Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liliana Fabisińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liliana Fabisińska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lipca 2022

,,Jak powstają różne wynalazki" Liliana Fabisińska

 ,,Jak powstają różne wynalazki"

Miło jest dowiedzieć się w jaki sposób powstają różne wynalazki. Znana polska pisarka poruszyła temat samochodów, czekolady, chleb, dom, książki. Całość została wydana na kartonowych kartkach. W związku z tym idealnie sprawdza się również w przypadku mniejszych dzieci, które są zainteresowane poznawaniem procesu wynalazków od początku do końca.


Moja ocena: 5.5/6 

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone
   
     

sobota, 4 września 2021

,,Czułe podróże" Praca zbiorowa

,,Czułe podróże"

Jeśli chodzi o zbiory opowiadań dawno nie udało mi się trafić na jakiś szczególnie zachwycający. Z tego też powodu tak długo zwlekałam z lekturą tej pozycji. Okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie. Wszystkie opowiadania miłosne przenoszą nas w piękne regiony, są przemyślane i właśnie takiej wciągającej pozycji polskich autorek potrzebowałam na zakończenie wakacji. Jest to dość obszerna antologia, jednak dzięki ciekawym fabułom z całością można się zapoznać naprawdę sprawnie.

Moja ocena: 5/6 

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone 
   
  

środa, 7 października 2020

,,Czułe spotkania" Praca zbiorowa


 

Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2020
Format : Książka
Liczba stron: 400
Do kupienia: Gandalf

Zbiory opowiadań mają to do siebie, że zawsze można trafić na gorsze opowiadanie, ale gdy na okładce pojawiają się znane nazwiska to prawdopodobieństwo powinno być mniejsze.

Wszystkie historie opierają się na relacji kobiety z mężczyzną - z portalu randkowego, dawnym znajomym, obecnym partnerem, mężem. Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tej publikacji i to mnie zgubiło.

Pisanie wielu publikacji w ciągu roku nie wychodzi zbyt dobrze i niestety widać tego efekty. 5 z 6 opowiadań okazało się być dla mnie bez większego polotu, jedynie jedno wywarło na mnie większe wrażenie.

,,Czułe spotkania" Praca zbiorowa to zbiór, który mnie nie zachwycił, ale może z Wami będzie inaczej.

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone


niedziela, 6 października 2019

,,Obok niej" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2019
Format : Książka
Liczba stron: 432
Do kupienia: Gandalf

Liliana Fabisińska napisała kilka ciekawych powieści. Na rynku ukazała się jej najnowsza publikacja.

Kinga wiedzie z pozoru szczęśliwe życie. Ma męża, nastoletnią córkę, oddaną przyjaciółkę. Wszystko zmienia się, gdy jedzie na 20-lecie swojej studniówki. Spotyka tam kolegę z klasy, Maksa, który zmienił się nie do poznania. Między dawnymi znajomymi zaczyna rodzić się namiętność.

Z pozycją postanowiłam zapoznać się w wolniejszy dzień. Tak się wciągnęłam w tę powieść, że naprawdę trudno było mi się od niej oderwać. Głównymi bohaterami jest tak naprawdę trójkąt miłosny, ale nie wszystko idzie tak, jak można by się tego spodziewać.

Liliana Fabisińska słynie z tego, że pisze naprawdę bardzo dopracowane merytorycznie publikacje. Ta także taka jest. Dodatkowo pojawia się w niej spory wątek sensacyjno-kryminalny, dzięki któremu do końca nie wiemy, jak to wszystko się skończy.

,,Obok niej" Liliany Fabisińskiej to powieść, z którą warto zapoznać się w wolniejszy dzień, gdyż jest tego warta.

Moja ocena: 4.5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone



niedziela, 15 kwietnia 2018

,,Na ratunek Maciejce" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2018
Format : Książka
Liczba stron: 96
Do kupienia: Gandalf

Liliana Fabisińska ma na swoim pisarskim koncie kilka serii dla dzieci, w tym ,,Klinikę pod Boliłapką" i ,,Szkółkę jeździecką ,,Kopytko"".

Cztery przyjaciółki ze szkółki jeździeckiej miała czekać nie lada niespodzianka. Do ich grupy dołączył bowiem chłopiec, a była to typowo dziewczęca grupa. Jak chłopiec odnajdzie się w ich towarzystwie? Dodatkowo trzeba było pomóc Maciejce, która dostała końskiej kolki.

Książeczka to już piąty tom serii, który pozornie można czytać oddzielnie, jednak warto zachować chronologię. Publikacja ma ołówkowe ilustracje oraz dość dużą czcionkę. Treść konsultowana była ze specjalistą od koni. Autorka pokazuje, do czego może doprowadzić nieodpowiedzialne zachowanie przy tych zwierzętach.

Serie o zwierzętach są bardzo cenne w życiu młodego czytelnika, bo nie dość, że uczą go wiedzy o danych gatunkach, to dodatkowo empatii. Akurat w tej serii przez wszystkie tomy przewijają się konie, jednak są też inne cykle, w których każdy tomik to oddzielne zwierzątko. W tym zakresie mogę polecić wspomnianą już ,,Klinikę pod Boliłapką", książeczki Holly Webb, Tiny Nolan czy Amelii Cobb.

,,Na ratunek Maciejce" pokazuje, do czego może doprowadzić niestosowne zachowanie przy koniach, ale także oddanie ludzi względem naszych zwierzęcych przyjaciół. Gorąco zachęcam do lektury.

Moja ocena: 5/6


piątek, 17 listopada 2017

,,Pogoń za lisem" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2017
Format : Książka
Liczba stron: 96
Do kupienia: Tania Książka

Szkółka jeździecka ,,Kopytko" rozwija się z każdym tomem. Co tym razem wymyślą jej uczennice?

Cztery przyjaciółki po dojściu na zajęcia były zdziwione tym, że nie zastały nikogo na miejscu. Okazało się, że ich trenerka z weterynarzem pojechali na zakupy i mają niedługo wrócić. Dziewczynki umyśliły sobie, że ich ,,ulubiona para" w końcu coś do siebie poczuła i będą razem. Niestety, z racji tego, że nic takiego się nie wydarzyło, jedna z bohaterek postanowiła zadziałać w inny sposób.

Książeczka została wydana w zeszytowym formacie w miękkiej oprawie i z kremowymi stronami. Jest w niej dość sporo ołówkowych ilustracji autorstwa Marty Blachury, który jeszcze bardziej przyciągają wzrok i urozmaicają lekturę. Język autorki jest bardzo prosty, a czcionka duża, dzięki czemu książeczkę czyta się ze sporym zainteresowaniem.

Bohaterki przez poprzednie tomy starają się zeswatać swoją instruktorkę jeździectwa z weterynarzem. Czy im się to w końcu uda? Tego być może dowiecie się z tego tomiku. Ważniejsze jednak jest zwrócenie uwagi na święto Hubertusa, które zostało w tej publikacji szczegółowo opisane. Na końcu jest także rysunek z budową konia.

,,Pogoń za lisem" to tego typu książka dla dzieci, z którą lepiej zapoznawać się po przeczytaniu poprzednich tomów. Seria idealna dla miłośników koni i nie tylko.

Moja ocena: 5/6


Za egzemplarz dziękuję księgarni 

czwartek, 22 czerwca 2017

,,Wielkie zawody" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2017
Format : Książka
Liczba stron: 96
Do kupienia: Gandalf

,,Wielkie zawody" to trzeci tom serii ,,Szkółka jeździecka ,,Kopytko"",  z którym postanowiłam się zapoznać.

Bohaterki, znane nam z poprzednich tomików, coraz lepiej radzą sobie w siodle, a niektóre ich znajome czeka egzamin. Niestety, jeden konik zaczyna chorować, przez co jedna z dziewczyn nie będzie mogła wziąć udziału w wydarzeniu. Czy jednak wszystko dobrze się skończy?

Publikacja przeznaczona jest dla dzieci, które rozpoczynają swoją naukę z czytaniem lub są z nią nieco oswojone. Dzięki dużej czcionce i dość małej ilości tekstu, bajeczkę czyta się naprawdę szybko. Całość uświetniają szare ilustracje.

Serię dobrze czytać w kolejności chronologicznej, gdyż bez znajomości poprzednich tomików, nieco trudno może być nam zorientować się w fabule. Ta część pokazuje, że na przyjaciół zawsze można liczyć, że nawet jeśli coś nam się nie powiedzie, to zawsze możemy to naprawić.

,,Wielkie zawody" to krótka, ciekawa i dość wciągająca pozycja dla miłośników kucyków. Jeśli wolicie powieści dla dorosłych, tej autorki polecam Wam ,,Śnieżynki" lub ,,Córeczkę".

Moja ocena: 5/6


wtorek, 15 listopada 2016

,,Pokonać strach" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 96
Do kupienia: Tania Książka

,,Pokonać strach" to drugi tomik serii Liliany Fabisińskiej, który niedawno trafił do nowości. Czy warto zapoznać się z tym cyklem?

Pierwszy tomik, czyli ,,Pierwsza lekcja" był bardzo wprowadzający. W tej części na lekcje konne uczęszcza też Weronika, której zdjęto gips. Dziewczynki coraz bardziej przyzwyczajają się do jazdy konnej. Niestety, Misia ma pewne roszczenia względem Olgi...

Jak już wspomniałam w poprzednim wpisie, Liliana Fabisińska zasłynęła głównie dzięki serii ,,Klinika pod Boliłapką", która opowiadała o chorych zwierzętach różnych gatunków. Myślę jednak, że cykl ,,Szkółka jeździecka "Kopytko"" także będzie cieszył się sporym zainteresowaniem młodych czytelników.

Książeczka została wydana podobnie, jak inne pozycje. Jest w małym formacie, miękkiej oprawie, z dużą czcionką i szarymi ilustracjami. Czyta się naprawdę szybko. Autorka w tym tomie poruszyła kwestię zazdrości, zbyt dużych ambicji i oczekiwań innych członków rodziny, oswajania się z koniem. Na koniec została przedstawiona mowa uszu tego zwierzęcia.

,,Pokonać strach" opowiada o przezwyciężaniu swoich słabości, powolnym odblokowywaniu się i dążeniu do tego, by jednak pokonać jakąś wewnętrzną barierę, pielęgnowaną w sobie od lat.

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki dziękuję księgarni 
Książka bierze udział w wyzwaniu





poniedziałek, 14 listopada 2016

,,Pierwsza lekcja" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 96
Do kupienia: Tania Książka

,,Pierwsza lekcja" to jedna z tych nowości, których nie mogłam się doczekać. Nowa seria pisarki opowiada o konikach, czyli tych zwierzętach, które darzę dużym książkowym sentymentem.

Koleżanka Misi, Weronika, kochała konie. Gdy dowiedziała się, że w ich pobliżu działa szkółka jeździecka ,,Kopytko", postanowiła zapisać się tam z Michaliną. Niestety,  w dniu zajęć złamała nogę. Misia miała chodzić tam sama, choć zupełnie nie była do tego przekonana. Poznała tam Olę i Hanię, dwie dziewczynki, z którymi się polubiła. Zrozumiały, że szkółka jeździecka może być fajnym pomysłem na spędzenie wolnego czasu.

Z serii dziecięcych Liliany Fabisińskiej największą popularnością cieszył się cykl ,,Klinika pod Boliłapką", który opowiadał o różnych chorych zwierzątkach. Seria ,,Szkółka jeździecka "Kopytko"" dopiero pojawiła się na wydawniczym rynku, jednak jestem pewna, że także zgromadzi wielu zwolenników.

Pod względem wydania książeczka wygląda tak jak inne w podobnym klimacie. Jest mała, z szarymi ilustracjami i dużą czcionką. Przekazuje ważne wartość - by mówić to, co się myśli, potrafić przyznać się do błędu, spróbować nowych rzeczy. Na końcu znajduje się zestawienie odmian białych plam na pysku konia.

,,Pierwsza lekcja" to bardzo dobrze napisany początek serii. Książeczkę czyta się bardzo szybko, myślę, że spodoba się nie tylko miłośnikom koni.

Moja ocena: 5,5/6


Za egzemplarz książki dziękuję księgarni 
Książka bierze udział w wyzwaniu


piątek, 9 września 2016

,,Martynka i kotki" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 32
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Z książeczek do nauki czytania z pewnością serią Czytam sobie zasłynęło wydawnictwo Egmont. Całkiem niedawno nakładem wydawnictwa Papilon ukazały się także książeczki do nauki czytania, w tym ,,Martynka i kotki. Pierwsze czytanki. Poziom 2" z tekstem Liliany Fabisińskiej.

Bajka opowiada o kotce, która się okociła. Martynka z bratem zajmowały się nią i czterema kociakami przez całe lato. Niestety, wakacje się skończyły i nadszedł czas rozstania.

Książeczka jest małego formatu, mniej więcej wielkości szkolnego zeszytu. Zarówno okładka, jak i strony z tekstem są miękkie. Publikacja ma bardzo dużą czcionkę, ułatwiającą samodzielne czytanie. Dodatkowo trudniejsze wyrazy - brzuszek, drzewo - zostały zapisane w wykropkowanej czerwonej ramce, by zwrócić na nie baczniejszą uwagę.

,,Martynka i kotki" to pozycja obowiązkowa dla miłośników Martynki. Cieszę się, że z tej serii powstają też pozycje dla najmłodszych, rozpoczynających swoją przygodę z czytaniem. Cena też jest bardzo atrakcyjna, więc warto się na nią skusić.

Moja ocena: 5,5/6




Książka bierze udział w wyzwaniu





piątek, 13 maja 2016

,,Sanatorium pod Zegarem" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2016
Format : e-book
Liczba stron: 284
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Twórczość Liliany Fabisińskiej zaczęłam poznawać dzięki ,,Z jednej gliny". Potem były ,,Skrzynia piratów. Podwodne miasto", ,,Córeczka", ,Śnieżynki" i oczywiście cała seria Kliniki pod Boliłapką oraz ,,Matylda i czekoladowe ciastko". Nic więc dziwnego, że postanowiłam skusić się także na ,,Sanatorium pod Zegarem", rozpoczynające trylogię Jak pies z kotem. Gdy zaczynałam czytać tę książkę, ta informacja jednak mi gdzieś umknęła.

Nina, a właściwie Antonina, miała wyjść za mąż. Zanim jednak do tego doszło, musiała wziąć udział w sesji ślubnej. Niestety, tego dnia wszystko szło nie tak, a więc i sesja nie mogła się udać. Przy pozowaniu do romantycznego zdjęcia spadła z drabiny i kolejne miesiące spędziła w szpitalu, a następnie w sanatorium w Ciechocinku. Natalia, starsza pani około siedemdziesiątki, od lat prowadziła swój zakład fotograficzny na Helu. Zmiana wystawy była jedną z rzeczy, które robiła zawsze, nawet, gdy jej się nie chciało, czy była chora. Podczas takich zadań jej także udało się, na nieszczęście, spaść z drabki i trafić do sanatorium... w Ciechocinku. Choć tego nie wiedziały, obie panie miały łączyć razem pokój i przeżywać z pewnością niecodzienne przygody.

,,Sanatorium pod Zegarem" to książka, po której oczekiwałam, że mnie rozbawi, wzruszy lub obie rzeczy na raz. Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że nie zdarzyła się żadna z tych rzeczy, a powieść mnie jedynie znużyła i już po połowie zastanawiałam się, ile zostało mi jeszcze do końca i dlaczego tak wolno się to czyta. Tajemnica Natalii sprzed 50 lat mogła wnieść dozę świeżości do tej książki, ale była ona tak rzadko podejmowana, że w natłoku innych wydarzeń traciłam wątek, że coś takiego miało miejsce. Myślę, że o wiele lepiej byłoby, gdyby została ona opowiedziana w dłuższych kawałkach.

Sprawa ze zwłokami w basenie też wcale mnie nie usatysfakcjonowała. Nie oczekiwałam jakiegoś spektakularnego zakończenia, ale to, co otrzymałam, nie było wielkim WOW. Samo dochodzenie także nie wywarło na mnie wielkiego wrażenia. Odnośnie wyjazdu jednej z bohaterek z sanatorium też liczyłam na coś innego, może szybsze bicie serca, przyśpieszoną akcję, a, niestety, w moim odczuciu, nic takiego nie otrzymałam. Co tyczy się bohaterek, obie mnie na swój sposób irytowały. Tak naprawdę niewiele wiemy o ich przeszłości, a wątków jest tyle, że można zapomnieć, który ma jeszcze na nowo zostać podjęty.

,,Sanatorium pod Zegarem" to książka, mimo wielkiej sympatii dla autorki, która niestety bardzo mnie zawiodła. Może miałam względem niej za duże oczekiwania. Niemniej, uważam, że w stosunku do poprzednich powieści, jest ona raczej przeciętną lekturę, która zamiast dostarczyć mi jakichś większych emocji, tylko mnie znużyła.

Moja ocena: 3/6

wtorek, 1 grudnia 2015

,,Lawa w tarapatach. Klinika pod Boliłapką" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 96
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

,,Klinika pod Boliłapką" to już 11-tomowa seria autorstwa Liliany Fabisińskiej, autorki głównie książek dziecięcych, choć mającej na swoim koncie kilka powieści obyczajowych.


Marta od lat jeździła na jednym koniku. Przyszedł jednak czas by przesiąść się na większego konia, gdyż dziewczynka bardzo urosła. Na początek wybór padł na Lawę. Udało im się odbyć nawet jedną leśną przejażdżkę, jednak później z okiem Lawy zaczęło się coś dziać. Na szczęście doktor Magda jak zawsze była w pobliżu.

O koniku mogliśmy poczytać już w jednym z pierwszych tomów, jednak tym razem to zwierzę spotkała inna przypadłość. Nie ma tuta mowy o błędach, gdyż całość jest konsultowana z weterynarzem. Oprócz typowo końskich przypadłości możemy w tej części poczytać też o relacjach międzyludzkich, zarówno między Martą i jej rodzicami, a także doktor Magdą i bliźniakami. Na chwilę zapanuje też chwila zgrozy, jednak na szczęście wszystko dobrze się skończy.

Czcionka jest dość spora, ale nie tak duża, jak np. w wydaniach ,,Zosia i jej ZOO" lub ,,Zaopiekuj się mną". Całość uświetniają czarno-białe ilustracje, które doskonale współgrają z treścią. Całość czyta się ok. 30 minut. Dużym atutem serii jest to, że każdy tomik można czytać niezależnie od poprzednich. Dzięki temu każdy młody czytelnik może poczytać o swoim ulubionym zwierzątku.

,,Lawa w tarapatach. Klinika pod Boliłapką" to opowieść o docieraniu się, zarówno w relacji człowiek-zwierzę, jak ludzi. Miłośników serii nie muszę zachęcać, a tym, którzy jeszcze nie znają cyklu polecam zapoznanie się z wybranym tomikiem.

Moja ocena: 5/6


Książka została przeczytana w ramach wyzwania



sobota, 24 października 2015

,,Kropeczka znajduje dom. Klinika pod Boliłapką" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 96
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Klinika pod Boliłapką to seria, która ma już ponad rok. Od tej pory zostało wydane już 10 tomików. Każdy kolejny jest dla mnie niespodzianką, na którą czekam z niecierpliwością.

Karolina i Bartek to niezbyt zgodne rodzeństwo. Dziewczynka była starsza, więc to na jej barkach spoczywała większość dziecięcych obowiązków. Bartek z kolei uważał, że musi być traktowany lepiej, bo jest młodszy, a więc słabszy. Wszystko zmieniło się, gdy na przyjęciu urodzinowym u kolegi chłopca, gdy spotkał tam Pirata - jednookiego kotka ze schroniska. Karolina poinformowała brata, że jest jeden warunek, by oni także mieli kotka - brat musi stać się ,,dorosły". Od tej pory Bartek zmienił się nie do poznania. Niebawem w ich domu zagościła Kropeczka.

Bardzo lubię różne serie o zwierzętach, ale Klinika pod Boliłapką zdecydowanie należy do moich ulubionych. Warto dodać, że treści medyczne konsultowane są z weterynarzem. Liliana Fabisińska pisze w sposób ciekawy, prosty, intrygujący. Przez wszystkie 10 tomików toczy się historia dwójki weterynarzy - doktor Magdy i Pawła oraz ich dzieci. Bliźniaki nigdy nie narzekają na nudę.

Seria ukazuje, że posiadanie zwierzątka wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Nasz pupil może zachorować, trzeba go zaszczepić, kupić mu odpowiednie jedzenie i przedmioty niezbędne do przeżycia i normalnego funkcjonowania. W tym tomiku pojawia się także kwestia tego, że bycie dziećmi weterynarzy to po części nic fajnego. Lekarz jednak musi być niezbędny zwierzęciu o każdej porze dnia i nocy.


,,Kropeczka znajduje dom. Klinika pod Boliłapką"  Liliany Fabisińskiej to prosta, a jednocześnie ciekawa seria dla dzieci w wieku szkolnym z czarno-białymi ilustracjami, które zdecydowanie jeszcze bardziej zachęcają do lektury. Nie mogę nie wspomnieć o pięknej okładce, która jest chyba najpiękniejsza w tym tomiku.

Moja ocena: 6/6


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


niedziela, 4 października 2015

,,Śnieżynki" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 420
Półka: posiadam
Do kupienia: Book Master

Twórczość Liliany Fabisińskiej pokochałam przede wszystkim za serię ,,Klinika pod Boliłapką". Jednak gdy na rynku ukazała się książka młodzieżowa, a także dwie powieści dla dorosłych wiedziałam, że muszę się z nimi zapoznać. ,,Śnieżynki" to najnowsza powieść pisarki.

Śnieżynki. Z czym kojarzy mi się to słowo? Z mrozem, śniegiem, białymi płatkami spadającymi z nieba. W książce to słowo nabiera jednak nowego znaczenia, znanego osobom zainteresowanym tematem in vitro. Monika od lat z mężem starała się o dziecko. Mężczyzna nie chciał zgodzić się na sztuczne zapłodnienie, bowiem było to niezgodne z nauką Kościoła. Dagmara była znaną muzykantką, grała na instrumencie. Zajście w ciążę i poród dziecka miała zaplanowany niemal co do minuty. Los tych dwóch kobiet miał się zetknąć przez przypadek.Obie marzyły o tym samym - o dziecku. Czy ich prośba się spełniła?

Nie mogę oceniać zachowania Moniki i Dagi. Nie wiem, jak sama zachowałabym się w ich sytuacji. Dobrym pomysłem było wprowadzenie przez Lilianę Fabisińską obietnicy, która wiązała obie strony. Lecz czy na pewno? Nie mam pojęcia, czy zdecydowałabym się na tego typu przysięgę, praktycznie bez szansy jej spełnienia. Rozumiem powody postępowania obu pań, jednak zachowanie męża Dagmary jest dla mnie niepojęte. Otwarte zakończenie pozostawia nadzieję na więcej. Jeśli sprawy miałyby potoczyć się tak, jak przewiduję, wolę pozostać przy jednej części. Obawiam się, że druga wyczerpałaby mnie emocjonalnie.

W ostatnim czasie powstaje bardzo wiele książek o tym, że kobiety nie mogą zajść w ciążę. Jednym się udaje, innym nie. Jest to temat bardzo na czasie. Zdarzenia w ,,Śnieżynkach" po części inspirowane są prawdziwymi wydarzeniami. Podoba mi się, że pisarka nie ocenia postępowania bohaterów. Każdy czytelnik może wyrobić sobie samodzielną opinię.

Temat in vitro na pewno nie jest łatwą sprawą. Nie wiem, czy zdecydowałabym się na ten zabieg, nie chodzi nawet o zgodność z wiarą Kościoła. Dla wielu kobiet na pewno jest to bardzo ciężka decyzja. To samo dotyczy śnieżynek. Cieszę się, że książki o takiej tematyce powstają. Choć emocje tutaj są różnorodne - radość, desperacja, zawiść, nienawiść, miłość, czyli takie jak ludzkie życie, czyta się z dużym zainteresowaniem.

,,Śnieżynki" to lektura na kilka godzin. Strony zmieniają się w jednej chwili i nim się zorientujemy, czytamy ostatnie zdania. Liliana Fabisińska zaskoczyła mnie dwukrotnie - raz podczas ważnego momentu w życiu jednej pary, drugi raz - zakończeniem. Przed Wami niesamowita lektura, pełna różnych emocji.

Moja ocena: 6/6


Wpis powstał w ramach współpracy z BookMaster.pl



czwartek, 13 sierpnia 2015

,,Klinika pod Boliłapką. Gucio gubi futerko", ,,Matylda i czekoladowe ciastko" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 96
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

,,Klinika pod Boliłapką" to niewątpliwie jedna z najlepszych serii dziecięcych o zwierzętach, z którymi miałam okazję się zapoznać. Dziś prezentuję Wam już 9 tomik cyklu.

Gabi od zawsze marzyła o psie. Rodzice jednak nie chcieli się na niego zgodzić, gdyż nie miałby się kto nim zajmować. Niebawem jednak miała odbyć się Komunia dziewczynki i opiekunowie obiecali jej niespodziankę. Gabi była pewna, że otrzyma upragnionego pieska. Zamiast niego otrzymała... świnkę morską, którą pokochała całym sercem. Z racji tego, że wyjeżdżali na 3-tygodniowe wakacje do Chorwacji nie mogli zabrać nowego pupila ze sobą. Po powrocie świnka miała strupki i liniała. Co było tego przyczyną?

W tym tomiku nareszcie dowiadujemy się, jakiej płci będzie nowe dziecko doktor Magdy. Nic jednak nie zdradzę, gdyż chcę, żebyście Wy także mieli niespodziankę. Seria należy do jednej z moich ulubionych, a dodatkowo może posłużyć się fachową wiedzą, gdyż treści związane ze zwierzętami konsultowane są z weterynarzem. Nie ma więc mowy o żadnej pomyłce.

Książeczkę można czytać, jako oddzielną pozycję, jednak polecam czytanie od początku. Wątek doktor Magdy, Pawła i ich bliźniaków toczy się już od pierwszego tomiku. Do tej pory mogliśmy poczytać o takich zwierzątkach, jak pies, koń, kot, jeż, królik, fretka, papużka i własnie świnka morska. Jak widać, pisarka zachowuje dużą różnorodność i każdy znajdzie coś dla siebie.

,,Klinika pod Boliłapką. Gucio gubi futerko" to ciekawa książeczka, ale do tego już nie muszę przekonywać miłośników serii. Duża czcionka i liczne szare ilustracje zdecydowanie zachęcają do lektury młodego czytelnika. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomiki. Jestem ciekawa, o jakim zwierzątku teraz będę mogła poczytać.

Moja ocena: 5/6

~*~


Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 32
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Liliana Fabisińska to autorka książek głownie dla dzieci, choć w swoim dorobku ma także kilka powieści kobiecych. To właśnie od ,,Z jednej gliny" rozpoczęła się moja przygoda z jej twórczością.

Matylda była strasznym niejadkiem. Pewnego dnia, przechodząc koło cukierni z babcią, zauważyła na wystawie ciastko czekoladowe z wiśnią. Niestety, opiekunka nie chciała jej go kupić, gdyż wtedy dziewczynka nie zjadłaby już nic innego. Kolejnego dnia Matylda postanowiła namówić na zakup ciocię Jolę. Czy jej się to udało?

Książeczka jest przeznaczona do pierwszego czytania. Wyrazista czcionka oraz liczne, pastelowe ilustracje sprawiają, że całość wygląda bardzo elegancko. Dodatkowo fabuła zawiera morał - być może dzięki tej publikacji Wasze maluchy przestaną być niejadkami? Dodatkowo pisarka uświadamia, że nie można jeść samych słodyczy, np. przed obiadem.

,,Matylda i czekoladowe ciastko" należy do serii ,,Pierwsze czytanki" wydawanej przez wydawnictwo Papilon. W ofercie znajdziemy jeszcze trzy inne książeczki, jednak mi najbardziej spodobała się właśnie ta i dlatego postanowiłam Wam ją bliżej pokazać. Mam nadzieję, że gdy ją ujrzycie będziecie równie mocno zadowoleni, jak ja.

Moja ocena: 5/6


Książki zostały przeczytane w ramach wyzwania



czwartek, 9 lipca 2015

,,Klinika pod Boliłapką. Toffi ma katar" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 96
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Liliana Fabisińska to autorka książek dla dzieci i młodzieży. Na swoim literackim koncie ma także dwie powieści dla dorosłych. Trzecia ma ukazać się niebawem. ,,Klinika pod Boliłapką. Toffi ma katar" to ósmy tomik serii.

Mateusz od zawsze marzył o papużce. Niestety, rodzice nie byli zachwyceni tym pomysłem. Gdy jednak chłopiec znalazł ogłoszenie o zaginionym ptaszku, którego nowi właściciele nie mogli zatrzymać wiedział, że musi go mieć. Była to jego wymarzona papużka! Niestety, tata chłopca nie pałał do niej taką sympatią, jak Mateusz.

Bardzo lubię tę serię i miałam nadzieję, że w tym tomiku dowiem się coś więcej o doktor Magdzie. Na razie to jednak nie nastąpiło, jednak nie poddaję się. Myślę, że już w kolejnym pisarka ujawni więcej szczegółów. Tym razem poruszony został problem posiadania zwierzątka i nie zrozumienia ze strony bliskich. Jednak czy naprawdę tak było? Czy tata Mateusza nie chciał mieć papużki, czy może chodziło o coś innego?

Publikacja jest przeznaczona dla młodszych czytelników, którzy kochają zwierzęta. Każdy tomik jest o innym zwierzątku, a głównymi bohaterami jest zawsze doktor Magda, doktor Paweł oraz bliźniaki pani weterynarz. Mimo wszystko, każdą część można czytać oddzielnie. Piękne ilustracje dodają uroku ciekawej i napisanej prostym językiem treści. Dodatkowo w tym tomiku możemy poszerzyć swoją wiedzę o papużkach.

,,Klinika pod Boliłapką. Toffi ma katar" to pozycja dla miłośników twórczości pisarki oraz zwierząt. Osobiście z niecierpliwością wyczekuję na kolejne tomiki z tej serii. Jestem pewna, że podczas ich lektury się nie zawiodę.

Moja ocena: 5,5/6



Książka została przeczytana w ramach wyzwania