wtorek, 22 września 2026

,,Pod psią gwiazdą" Milena Grabowska

„Pod psią gwiazdą” Mileny Grabowskiej to jedna z tych książek, przy których już po kilku stronach można poczuć, że będzie to opowieść pełna emocji. Sięgając po ten tytuł, byłam przede wszystkim ciekawa, jak autorka połączy losy bohaterów i jaki wpływ na ich historię będzie miało to, co wydarzy się po drodze.

Lubię książki, w których nie chodzi wyłącznie o samo przedstawienie kolejnych wydarzeń, ale również o emocje, relacje i sprawy, które mogą zostać z czytelnikiem na dłużej. Tutaj właśnie to przyciągnęło moją uwagę. Historia pozwala zatrzymać się przy bohaterach, przyjrzeć się ich wyborom i zastanowić nad tym, jak jedno wydarzenie może wpłynąć na dalsze życie.

Dużym plusem jest dla mnie również obecność psa w tej opowieści. Zwierzęta bardzo często wnoszą do książek dodatkowe emocje i sprawiają, że przedstawiona historia nabiera jeszcze bardziej osobistego charakteru. W tym przypadku tytułowa psia gwiazda jest elementem, który nadaje całej historii wyjątkowego klimatu.

Podczas lektury nie zabrakło momentów, które skłaniały mnie do refleksji. To książka o bliskości, przywiązaniu, ludzkich przeżyciach i tym, że czasami los potrafi napisać własny scenariusz.

„Pod psią gwiazdą” Mileny Grabowskiej to lektura, po którą warto sięgnąć, jeśli szukamy historii niosącej ze sobą emocje i pozwalającej na chwilę zatrzymać się przy tym, co naprawdę ważne. To opowieść, którą zdecydowanie warto mieć na uwadze.


Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem. 

poniedziałek, 21 września 2026

,,Tajemnica Tigusa" M.C. Rajchel

„Tajemnica Tigusa” M.C. Rajchel to książka, która już samym tytułem zwróciła moją uwagę. Lubię, kiedy nazwa publikacji nie zdradza zbyt wiele, a jednocześnie sprawia, że chce się zajrzeć do środka i przekonać, jaka historia została w niej przedstawiona.

Chętnie sięgam po książki, które pozwalają choć na chwilę oderwać się od codziennych obowiązków i przenieść do świata bohaterów. W codziennym biegu często brakuje nam czasu na spokojną lekturę, dlatego doceniam takie publikacje, przy których można usiąść i po prostu skupić się na opowiadanej historii.

W tym przypadku ważną rolę odgrywa atmosfera tajemnicy. Kolejne wydarzenia sprawiają, że podczas czytania można snuć własne przypuszczenia i zastanawiać się, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Lubię, gdy autor nie odkrywa wszystkich kart od razu, lecz stopniowo prowadzi czytelnika przez kolejne wydarzenia. Dzięki temu lektura nie staje się przewidywalna i chce się poznawać dalszy ciąg.

„Tajemnica Tigusa” jest dla mnie propozycją, która pozwala spędzić przy książce przyjemny czas, a jednocześnie daje możliwość przeżywania wydarzeń razem z bohaterami. To właśnie takie historie sprawiają, że codzienne sprawy na chwilę schodzą na dalszy plan.

Cieszę się, że mogłam sięgnąć po ten tytuł. „Tajemnica Tigusa” będzie odpowiednią propozycją dla osób, które lubią historie z nutką zagadki, stopniowo odkrywane wydarzenia i książki pozwalające oderwać się od codzienności. Zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę.

Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem. 

niedziela, 20 września 2026

,,Love Sour" Anita Kliczykowska


 „Love sour” Anity Kliczykowskiej to książka, która zainteresowała mnie już samym tytułem. Lubię sięgać po historie związane z relacjami, uczuciami i tym, jak skomplikowane potrafią być nasze emocje, dlatego od razu byłam ciekawa, co znajdę na kartach tej publikacji

Czasami mamy ochotę na lekturę, która pozwoli nam oderwać się od codzienności i skupić na historii innych osób. Właśnie z takim nastawieniem sięgnęłam po tę książkę. Tematyka okazała się na tyle interesująca, że z przyjemnością zagłębiałam się w kolejne strony i chciałam przekonać się, w jakim kierunku potoczy się cała opowieść.

Podobało mi się to, że podczas czytania można było zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o różnych stronach miłości oraz relacji między ludźmi. Nie zawsze wszystko układa się tak, jak sobie wyobrażamy, a uczucia potrafią przynieść zarówno piękne chwile, jak i trudniejsze momenty. Takie historie są mi szczególnie bliskie, ponieważ można w nich odnaleźć emocje, które znamy również z własnego życia.

„Love sour” okazała się dla mnie ciekawą propozycją na czas, kiedy ma się ochotę na historię skupiającą się przede wszystkim na ludziach, ich emocjach i wzajemnych relacjach. To książka, która pozwala na chwilę oderwać się od codzienności i po prostu zanurzyć w opowiadanej historii.

Cieszę się, że mogłam po nią sięgnąć. Myślę, że będzie to interesująca propozycja dla osób, które lubią książki o uczuciach, relacjach i nie zawsze prostych wyborach. Zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę.

Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem.