Pokazywanie postów oznaczonych etykietą II spotkanie bloggerek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą II spotkanie bloggerek. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 października 2013

,,Tajemnice pachnidła” Agata Wasilenko

Wydawnictwo: Wydawnictwo Grodkowskie
Data wydania: 2007

Format : Książka
Ilość stron: 128
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Agata Wasilenko to autorka trzech książek o perfumach. Odrębnie interesuje się także dietą horoskopową.

Dość głośno jest o książce ,,Pachnidło”, która jednym przypada do gustu, innym niestety nie. Ja osobiście nie byłam nią zachwycona, więc ucieszyłam się, gdy ją zakończyłam. Być może jeszcze kiedyś oddam się jej lekturze, zobaczymy. Napomknęłam o tej powieści, gdyż ma ona wiele wspólnego z książką Pani Agaty Wasilenko.

Została ona podzielona na rozdziały, a prawie że na początku każdego z nich znajduje się krótkie wprowadzenie nawiązujące właśnie do wyżej wspomnianej przeze mnie pozycji. Główny bohater chciał stworzyć niecodzienne, niepowtarzalne perfumy z ciał martwych kobiet. Ówcześnie nic takiego nie ma miejsca, jednak ciekawostki z powieści czytałam z wielką przyjemnością.

Opisanych zostało kilkanaście różnych zapachów i marek, które je wyprodukowały. Nie każdy z nich jest przeznaczony dla wszystkich. Mają one odzwierciedlać nas samych, a także naszą osobowość, więc wskazane jest, aby używać perfum dogodnych tylko dla siebie, a nie dla otoczenia, w którym przebywamy.

Na marginesie znajdowały się także informacje o opisywanych perfumach, a na zakończenie stworzony został słowniczek dotyczący istoty książki. Pozycja nie jest zbyt obszerna, więc jej lektura zajęła mi niecałą godzinę. Książkę chciałam przeczytać już od dawna, jednak jakoś nie było okazji, czego żałuję,  gdyż już kilka miesięcy temu mogłam spędzić z nią miło czas.

Było to moje pierwsze zetknięcie z tematyką współczesnych perfum i muszę przyznać, że bardzo przyjemne. Sama nie przywiązuję do tego większej wagi, jednak z przyjemnością przeczytałam o tym książkę.

,,Tajemnice pachnidła” to interesująca pozycja, która spodoba się miłośnikom zarówno powieści ,,Pachnidło”, jak i tym, którzy lubią wiedzieć, jakie zapachy perfum mamy współcześnie.

Moja ocena: 5/6

Za ufundowanie upominku na II spotkanie bloggerek w Toruniu dziękuję :


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


poniedziałek, 16 września 2013

,,Dieta horoskopowa” Agata Wasilenko [II spotkanie Bloggerek ]

Wydawnictwo: Grodkowskie
Data wydania: 2011
Format : Książka
Ilość stron: 140
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf


Agata Wasilenko to autorka także takich pozycji, jak ,,Świat perfum”, czy ,,Tajemnice pachnidła”. Tym razem jednak skupiła się na diecie związanej z naszym znakiem zodiaku.

Istnieje wiele rodzajów diet, więc dlaczego nie skusić by się na tą horoskopową. Uwarunkowana po części jest znakiem zodiaku, a po części naszymi przyzwyczajeniami. Nie wszystko musi nam się zgadzać, jednak na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że w większości właśnie tak jest.

Ja jestem zawzięta, dążę do celu i jak już sobie coś umyślę to tak łatwo z tego nie zrezygnuję. Lubię różne dania, jednak niespecjalnie przepadam za kuchennymi nowościami. Osobiście do kuchni nie dochodzę, robię to tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy nie mam wyboru.

Stany emocjonalne mam chwiejne, więc to się akurat zgadza. Stres czasem zajadam słodyczami, ale muszę mieć na nie wyjątkową ochotę. Gdy już zacznę i mi zasmakują nie mogę skończyć.

Potrafię być trochę zgryźliwa, jednak to chyba podobnie, jak każdy. Pamięć mam doskonałą, więc potrafię się odwdzięczyć. Tak łatwo nie zapominam J

Książka napisana jest prostym, lekkim językiem. Na początku znajduje się krótki wstęp, następnie opisany jest każdy znak zodiaku z wyszczególnionymi kategoriami, a na zakończenie znajduje się spis przedmiotów ułatwiających odchudzanie.

Należy jednak pamiętać, że pozycja powinna pozostawać dla nas jedynie wskazówką w dążeniu do celu. Po jej przeczytaniu od razu nie schudniemy, jeśli nadal będziemy stosowali swoje nawyki żywieniowe. Czasem warto się pomęczyć i zrzucić kilka kilogramów, jednak tylko wtedy, gdy uznamy, że naprawdę tego potrzebujemy.

Lektura tej książki nie zajęła mi sporo czasu, była ciekawa, więc czytałam z niesłabnącym zainteresowaniem. Mogłam dowiedzieć się sporo o sobie, a także o innych ludziach spod wszystkich znaków zodiaku, z którymi na co dzień obcuję.

,,Dieta horoskopowa” to przyjemna pozycja, której warto poświęcić swój czas, aby choć z ciekawości dowiedzieć się czegoś nowego o sobie.

Moja ocena: 5/6

Za ufundowanie upominku na II spotkanie bloggerek w Toruniu dziękuję :


wtorek, 3 września 2013

,,Ochroniarz i dozorczyni” Andrzej Madej Omi [II spotkanie Bloggerek]

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 140
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, WAM


Andrzej Madej Omi to duszpasterz i poeta.

Książka opowiada o komunizmie, Polakach i Rosjanach. Ten ustrój dotknął wszystkich ludzi żyjących w tamtych czasach. Wiara w Boga znacząco się zmniejszyła.  Rosjanie wierzyli w Lenina, stawiali mu pomniki, które istnieją do dziś. Nie pozwolili ich zburzyć.

Wielu ludzi zdaniem autora wspomina komunę bardzo dobrze głównie ze względu na ówczesne czasy swojej młodości. To wtedy przeżywali wszystko po raz pierwszy, zapamiętali więc tylko te dobre, a te złe są jakby mniej ważne.

Pozycję otrzymałam na spotkaniu bloggerek i choć na początku nie byłam do niej przekonana to korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłam ją przeczytać. Potrzebowałam czegoś innego, niż kolejna książka obyczajowa i właśnie takie coś otrzymałam.

Jest to zbiór krótkich ,,urywków” zazwyczaj z życia autora, które bezpośrednio dotykają komunizmu i wiary chrześcijańskiej. Rosjanie nie wierzą w Boga, gdyż wyobrażają Go sobie w negatywnym wcieleniu. Nie wiadomo, skąd takie mylne wyobrażenie, jednak fakty pozostają faktami.

Zbiór liczy sobie trochę ponad 100 stron, jego lektura nie zajmuje wiele czasu, a język jest prosty i zrozumiały. Choć nie jestem przekonana do wątków religijnych to tą książkę przeczytałam z przyjemnością. Nie był on dominujący, głównie opisywany był ustrój.

Przyznam szczerze, że autora zupełnie nie kojarzę. Nazwisko przeczytałam pierwszy raz podczas czytania tej pozycji. Na rynku istnieje jeszcze kilka dzieł pisarza.

Tytuł mający rosyjski wydźwięk miał na celu ukazanie mężczyzny, stróża i kobiety, w dosłownym znaczeniu donosicielki, obserwatorki. Polski przekład nie oddaje tego znaczenia, dlatego został zawarty dopisek autora.

W czasach komunizmu nikt nie mógł czuć się bezpieczny, gdyż donosiciele istnieli wszędzie. Nigdy nie było wiadomo kto i dlaczego będzie działał na czyjąś niekorzyść.

,,Ochroniarz i dozorczyni” to ważna i potrzebna książka, której warto poświęcić swój czas, a nie potrzeba go zbyt wiele.

Moja ocena: 5/6


Za ufundowanie upominku na II spotkanie bloggerek w Toruniu dziękuję :


środa, 28 sierpnia 2013

,,Dzięcioł puka, sroczka skrzeczy” Bronisława Ostrowska [II spotkanie Bloggerek]

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 36
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Zysk i S-ka


Bronisława Ostrowska to autorka książek dla najmłodszych czytelników.

Całkiem niedawno miałam okazję czytać książeczkę zagranicznych autorów pt. ,,Martynka poznaje ptaki”. Wtedy jednak wspominałam, że pozycja nie do końca mnie zadowoliła, gdyż były w niej zagraniczne gatunki. Tym razem w pozycji Pani Bronisławy Ostrowskiej spotykamy się z latającymi owadami i zwierzętami. Będzie także możliwość zapoznania się z lisem, czy kretem.

Sam tytuł może nie zachęcał mnie do przeczytania książeczki, jednak nie oceniam książki po nazwie i postanowiłam się na nią skusić. Korzystając z tego, że otrzymałam ją na spotkaniu postanowiłam dość szybko zabrać się za jej czytanie, aby nie tracić czasu.

Całość jest rymowana, w krótkich zwrotkach, niektóre są mało rytmiczne, od razu idzie to wyczuć. Trochę mi one przeszkadzały i nie jestem z  nich usatysfakcjonowana, jednak nie było ich wiele i jakoś tak dość dobrze wtapiały się z pozostałe zwroty.

Styl autorki był prosty, zwierzęta nasze , polskie, więc bardzo się z tego ucieszyłam. Ilustracje ładne, naturalne, nie za bardzo wyszukane i idealne. Doskonale oddawały treść utworu i spodobały mi się.

O autorce nie słyszałam nigdy wcześniej, jednak na stronie Wydawnictwa Zysk i S-ka zauważyłam, że jest jeszcze autorką co najmniej dwóch pozycji. Co ważne książki nie są w zniewalającej kwocie, kosztują niecałe 10 złotych, a wydanie jest naprawdę solidne. Sztywna oprawa, dość duży wymiar książeczki. Jak za taką cenę to bardzo ładnie to wygląda.

Lubię książki o zwierzątkach, więc ta także bardzo przypadła mi do gustu. Może jest inna, niż pozostałe, które do tej pory czytałam, jednak działa to tylko na jej korzyść. Dzięki niej najmłodsi czytelnicy będą mogli zapoznać się ze zwierzętami, które będzie można obejrzeć na co dzień.

,,Dzięcioł puka, sroczka skrzeczy” to ciekawa, rymowana pozycja nie tylko dla najmłodszych czytelnikom. Starszym także powinna się spodobać i przypomnieć o czasach beztroskiego dzieciństwa, kiedy nic się nie liczyło, a małe problemy urastały do miary tych wielkich.

Moja ocena: 4,5/6

Za ufundowanie upominku na II spotkanie bloggerek w Toruniu dziękuję :



Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


środa, 21 sierpnia 2013

II spotkanie Bloggerek kujawsko-pomorskich w Toruniu - upominki

17 sierpnia miało miejsce II spotkanie Bloggerek w Toruniu. Przypomnę uczestniczki:)

- Antoniana http://milosc-w-wersji-demo.blogspot.com ( niestety nie dotarła )

Szybki podgląd na całość;)


Poniżej przedstawiam upominki, które otrzymaliśmy 

dzięki uprzejmości sponsorów. 


















































Wszystkim serdecznie dziękujemy!

,,Azyl” Izabela Sowa [ II spotkanie bloggerek ]

Wydawnictwo: ZNAK
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 240
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfZnak



Izabela Sowa to autorka kilkunastu już książek obyczajowych, które ukazały się na polskim rynku.

Wiktoria wybrała się do Dubrownika, gdzie chciała spędzić czas sama. Szybko jednak zaprzyjaźniła się z Jasną, barmanką,  i Sandrą, opiekunką opuszczonych psów. Ich losy przenikały się ze sobą, wszystkie kobiety szukały swojego miejsca na ziemi. Czy udało im się je znaleźć?

Po książkę sięgnęłam przez przypadek. Korzystając z tego, że otrzymałam ją na spotkaniu postanowiłam zabrać się za jej czytanie. Nie jest specjalnie porywająca, jednak dość ciekawa i miło spędziłam z nią czas. Końcówkę już trochę zmęczyłam, ale udało mi się dobrnąć do końca.

Styl autorki był prosty, a opowieść opisywana przez pisarkę mogła się zdarzyć naprawdę. Każdy z nas szuka swojego miejsca na ziemi, miejsca, gdzie mógłby oderwać się od spraw codziennych, zmartwień, kłopotów, które dotykają nas codziennie. Nie każdemu się to jednak udaje, jednak warto walczyć, aby je odnaleźć.

Książka nie jest za gruba, jej lektura zajęła mi kilka godzin. Z ciekawością czytałam o dalszych losach trzech kobiet, których losy się ze sobą przeplatały. W końcu jednak zrozumiały, że najważniejsze to dać ukochanej osobie odejść i nie zatrzymywać ją na siłę.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się, dlaczego Wiktoria opuściła miasto rodzinne i przeniosła się na urlop do Dubrownika to polecam Wam lekturę tej książki. Dzięki niej rozwieją się Wasze wątpliwości.

Twórczość autorki do tej pory była mi obca, choć napisała już kilkanaście pozycji. W przyszłości być może zapoznam się z inną jej pozycją, aby porównać wrażenia.

,,Azyl” to ciekawa pozycja, której warto poświęcić swój czas. Nie jest rewelacyjna, jednak dość ciekawa i przyjemna w odbiorze. Jest to typowa literatura kobieca, z którą można spędzić miły wolny wieczór.

Moja ocena: 5/6

Za ufundowanie upominku na II spotkanie bloggerek w Toruniu dziękuję: