Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WAM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WAM. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 stycznia 2014

,,Serenada zmierzchu" Tracie Peterson

Wydawca: WAM
Data wydania: 2014
Format : Książka
Ilość stron: 344
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM


Tracie Peterson w swoim życiu napisała ponad 80 powieści. Wśród nich znalazła się także trylogia ,,Pieśń Alaski", która mnie osobiście zachwyciła!

Tym razem opowieść toczyła się kilkanaście lat po zakończeniu poprzedniego tomu. Główny wątek został poświęcony Britcie, która teraz miała już 24 lata i wróciła do Sitki, aby przemyśleć swoje życiowe decyzje. Na miejscu jednak czekała na nią niemiła niespodzianka, z którą musiała się zmierzyć. Czy dała sobie z nią radę? Czy poprzez pobyt w rodzinnych stronach udało jej się podjąć właściwą decyzję dotyczącą jej dalszego życia i kariery muzycznej?

Po zakończeniu drugiego tomu miałam zaraz ochotę na to, aby zapoznać się z trzecią częścią, która zarazem była zwieńczeniem trylogii. Na szczęście nie musiałam długo czekać na ten moment i w piątkowe popołudnie mogłam na nowo zagłębić się w przygody, troski, zmartwienia, ale także radości całej rodziny głównych bohaterów. Co prawda uwaga była skierowana głównie na Britcie, jednak nie zabrakło także opisów sytuacji z życia bliskich jej osób.

W tej części, chyba najbardziej ze wszystkich, został bardzo wyszczególniony motyw Boga w naszym życiu. Na pierwszy plan wysunęło się tutaj przebaczenie, ale także wiara w to, żeby pogodzić się z własnym losem. Ze słów autorki jednoznacznie możemy wyczytać, że wierzy ona w to, że Bóg czuwa nad nami i że wszystkie jego decyzje mają dla nas określone skutki, ale też jakiś cel. Powiem szczerze, że po przeczytaniu tej książki spojrzałam na pewne rzeczy inaczej. Jestem bardzo zadowolona z tego faktu, że miałam okazję, aby się z nią zetknąć.

Dzięki lekkiemu stylowi autorki ta książka wciągnęła mnie i wprost niezauważalnie minęła mi jej lektura. Każda strona była dla mnie odkrywaniem dalszych losów bohaterów. Przez 3 tomy zdążyłam już się z nimi zżyć, dlatego też z niemałym żalem opuszczam tą trylogię. Jestem jednak pewna, że z pewnością w przyszłości jeszcze nie raz do niej zajrzę, gdyż mam tam swoje ulubione fragmenty.

Podsumowując, cała trylogia zasługuje na uwagę. W tej nieznacznie zostały przypomniane także sytuacje, które wydarzyły się w poprzednich tomach. Ja bardzo się cieszę, że miałam okazję, aby się z nią zapoznać. Już po 1 części wiedziałam, że trylogia ,,Pieśni Alaski" jest przeznaczona wprost dla mnie.

,,Serenada zmierzchu" to piękna, romantyczna, pouczająca, ale i wzruszająca opowieść wieńcząca opowieść. Bardzo miło spędziłam z nią czas i Wam także serdecznie ją polecam. Jeśli jeszcze nie znacie twórczości tej autorki to warto to zmienić, gdyż ja jestem nią po prostu zachwycona!

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 



poniedziałek, 20 stycznia 2014

,,Refren poranka" Tracie Peterson

Wydawca: WAM
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 360
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Tracie Peterson to autorka ponad 80 utworów, których część stała się bestsellerami. ,,Refren poranka" jest drugim tomem serii.

Lydia nadal wraz ze swoją rodziną przebywała na Alasce. Jednak jej najstarszy syn, Dalton, postanowił dowiedzieć się czegoś więcej o swoich krewnych. Rodzina od zawsze ukrywała przed nim informacje na temat tego, co wydarzyło się w jego dzieciństwie. Obecnie chłopak miał już 18 lat i chciał poznać prawdę. Choć nie miało być to dla nikogo łatwe postanowili, że opowiedzą mu historię sprzed lat. Dodatkowo mąż Evie podobno był umierający i kobieta musiała do niego pojechać. Była więc to doskonała okazja do poznania rodziny i wyrobienia sobie na ich temat własnej opinii przez Daltona...

Pierwszą część czytałam ponad rok temu i pamiętam, że byłam nią zachwycona. ,,Pieśń Alaski" okazała się fenomenalna. Dlatego też, gdy tylko zauważyłam, że ukazała się druga część byłam pewna, że z pewnością i ona umili mi niejeden wieczór. Tak też się stało. Trochę obawiałam się tego, że przez taki długi okres czasu mogłam zapomnieć fabułę, jednak nic takiego nie miało miejsca. Ponownie zatopiłam się w tą fascynującą historię, od której po prostu nie mogłam się oderwać.

Co jakiś czas autorka przypominała fakty z poprzedniego tomu, aby łatwiej można się było zorientować w fabule. Pierwszy tom bardzo mi się podobał, ale ten przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Był tak rewelacyjny, że czytałam go w każdej wolnej chwili. Powieść pochłonęła mnie bez reszty. Bardzo cieszę się z faktu, że jeszcze w styczniu ma się ukazać 3 tom wieńczący całą opowieść.

Nie zabrakło tragicznych momentów, w których toczyła się walka o czyjeś życie. Na wyspie pojawili się nowi mieszkańcy. Pewna młoda dama już od pierwszych chwil czuła pociąg do jednego z młodzieńców, zresztą z wzajemnością. Co z tego wynikło? Zdradzę tylko, że z tą pozycją nie będziecie się na pewno nudzić. Poprzez prosty i wciągający styl autorki książkę czyta się fantastycznie.

,,Refren poranka" to przepiękna opowieść o sile miłości, prawdziwej przyjaźni, która może zwyciężyć wszystkie niepowodzenia. Choć czasami rozstania bywają trudne, to jednak są potrzebne. Serdecznie polecam Wam lekturę tej pozycji, gdyż z pewnością będziecie nią oczarowani.

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 



wtorek, 31 grudnia 2013

,,Aniołki zimowe” Barbara Derlicka

Wydawca: WAM
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 10
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Niedawno nakładem wydawnictwa Wam ukazały się 4 książeczki świąteczne Barbary  Derlickiej. Dziś mam dla Was trzecią z nich.

Śnieg powstaje w wyniku trzepania piórek aniołków, które lecą na ziemię. Książeczka ma być zaproszeniem aniołków do nas do domu.

Wszystkie 3 książeczki autorki opowiadają o aniołkach, które mają pojawić się w naszym życiu. Warto uwierzyć w to, że mają szansę na to, aby u nas zagościć. Jeśli tylko zechcemy je przyjąć z pewnością się pojawią. I choć nie będziemy ich widzieć będziemy mogli wyczuć ich obecność.

Książeczka, podobnie, jak dwie pozostałe, została wydana na sztywnych kartkach. Nie zawiera wiele tekstu, jednak ilustracje są bardzo naturalne i przyciągają wzrok. Mi się spodobały, więc sądzę, że kilkulatkom tym bardziej przypadną do gustu. Cena nie jest powalająca – niecałe 6 złotych to nie majątek.

Do tej pory miałam okazję zapoznać się tylko z kilkoma świątecznymi pozycjami, jednak zdaję sobie sprawę z tego, że na polskim rynku jest ich całe mnóstwo. Dzięki pozycjom Barbary Derlickiej mogłam choć na chwilę poczuć magię świąt płynącą z jej opowieści. Bardzo się z tego cieszę i Wam też serdecznie polecam.

,,Aniołki zimowe” to moim zdaniem najcieńsza i najładniejsza pozycja z całej trójki. Z pewności w przyszłości jeszcze nie raz do niej wrócę, gdyż uważam, że jest warta swojej uwagi.

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


niedziela, 29 grudnia 2013

,,Wyprawa króla Melchiora do Betlejem” Barbara Derlicka

Wydawca: WAM
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 32
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Barbara Derlicka to autorka książek przeznaczonych dla młodszych dzieci. Tym razem możemy zapoznać się z jej książeczką o trzech królach.

Kacper, Melchior i Baltazar postanowili udać się na narodzenie Jezusa. Przez lata wyczekiwali pierwszej gwiazdki, która się nie pojawiała. Od dawna mieli już uszykowane podarki – mirę, kadzidło i złoto. Dlatego też, gdy pewnego dnia zauważyli gwiazdę wszyscy udali się w umówione miejsce, aby razem powitać narodziny Jezusa.

Niedawno miałam okazję zapoznać się trzema innymi książeczkami Barbary Derlickiej opowiadających typowo o aniołkach i świętach Bożego Narodzenia. Tym razem autorka przygotowała dla nas zupełnie inną opowieść o trzech królach. Będzie ona doskonałym wprowadzeniem do tego, by porozmawiać z dzieckiem o tym, co zdarzyło się wiele lat temu.

Nigdy wcześniej nie czytałam jeszcze książki o trzech królach, więc było to dla mnie miłą odmianą, szczególnie w świątecznym okresie. Bardzo się cieszę, że książka trafiła w moje ręce i miałam okazję, by się z nią zapoznać. Jestem niesamowicie zadowolona z przepięknych, magicznych ilustracji, które wykonał Przemysław Sałamacha. Są one doprawdy zachwycające!

Bardzo lubię świąteczne książeczki, choć nie mam ich za wiele. Ta jest jednak bardzo ciekawa, a co najważniejsze oparta na prawdziwych wydarzeniach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Z pewnością jeszcze nie raz będę do niej wracać w tym okresie.

,,Wyprawa króla Melchiora do Betlejem” to przepiękna opowieść, którą każdy z nas powinien poznać lub sobie przypomnieć. Ja jestem nią zachwycona i z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu z nas.

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


piątek, 27 grudnia 2013

,,Aniołeczek” Barbara Derlicka

Wydawca: WAM
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 10
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Barbara Derlicka to autorka książeczek dla dzieci. Całkiem niedawno na polskim rynku ukazały się 4 świąteczne książeczki autorki.

Książeczka opowiada o tym, że Aniołek jest cały czas przy nas, choć go nie widzimy. Cały czas na nas spogląda i wie, jak postępujemy. Zawsze chroni nas przed złem.

Niedawno prezentowałam Wam inną opowieść Barbary Derlickiej opowiadającą o świętach. Tamtym razem również tak, jak teraz opowiadała o obecności Aniołka w naszym życiu. Choć nie są one widoczne z pewnością czuwają nad nami, trzeba tylko w to uwierzyć.

Święta to czas, który powinien zmusić nas do refleksji i przemyśleń nad sensem naszego życia. Doskonale w tym pomogą nam książeczki autorki, które zostały utrzymane w typowo świątecznym klimacie. Boże Narodzenie ma być dla nas pewnego rodzaju magią i czasem na spędzenie go wraz z rodziną, jednak nie możemy zapomnieć, czego tak naprawdę powinniśmy oczekiwać.

Książeczka została wydana na sztywnych kartkach. Ma tylko 10 stron, treści nie ma za wiele. Ilustracje są ładne, naturalne, wykonane przez Wojciecha Kuźmińskiego, który zilustrował wszystkie 3 książeczki Pani Derlickiej. Choć bajki nie są za grube to doskonale nadają się na ten bożonarodzeniowy okres.

Na polskim rynku zostało wydanych już wiele świątecznych książek. Pozycje Pani Derlickiej także się do nich zaliczają. Uważam, że warto poświęcić im te kilka minut swojego czasu. Być może nie są zbyt obszerne jednak warto się z nimi zapoznać.

,,Aniołeczek” to kolejna pozycja autorki przeznaczona dla młodszych dzieci, która z pewnością z wielką ochotą będzie czytana w okresie Bożego Narodzenia.

Moja ocena: 5/6
Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


czwartek, 26 grudnia 2013

,,Dobranoc aniołku” Barbara Derlicka

Wydawca: WAM
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 10
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Barbara Derlicka to autorka edukacyjnych książek dla dzieci, z którymi miałam okazję się zapoznać kilka miesięcy wcześniej. Tym razem autorka przygotowała dla nas 4 świąteczne książeczki.

W książeczce pisarka daje nam do zrozumienia, że każdy z nas ma swojego aniołka, który znajduje się zawsze blisko nas. Wystarczy tylko zawsze być przygotowanym na jego przybycie.

Opowieść jest bardzo krótka, tekstu jest bardzo malutko. Jest ona wydana na sztywnych kartkach, czyli jest przeznaczona raczej dla młodszych dzieci. Uważam jednak, że starsze dzieci też będą z niej zadowolone. Przeznaczona jest ona jednak dla typowych Maluchów, osób starszych nie zachwyci moim zdaniem w takim stopniu, w jakim stanie się to w przypadku dzieci.

Święta Bożego Narodzenia obchodzimy co roku i za każdym razem wiążą się one dla nas z jakimś wspomnieniem, magią. Z czasem ta magia ulatuje, a te kilka dni nie zawsze spędzamy z radością. Dlatego też dobrym pomysłem jest wtedy sięgnięcie po takie bożonarodzeniowe książeczki, które przypomną nam, o co w tym wszystkim chodzi.

Wcale nie powinno nam zależeć na pięknym wystroju, czy bogatych prezentach. Najważniejsza powinna być dla nas bliskość innych osób i oczekiwanie na przyjście Chrystusa. Opowieść o Aniołku doskonale się wkomponowuje w tej świąteczny klimat.

,,Dobranoc aniołku” to bardzo króciutka książeczka, raptem kilkunastozdaniowa, jednak doskonale oddaje bożonarodzeniową atmosferę. Dodatkowo ilustracje z chłopcem i aniołkiem z pewnością zachwycą mniejsze pociechy.

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


wtorek, 3 września 2013

,,Ochroniarz i dozorczyni” Andrzej Madej Omi [II spotkanie Bloggerek]

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 140
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM


Andrzej Madej Omi to duszpasterz i poeta.

Książka opowiada o komunizmie, Polakach i Rosjanach. Ten ustrój dotknął wszystkich ludzi żyjących w tamtych czasach. Wiara w Boga znacząco się zmniejszyła.  Rosjanie wierzyli w Lenina, stawiali mu pomniki, które istnieją do dziś. Nie pozwolili ich zburzyć.

Wielu ludzi zdaniem autora wspomina komunę bardzo dobrze głównie ze względu na ówczesne czasy swojej młodości. To wtedy przeżywali wszystko po raz pierwszy, zapamiętali więc tylko te dobre, a te złe są jakby mniej ważne.

Pozycję otrzymałam na spotkaniu bloggerek i choć na początku nie byłam do niej przekonana to korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłam ją przeczytać. Potrzebowałam czegoś innego, niż kolejna książka obyczajowa i właśnie takie coś otrzymałam.

Jest to zbiór krótkich ,,urywków” zazwyczaj z życia autora, które bezpośrednio dotykają komunizmu i wiary chrześcijańskiej. Rosjanie nie wierzą w Boga, gdyż wyobrażają Go sobie w negatywnym wcieleniu. Nie wiadomo, skąd takie mylne wyobrażenie, jednak fakty pozostają faktami.

Zbiór liczy sobie trochę ponad 100 stron, jego lektura nie zajmuje wiele czasu, a język jest prosty i zrozumiały. Choć nie jestem przekonana do wątków religijnych to tą książkę przeczytałam z przyjemnością. Nie był on dominujący, głównie opisywany był ustrój.

Przyznam szczerze, że autora zupełnie nie kojarzę. Nazwisko przeczytałam pierwszy raz podczas czytania tej pozycji. Na rynku istnieje jeszcze kilka dzieł pisarza.

Tytuł mający rosyjski wydźwięk miał na celu ukazanie mężczyzny, stróża i kobiety, w dosłownym znaczeniu donosicielki, obserwatorki. Polski przekład nie oddaje tego znaczenia, dlatego został zawarty dopisek autora.

W czasach komunizmu nikt nie mógł czuć się bezpieczny, gdyż donosiciele istnieli wszędzie. Nigdy nie było wiadomo kto i dlaczego będzie działał na czyjąś niekorzyść.

,,Ochroniarz i dozorczyni” to ważna i potrzebna książka, której warto poświęcić swój czas, a nie potrzeba go zbyt wiele.

Moja ocena: 5/6


Za ufundowanie upominku na II spotkanie bloggerek w Toruniu dziękuję :


poniedziałek, 12 sierpnia 2013

,,Jesienne zabawy” Barbara Derlicka

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2011
Format : Książka
Ilość stron: 48
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Barbara Derlicka tym razem postanowiła wykazać się w tworzeniu figurek z darów jesieni.

Kasztany, żołędzie, jarzębina, szyszki. To wszystko są rzeczy, z  których mogą powstać nieprawdopodobnie piękne rzeczy. Autorka z całkowitą starannością nam to udowodniła!

Ja od zawsze w sezonie jesiennym wykonywałam bukiet z liści oraz ludki z kasztanów. Dzięki tej pozycji zauważyłam, że można wykonać praktycznie wszystko. Wiele zależy od naszej wyobraźni i tego, co mamy zamiar zrobić.

Książeczka składa się z wierszyków na temat figurek oraz ich wyglądu. Podane są także rzeczy, których trzeba użyć do powstania danego przedmiotu. Trochę żałuję, że nie zostały one podpisane, w pozycji znajdowały się tylko ich ilustracje. Dodatkowo zostało zaznaczone, gdy potrzebna będzie pomoc rodziców.

Pozycja jest prawdziwą skarbnicą pomysłów na spędzenie wolnego czasu z dzieckiem, czy młodszym kuzynostwem. Dzięki niej miło spędzimy czas, a przy okazji poćwiczymy kreatywność i wyobraźnię. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele świetnych rzeczy może wyjść z kasztanów, czy żołędzi.

Korale z jarzębiny to chyba jednak z najprostszych rzeczy, jakie można wykonać wraz z dzieckiem. Nie potrzeba wielkich umiejętności, a efekt jest dość imponujący. Mała uczestniczka z pewnością będzie nimi zachwycona.

Niedawno czytałam ,,Światełko odblaskowe” tej autorki, które również bardzo mi się podobała. Z twórczością autorki z pewnością będę chciała się jeszcze zapoznać, gdyż widzę, że warto.

,,Jesienne zabawy” to pozycja, która przyda się już niebawem, gdy nastanie jesienna pora. Co prawda na razie mamy lato, jednak lepiej być przygotowanym już zawczasu.

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


sobota, 10 sierpnia 2013

,,Piotruś żywe srebro” Joanna Wilkońska

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2011
Format : Książka
Ilość stron: 24
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Joanna Wilkońska to autorka książek dla dzieci z serii ,,Katecheza dla najmłodszych”.

Piotruś od zawsze był bardzo ruchliwy, dlatego co chwilę miał jakieś skaleczenia i siniaki. Gdy mama wysłała go do sklepu po zakupy był bardzo zadowolony, czuł się taki dorosły. Kupił potrzebne produkty i udał się do domu. Niestety, na swojej drodze spotkał starszych chłopców, o których krążyły niedobre opinie. Chłopiec zaczął uciekać i się przewrócił, choć miał tego uniknąć…

Książka została napisana w nawiązaniu do przypowieści bliblijnej ,,O miłosiernym Samarytaninie”. W ten sposób dziecko można łatwo zaznajomić z pomocą innym i brakiem obojętności na los poszkodowanych.
Pozycja jest napisana w sposób prosty, wszystko można zrozumieć, treść nie jest skomplikowana. Nie jest jej także za dużo, także myślę, że nawet kilkuletnie dziecko ją zrozumie i zastosuje w swoim życiu.

Ilustracje są naturalne, ładne, aczkolwiek widywałam ładniejsze. W tym wydaniu jednak nie one odrywają najważniejszą rolę. Warto zwrócić uwagę na treść, która ma się stać głównym obiektem zainteresowania.
Ile razy już spotkaliśmy się z tym, że nie udzieliliśmy pomocy potrzebującemu lub też tej pomocy nie otrzymaliśmy. Należałoby mieć dobre serce i z chęcią udzielać pomocy. Czy jednak zawsze jest to możliwe?

Na końcu znajdują się ilustracje do pokolorowania przez małego czytelnika. Dzięki nim być może jeszcze lepiej zrozumie sens czytanej książeczki i zaznajomi się z przypowieścią.

Joanna Wilkońska to autorka do tej pory mi nieznana, jednak mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni.
,,Piotruś żywe srebro” to pozycja o bezinteresownej pomocy bliźnim, która powinna spodobać się każdemu z nas. W końcu tak często o tym zapominamy…

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


środa, 7 sierpnia 2013

,,Światełko odblaskowe” Barbara Derlicka


Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2010
Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Barbara Derlicka to autorka edukacyjnych książek dla dzieci

Książka ma na celu uświadomienie dzieciom, jak powinny poruszać się po drodze oraz kiedy przechodzić przez ulicę.

Pozycja pomimo swojej małej objętości napisana jest mniej lub bardziej składnymi rymami, ważniejsze słowa są napisane drukowanymi literami, aby łatwiej zwrócić na nie uwagę.

Obrazki są bardzo ładne, wyraziste, kolorowe, cudowne. Bardzo mi się podobają i doskonale obrazują sytuację na drodze.

Dodatkowo do książki dołączone jest światło odblaskowe, zwykła naklejka, jednak jakże potrzebna podczas przechodzenia ulicami wieczorem. Dzięki niej kierowcy będą nas lepiej widzieć.

Sporo dzieci musi dochodzić do szkoły, czy wracać do domu, gdy jest jeszcze ciemno. Nie każdy ma komfort mieszkania blisko i szybkiego przejścia drogi. Dlatego warto zwracać uwagę na kwestie bezpieczeństwa. W końcu do wielu wypadków dochodzi wtedy, gdy kierowca nie widzi pieszego.

Postanowiłam teraz skupić się na książeczkach edukacyjnych, gdyż jak już dawno temu wspominałam bardzo lubię książeczki z przesłaniem. Ta nadaje się do tego doskonale. Cena 7 złotych jest bardzo niska w porównaniu do tego, że może uratować życie przechodnia.

Twórczość autorki była mi obca, jednak już teraz wiem, że jeszcze nie raz sięgnę po jej pozycję. W planach mam już ,,Jesienne zabawy”. Mam nadzieję, że również mi się spodobają.

,,Światełko odblaskowe” to pozycja dla małych przechodniów, którzy będą musieli wybrać się sami. Dzięki tej pozycji może choć trochę uchronią się od wypadku, który może wydarzyć się na drodze.

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


poniedziałek, 29 lipca 2013

,,Anielskie sprawki” Agnieszka Przywara

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 132
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Agnieszka Przywara swoją książką wygrała konkurs zorganizowany przez Centrum Zdrowia Dziecka, pozycja z pewnością jest warta uwagi.

Bohaterką książki staje się Muszelka, 8-letnia dziewczynka, która ma chore serce. Nie może się za daleko oddalać, jednak nie przeszkadza jej to w pomocy innym. Co jakiś czas w jej domu pojawiają się aniołki mające kłopoty. Muszelka pomaga im je rozwiązać, czy odwdzięczą jej się tym samym?

Książka zasługuje na swoją uwagę chociażby za przesłanie. Autorka starała się ukazać i udało jej się to znakomicie, że pomimo tego jacy jesteśmy, chorzy, zdrowi, młodzi, czy dorośli możemy pomóc osobie potrzebującej. Nie potrzeba do tego wielkich nakładów pieniężnych, wystarczy tylko dobra wola. Dobro zawsze powraca ze zdwojoną siłą.

Opowieść składa się z kilkunastu krótkich opowiadań o aniołkach, które przybywały do Muszelki i potrzebowały jej pomocy. Dziewczynka nie wahała się ani chwili i zawsze znalazła dla nich czas. Dlaczego w życiu codziennym tak nie może być? Wszyscy zabiegani, nie zwracamy uwagi na potrzeby innych, a czasem wystarczy dosłownie chwila, aby komuś pomóc.

Całość została napisana w sposób prosty, przedstawione zostały ilustracje głównych bohaterów na początku każdego rozdziału. Bardzo ładne ilustracje, naturalne, co bardzo sobie cenię.

Całość została wydana w sztywnej oprawie, co tylko dodaje pozycji uroku i powoduje, że może przetrwać dłużej w każdej biblioteczce.

Twórczość autorki do tej pory była mi obca. Na książkę trafiłam przez przypadek, jednak postanowiłam się z nią zapoznać. Jej czytanie zajęło mi kilka godzin, jednak nie żałuję czasu poświęconego tym opowieściom.

,,Anielskie sprawki” to doskonała powieść nie tylko dla najmłodszych, ale także dla każdego z nas, gdyż w tym pędzie życia zapominamy o tym, co tak naprawdę powinno być dla nas najważniejsze, co powinno być wyznacznikiem naszego życia. Czasem drobny uczynek może zdziałać wiele!

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


niedziela, 28 lipca 2013

,,Sekrety małej poduszki” Katarzyna Prudło

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 36
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Katarzyna Prudło to autorka książeczki dla dzieci na dobranoc, do której dołączony jest także audiobook.

Całość składa się z kilkunastu krótkich wierszowanych opowieści dla najmłodszych. Są one tak skonstruowane, że mają pomóc naszej pociesze zasnąć. Z tym muszę się całkowicie zgodzić. Sama podczas ich słuchania z chęcią poszłabym spać.

Gdy decydowałam się na tą pozycję nie miałam pojęcia, że dołączona jest płyta. Było to dla mnie miłym zaskoczeniem i od razu zabrałam się za słuchanie. Czyta sama autorka, co jeszcze bardziej udoskonala książeczkę i jej treść.

Głos autorki jest miły dla ucha, dokładnie, wyraźnie wymawia słowa, stosuje różne intonacje. Muszę przyznać, że słuchałam kilkakrotnie, chociażby po to, aby posłuchać tych ciekawych opowieści na dobranoc.

Ilustracje nie są jakieś idealne, są zwyczajne, dziecięce. Jak najbardziej oddają przesłanie książki. Co najważniejsze są naturalne.

Treść jest krótka, jednak treściwa. Cel został osiągnięty, wiersze są skoczne, bardzo szybko i z przyjemnością się je czyta. Wydanie w sztywnej oprawie powoduje, że pozycja pomimo dotyku małych rączek nie ulegnie tak szybko zniszczeniu.

Twórczość autorki nie była mi obca. Kilka miesięcy temu czytałam ,,Wielka chmura, brat i ja” właśnie autorstwa pisarki, która również mi się spodobała.

,,Sekrety małej poduszki” to ciekawa pozycja w bardzo okazyjnej cenie, biorąc pod uwagę fakt, że mamy książkę z płytą. Będzie doskonała na prezent, a także do poczytania całą rodziną przed snem.

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


piątek, 26 lipca 2013

,,Z koszyka ogrodnika” Zofia Poletyło

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 32
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Zofia Poletyło to autorka książki dla małych ogrodników.

Całość składa się z kilkunastu krótkich wierszyków o owocach i warzywach. Znajdzie się tam także kilka zagranicznych, takich, jak figa. Tych zbiorów z pewnością nie ujrzymy w Polsce.

Wierszyki są rymowane, krótkie, momentami zabawne. Ich czytanie jest przyjemnością, lektura jest krótka, jednak bardzo interesująca.

Ilustracje wykonane przez Panią Małgorzatę Pęcherską –Pełkowską urzekają swoją prostotą i jakością wykonania. Warzywa i owoce nie są ukazane zwyczajnie, są bardzo ładnie zaprezentowane. Być może dzięki nim mali czytelnicy inaczej spojrzą na jedzenie i niejadki inaczej spojrzą na jedzenie, możliwe, że spróbują także nowych smaków.

Nie czytałam nigdy książki o zbiorach, która byłaby przeznaczona dla dzieci. Książka Pani Zofii Poletyło była dla mnie miłą odmianą i z pewnością czymś ciekawym na rynku.

Twórczość autorki była mi do tej pory obca, jednak jeśli kolejne pozycje pisarki mają być tak samo ciekawe, jak ta, to jestem zdecydowana na nie w ciemno.

,,Z koszyka ogrodnika” to ciekawa pozycja dla młodych czytelników, dzięki niej mogą poznać nowe warzywa, owoce, do tej pory im nieznane. Wszystko przedstawione w prosty sposób urzeka swoim urokiem i zachwyca odbiorcę. Nie jest to długa, aczkolwiek bardzo przyjemna lektura, której moim zdaniem warto poświęcić kilka minut ze swojego życia.

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


środa, 24 lipca 2013

,,Pomocnik Świętego Mikołaja” Agnieszka Lipska

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 16
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Agnieszka Lipska to autorka książki dla dzieci, którą można czytać przez cały rok.

Aniołek miał zostać Aniołem Stróżem. Zanim jednak miało to nastąpić postanowił zaopiekować się jedną osobą. Nie wiedział jednak na kogo się zdecydować. W końcu ludzie w każdym wieku sprawiali mu jakieś trudności. Jak więc stało się, że został pomocnikiem Świętego Mikołaja?

Książka nie jest za gruba, jednak postanowiłam ją przeczytać. Tekst jest prosty, zrozumiały, wnosi wiele do życia młodego czytelnika. Bardzo lubię książki z przesłaniem, więc i ta bardzo mi się spodobała.

Opowieść ukazuje, że najważniejszy jest uśmiech każdego z nas, niezależnie od wieku. Czasem mała rzecz może go wywołać na naszej twarzy, dlatego warto zadbać o to, aby pojawiał się, jak najczęściej.

Same ilustracje także zasługują na uwagę. Są bardzo kolorowe, wyraziste kontury sprawiają, że małemu czytelnikowi książka z pewnością przypadnie do gustu.

Twórczość autorki do tej pory była mi obca, jednak z przyjemnością jeszcze nie raz sięgnę po jej pozycje, jeśli tylko gdzieś na nie trafię.

,,Pomocnik Świętego Mikołaja” to pozycja na każdy dzień i dla każdego z nas, niezależnie od wieku. W końcu każdemu z nas powinno zależeć na szczęściu innych!

Moja ocena: 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


piątek, 21 czerwca 2013

,,Opowieść o Niezwykłym psie” Anna Karwińska

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 32
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM

Anna Karwińska jest socjologiem, wykłada na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie.

Czwórka rodzeństwa bardzo marzyła o psie, jednak rodzice nie chcieli się zgodzić na czworonoga, gdyż dzieci nie były odpowiedzialne. Bohaterowie nie mogli jednak zrozumieć decyzji opiekunów. Podczas rozmowy o psie pojawił się jeden, przezroczysty zwierzak, który przybył z Krainy Wspomnień…

Autorka po raz kolejny już w swojej książce poruszyła problem odpowiedzialności nie tylko za siebie, ale także za stworzenie, które będzie z nami mieszkało i którym mamy obowiązek się opiekować. Wiele dzieci na różne okazje dostaje zwierzaka, który zaś jest oddawany do schroniska lub wywożony do lasu, bo nie ma się kto nim zajmować. Przykry los spotyka czworonogi tylko dlatego, że ktoś miał taki kaprys, chciał się nimi zająć. Pomyślmy! Zwierzęta też mają uczucia i mają prawo być traktowane na równi z ludźmi!

Książka nie jest za gruba, jednak porusza ważny problem, z którego każdy powinien sobie zdawać sprawę. Przedstawienie pojęcia za pomocą psa z zaświatów było bardzo dobrym pomysłem. Z pewnością takie przesłanie lepiej trafia do czytelnika.

Obrazki są ładne, jest ich dość sporo, więc to kolejny plus tej pozycji. Bardzo dobrze, że autorka pisze takie życiowe książki. Być może dzięki nim niektórzy zmienią swoje postępowanie i bardziej zatroszczą się o swoje zwierzęta, którymi mają się zajmować.

Z twórczością autorki zapoznałam się już kilkukrotnie i wciąż mam ochotę na więcej. Anna Karwińska stała się jedną z moich ulubionych autorek powieści dla najmłodszych!

,,Opowieść o Niezwykłym psie” to pełna wartości i przesłania, ważna książka. Warto się z nią zapoznać, aby zrozumieć, że zwierzęta też mają swoje uczucia, prawa, których należy przestrzegać.

Moja ocena : 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


środa, 19 czerwca 2013

,,Rozmowy z Puszkiem o wyobraźni, przyjaźni i rozumieniu innych” Anna Karwińska

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2010
Format : Książka
Ilość stron: 36
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Anna Karwińska to autorka książek dla dzieci, które zawierają konkretne przesłanie.

Poprzez rozmowę Alicji z wyobrażonym Puszkiem autorka starała się zwrócić uwagę na to, aby zawsze marzyć. Niektóre z naszych pragnień mogą naprawdę się zdarzyć. Dzięki wyobraźni możemy przenieść się w wiele innych miejsc i poznać nowe stworzenia, które nie istnieją. Gdy mamy gorszy dzień przeniesienie się w inną krainę jest bezcenne!

Przyjaźń powinna dotyczyć dwojga ludzi, być odwzajemniona, na dobre i na złe. Nie zawsze jednak tak się dzieje. Ważne jest, aby być przy osobie, która nas potrzebuje w dalej chwili, a nie oddalać się od niej tylko dlatego, że ma jakiś problem.

Każdy z nas jest inny, jednak musimy zaakceptować go takim, jaki jest. Wielu ludzi spotyka się z niechęcią społeczeństwa, jednak warto postawić się w drugiej sytuacji. Jakbyśmy się wtedy czuli? Więc warto zmienić swoje zachowanie, jeśli jesteśmy dla kogoś niemili…

Ponoszenie odpowiedzialności – nie każdy zdaje sobie sprawę z konsekwencji, jakie mogą wyniknąć z jego działań. Dlatego najpierw myślmy, potem róbmy!

Z twórczością autorki zapoznawałam się już kilkukrotnie i zawsze czułam się zadowolona. Dlatego tym razem także poprosiłam o pozycje Anny Karwińskiej. Tym razem książeczka została wydana nieco inaczej – podzielona na rozdziały, po każdym z nich znajdowało się zadanie do wykonania przez małego czytelnika.

Całość została napisana w sposób prosty, słowo, którego dotyczy rozdział zostało ładnie zaznaczone na czerwono, aby odróżniało się od pozostałych. Ilustracje ładne, kolorowe, co jest najważniejsze w tego typu książeczka. Twarda oprawa sprawi, ze będzie mogła być w użyciu przez dłuższy czas.

,,Rozmowy z Puszkiem o wyobraźni, przyjaźni i rozumieniu innych” to doskonała pozycja nie tylko dla najmłodszych. Niektórzy dorośli już zapomnieli o niektórych ważnych wartościach panujących w świecie. Może więc warto cofnąć się do tej pozycji?

Moja ocena : 5,5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


czwartek, 16 maja 2013

,,Sprzedawca czasu" Elżbieta Wojnarowska

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 80
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfWAM


Elżbieta Wojnarowska stworzyła wspaniałą baśń, podczas czytania niejednokrotnie miałam łzy w oczach.

Mama Kai i Krzysia zmarła przed kilkoma miesiącami. Wigilię mieli spędzić tylko z ojcem, który niedawno stracił pracę. Dzieci miały spędzić czas na obozie narciarskim, jednak opiekuna nie było na to stać. Mieli spędzić ferie w lesie u wujka. To właśnie tam dowiedzieli się, że pozostaną tam przez kolejne pół roku, gdyż ich tata wyjechał na ten czas do pracy do Ameryki.  Krzyś nie umiał się z tym pogodzić, dlatego wyszedł z domu. Wuj znalazł go prawie zamarzniętego, jego stan był krytyczny. Został odwieziony do szpitala. Tymczasem w domku pojawiła się magiczna babina, która poinformowała Kaję o Sprzedawcy czasu. Tylko on mógł uratować życie Krzysia, jednak niełatwo było do niego dotrzeć. Rozpoczęła się walka z czasem…

Pierwsze, co rzuca się w oczy to przepiękna, sztywna oprawa okraszona cudowną okładką. Ilustracje zawarte wewnątrz książki także są przepiękne!

Treść już od pierwszych stron bardzo mi się spodobała. Nie pamiętam już, kiedy ostatnio czytałam baśń, dlatego tym chętniej zabrałam się za zapoznawanie się z tą pozycją. Już teraz mogę powiedzieć, że czuję się usatysfakcjonowana.

Autorka poruszyła ważny problem straty bliskiej osoby, po śmierci której nasze życie traci sens. Nie każdy ma wolę walki. Kaja i Krzyś byli bliźniakami, jednak to dziewczynka okazała się tą silniejszą. Tylko czy jej brata mógł uratować Sprzedawca Czasu, jeśli on sam nie widział sensu?

Książkę przeczytałam bardzo szybko i z przyjemnością. Muszę przyznać, że pod koniec niejednokrotnie miałam łzy w oczach, gdy czytałam o poświęceniu się Kai, czy zwierząt z lasu. Warto pamiętać o tym, że w normalnym życiu także warto poświęcić się dla drugiej osoby!

Z twórczością autorki zapoznałam się po raz pierwszy, jednak z pewnością nie ostatni. Już zaczynam wypatrywać kolejnych jej pozycji, są po prostu cudowne.

,,Sprzedawca czasu” to niezbyt gruba, jednak jakże ważna baśń o sile prawdziwej miłości, która może pokonać wszelkie przeszkody, nawet niechęć do życia!

Moja ocena : 5,5/6


Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania