,,Matnia" tego autora wywarła na mnie tak duże wrażenie, że postanowiłam skusić się też na inną powieść autora. Mój wybór padł na ,,Krew z krwi". Pomysł na fabułę na pewno jest ciekawy i na czasie, oby jednak nie doświadczyć go samemu. Głównym bohaterem jest ojciec, który musi zebrać na leczenie synka 15 mln złotych. Do czego się posunie? Czy jako pisarz będzie winny zabójstw, których ktoś dokonał pod wpływem fabuły jego książki? Historia jest na czasie, ale zabrakło mi jakichś większych emocji, jedynie zakończenie okazało się nad wyraz zaskakujące. Może miałam względem niej za wysokie oczekiwania, ale okazała się dobra, jednak nie rewelacyjna. Synek pisarza choruje i jego czas jest policzony jeśli nie otrzyma leczenia. Dobrze, że autor podejmuje temat tego, jak trudno jest zebrać pieniądze na leczenie już kilkuletnich dzieci.
Moja ocena: 4/6

