tempa i praktycznie do końca nie można się od kryminału oderwać.
Fabuła jest naprawdę zaskakująca. Kryminałów z wątkiem bezdomnych czytałam kilka, bo jest to wdzięczny temat w literaturze kryminalnej, jednak takiej fabuły na pewno sama bym nie wymyśliła. Niemal do samego końca nie wiadomo, czym jest tytułowe ,,Ostre cięcie" i jak skończy się ta sprawa. Ilu bezdomnych jeszcze zginie? Czy dziewczynę uda się uratować z rąk porywaczy? Jedyne co mi przeszkadzało w odbiorze tej lektury to spora ilość bohaterów, których nie mogłam zapamiętać. Intryga kryminalna została jednak uknuta perfekcyjnie!
,,Ostre cięcie" powstało na podstawie serialu i na dużym ekranie z pewnością też prezentuje się znakomicie. Jeśli jednak wolicie wersję książkową, nie powinniście czuć się zawiedzeni.
Oglądam tylko polskie seriale. Z zagranicznych produkcji obejrzałam maksymalnie dwie, dlatego też gdyby nie sopockie spotkanie i prezent od wydawnictwa Oficynka nigdy nie trafiłabym na ,,Ostre cięcie", czego bardzo bym żałowała.
Bezdomni nie mają łatwego życia, muszę żebrać, rzadko się myją, nie mają co jeść. Gdy nieznajomy mężczyzna proponował im pieniądze za chwilę rozmowy, nie byli w stanie odmówić. Gdy zgadzali się iść z nieznajomym, nie mieli pojęcia, że już niebawem ich życie zmieni się o 180 stopni, jednak nie w takim sensie, jak by sobie tego życzyli. Sprawą morderstw bezdomnych zajmuje się zespół JAB. Nieco później zostaje porwana 20-letnia dziewczyna. Czy te dwie sprawy się w jakiś sposób łączą?
Z tego co udało mi się wywnioskować nie jest to pierwszy tom, jednak w niczym nie przeszkadza to w lekturze. Jedynie chyba dwa razy są nawiązania do wcześniejszej fabuły, w której się nie orientujemy, ale książkę z powodzeniem można czytać jako odrębną powieść. Pierwsze 30 stron jest nieco spokojne, nużące, jednak po tych kilkudziesięciu stronach akcja nabiera tempa i praktycznie do końca nie można się od kryminału oderwać.
Fabuła jest naprawdę zaskakująca. Kryminałów z wątkiem bezdomnych czytałam kilka, bo jest to wdzięczny temat w literaturze kryminalnej, jednak takiej fabuły na pewno sama bym nie wymyśliła. Niemal do samego końca nie wiadomo, czym jest tytułowe ,,Ostre cięcie" i jak skończy się ta sprawa. Ilu bezdomnych jeszcze zginie? Czy dziewczynę uda się uratować z rąk porywaczy? Jedyne co mi przeszkadzało w odbiorze tej lektury to spora ilość bohaterów, których nie mogłam zapamiętać. Intryga kryminalna została jednak uknuta perfekcyjnie!
,,Ostre cięcie" powstało na podstawie serialu i na dużym ekranie z pewnością też prezentuje się znakomicie. Jeśli jednak wolicie wersję książkową, nie powinniście czuć się zawiedzeni.
Moja ocena: 5,5/6
Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Bo #tuczytamy
wtorek, 8 września 2015
,,Detektyw Murdoch. Ostatnia noc jej życia" Maureen Jennings
Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 2010
Format : Książka
Liczba stron: 308
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf
Detektyw Murdoch to postać nietuzinkowa. Mauren Jennings stworzyła 7-tomową serię z tym detektywem w roli głównej. ,,Ostatnia noc jej życia" rozpoczyna ten cykl.
Koniec XIX wieku. Toronto. Alice, pani lekkich obyczajów, wracając do domu zauważyła dziewczynę, po którą zatrzymał się powóz jakichś sytuowanych ludzi. Kolejnego dnia nastolatkę znaleziono martwą niedaleko domu Alice, nagą. Podobno w domu zostawiła list, jakoby tęskniła za domem i postanowiła porzucić służbę u pani i wrócić do krewnych. Na jaw wychodzą jednak nowe okoliczności - zmarła nie umiała pisać, ani czytać, nie wiadomo, gdzie jest jej ubranie, dlaczego umarła. Jej ciało skrywa jeszcze niejedną tajemnicę. Czy detektyw Murdoch odnajdzie jej mordercę?
Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Z książką 3. Gdyby tak się nie stało, nie sądzę, bym zwróciła na nią większą uwagę. Bardzo bym tego żałowała, gdyż jest to naprawdę ciekawa lektura. Pomimo tego, że ma ponad 300 stron jej akcja trwa nieco ponad tydzień, epilog ma miejsce miesiąc po zakończeniu opisywanych wydarzeń. Opisywane zdarzenia są więc bardzo dokładne. Działają też na korzyść detektywa, któremu w ciągu tak krótkiego czasu udaje się rozwiązać sprawę.
Postaci nie ma tutaj zbyt wiele, wszystkie mają jakieś szczególne cechy i bardzo łatwo zapamiętać ich imiona. Jak to zwykle bywa, znów mamy kilku podejrzanych. Każdy z bohaterów może być winny, prawie wszyscy mają coś na sumieniu, coś starają się ukryć przed swoimi bliskimi. Kto jednak miał motyw, by zabić jedną ze służących? Książka została napisana 20 lat temu. Język nadal jest współczesny, a wydarzenia toczące się w Toronto sprawiają, że jest to lektura nietuzinkowa.
,,Detektyw Murdoch. Ostatnia noc jej życia" to, jak już wspomniałam, pierwszy tom siedmioczęściowego cyklu. Jestem bardzo zadowolona z lektury tej publikacji. Niemal do końca nie wiadomo, kto jest winny i jakie były motywy jego postępowania. Uroku dodają gospodarze detektywa, którzy wynajmują mu pokoje. Toczą się między nimi pogawędki o śledztwie, które są przyjemnym urozmaiceniem lektury. Jeśli trafię na kolejne tomy, zapoznam się z nimi z przyjemnością.
Moja ocena: 5/6
Detektyw Murdoch to postać nietuzinkowa. Mauren Jennings stworzyła 7-tomową serię z tym detektywem w roli głównej. ,,Ostatnia noc jej życia" rozpoczyna ten cykl.
Koniec XIX wieku. Toronto. Alice, pani lekkich obyczajów, wracając do domu zauważyła dziewczynę, po którą zatrzymał się powóz jakichś sytuowanych ludzi. Kolejnego dnia nastolatkę znaleziono martwą niedaleko domu Alice, nagą. Podobno w domu zostawiła list, jakoby tęskniła za domem i postanowiła porzucić służbę u pani i wrócić do krewnych. Na jaw wychodzą jednak nowe okoliczności - zmarła nie umiała pisać, ani czytać, nie wiadomo, gdzie jest jej ubranie, dlaczego umarła. Jej ciało skrywa jeszcze niejedną tajemnicę. Czy detektyw Murdoch odnajdzie jej mordercę?
Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Z książką 3. Gdyby tak się nie stało, nie sądzę, bym zwróciła na nią większą uwagę. Bardzo bym tego żałowała, gdyż jest to naprawdę ciekawa lektura. Pomimo tego, że ma ponad 300 stron jej akcja trwa nieco ponad tydzień, epilog ma miejsce miesiąc po zakończeniu opisywanych wydarzeń. Opisywane zdarzenia są więc bardzo dokładne. Działają też na korzyść detektywa, któremu w ciągu tak krótkiego czasu udaje się rozwiązać sprawę.
Postaci nie ma tutaj zbyt wiele, wszystkie mają jakieś szczególne cechy i bardzo łatwo zapamiętać ich imiona. Jak to zwykle bywa, znów mamy kilku podejrzanych. Każdy z bohaterów może być winny, prawie wszyscy mają coś na sumieniu, coś starają się ukryć przed swoimi bliskimi. Kto jednak miał motyw, by zabić jedną ze służących? Książka została napisana 20 lat temu. Język nadal jest współczesny, a wydarzenia toczące się w Toronto sprawiają, że jest to lektura nietuzinkowa.
,,Detektyw Murdoch. Ostatnia noc jej życia" to, jak już wspomniałam, pierwszy tom siedmioczęściowego cyklu. Jestem bardzo zadowolona z lektury tej publikacji. Niemal do końca nie wiadomo, kto jest winny i jakie były motywy jego postępowania. Uroku dodają gospodarze detektywa, którzy wynajmują mu pokoje. Toczą się między nimi pogawędki o śledztwie, które są przyjemnym urozmaiceniem lektury. Jeśli trafię na kolejne tomy, zapoznam się z nimi z przyjemnością.
Moja ocena: 5/6
sobota, 8 lutego 2014
,,Zapomnij patrząc na słońce" Katarzyna Mlek
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 256
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf
Katarzyna Mlek to autorka już kilku pozycji, które pojawiły się na polskim rynku wydawniczym. Kilka miesięcy temu jednak w blogosferze była fala na ,,Zapomnij patrząc na słońce" jej autorstwa. Tyle razy widziałam recenzje tej powieści, że w końcu i ja nie wytrzymałam i postanowiłam się z nią zapoznać. Liczyłam na niesamowitą pozycję, która wciągnie mnie bez reszty...
Hania wychowywała się na początku w zwyczajnej rodzinie. Kiedy dziewczynka miała 7 lat nie pamiętała już szczęśliwego początku. Jej matka była alkoholiczką, nie stroniła od alkoholu. Ojciec pracował w kopalni. Zajmował się córką, jak tylko umiał, jednak też nie z wszystkimi obowiązkami potrafił sobie poradzić. Dodatkowo Hania miała koszmary. Pojawiał się w nim kruk, który ją dziobał. Ukazywał jej także metaforycznie wydarzenia, które miały mieć miejsce. Nie były to jednak dobre chwile. Jego wizje przepowiadały tragedie...
Po książkę sięgnęłam z wielkim zapałem i oczekiwaniami. Po tylu pozytywnych opiniach byłam przekonana, że czeka na mnie naprawdę niesamowita lektura. Muszę przyznać, że jest to książka dobra na 2 wieczory. Wciąga, fabuła jest intrygująca. Nie brakuje w niej zaskakujących zwrotów akcji, których nawet najbardziej przewidujący czytelnik by się nie spodziewał. Czegoś mi jednak w niej zabrakło.
Za pierwszym razem przeczytałam ponad połowę powieści. Kolejnego dnia jednak średnio miałam na nią ochotę. Nie za bardzo byłam ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Doczytałam jednak do końca. Pomysł na kryminał był bardzo dobry i muszę przyznać, że nowatorski. Kilka razy pojawiły się przerażające opisy wizji, które miały mieć miejsce.
Jest to książka ciekawa, nawet interesująca, jednak mnie nie urzekła w takim stopniu, jakbym się tego spodziewała. Może po prostu wiązałam z nią zbyt wielkie nadzieje. Stało się jednak, jak się stało. Nie żałuję, że się z nią zapoznałam, jednak trochę szkoda mi czasu, jaki jej poświęciłam.
,,Zapomnij patrząc na słońce" nie jest złą książką. Jest przeznaczona raczej dla trochę starszych czytelniczek ze względu na niektóre opisy. Przyznam szczerze, że ja sama miałam dosyć, jak je czytałam. Może być to też spowodowane tym, że nie przepadam za takimi momentami w powieściach. Plusem jest to, że Katarzyna Mlek poruszyła problem alkoholizmu, który może dotknąć każdego z nas. Sami zdecydujcie, czy ta książka jest przeznaczona dla Was.
Moja ocena: 4/6
Subskrybuj:
Posty (Atom)







