Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Berenika Miszczuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Berenika Miszczuk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 grudnia 2023

,,Noc nas tu zastanie" Katarzyna Berenika Miszczuk

 ,,Noc nas tu zastanie"


Lubię sięgać po ciekawe wydania tej autorki. W ostatnim czasie skusiłam się na napisane przez nią opowiadanie.

Przyjaciele postanowili wybrać się na szlak i choć jedna z dziewczyn nie była co do tego szczególnie przekonana, to wiedziała, że niekoniecznie wypada jej odmówić.

Z tą lekturą miałam okazję zapoznać w wolny wieczór. Opowiadanie nie jest szczególnie obszerne, więc nie było to trudnym zadaniem. Nie sposób nie zwrócić uwagi na szybkość lektury.

Katarzyna Berenika Miszczuk potrafi tworzyć ciekawe historie. Ta propozycja również zalicza się do tej kategorii. ,,Noc nas tu zastanie" na pewno zaskakuje.

Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem. 

środa, 21 czerwca 2023

,,Tajemnica ognia" Katarzyna Berenika Miszczuk

 ,,Tajemnica ognia"


Nadszedł czas na zapoznanie się z trzecim tomem serii polskiej pisarki. 

Tym razem bohaterowie nadal nie mogli narzekać na nudę. Było to spowodowane tym, że jeden z nich miał magiczne moce.

Lubię zapoznawać się z twórczością polskich autorów. Ten cykl również przypadł mi do gustu ze względu na wierzenia słowiańskie umieszczone w teraźniejszych czasach. 

,,Tajemnica ognia" Katarzyny Bereniki Miszczuk dobrze jest czytać ze znajomością poprzednich części. 

Moja ocena: 5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone
   
    

poniedziałek, 19 września 2022

,,Tajemnica Dąbrówki" Katarzyna Berenika Miszczuk

,,Tajemnica Dąbrówki"


Mama rodzeństwa Lipowskich musiała wrócić do pracy, ciotka Mirka nie mogła się nimi zająć i pojawił się pomysł zatrudnienia niani. Została nią pani Sroga, jednak czy wszystko było z nią w porządku? Lubię twórczość tej autorki, więc z zainteresowaniem sięgam po jej kolejne wydania. Tak było też w tym przypadku i miło spędziłam z nią czas. W przygotowaniu jest także część trzecia.

Moja ocena: 5/6

 Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone

   
    

środa, 22 czerwca 2022

,,Gniewa" Katarzyna Berenika Miszczuk

 ,,Gniewa"


Katarzyna Berenika Miszczuk zachwyciła mnie swoją serią o szeptusze, więc nie mogłam przejść obojętnie obok ,,Gniewy".

W tym tomie Jaga wróciła pamięcią do tego gdy miała odbyć się jej udawana swaćba z Mszczujem. Mężczyzna nie chciał żenić się z kobietą, którą zaplanowali dla niego rodzice. W związku z tym zwrócił się do Jagi z nietypową prośbą, by szeptucha została jego udawaną narzeczoną. Oprócz tego bohaterka postanowiła dowiedzieć się tego w jaki sposób jedna z bohaterek odeszła z tego świata.

 Początkowe tomy tej serii skupiały się na dalszych losach bohaterów. ,,Gniewa" Katarzyny Bereniki Miszczuk jest drugim tomem historii, która miała miejsce w przyszłości. W tym wydaniu nie brakuje także sporej dawki folkloru, a dzięki wpleceniu wątku związanego ze śmiercią podopiecznej Jagi całość była jeszcze ciekawsza.

Pióro autorki na pewno sprawia, że od tej serii nie sposób się oderwać przed przeczytaniem jej ostatniego zdania. Końcowe sceny z kolei obiecują, że na pewno powstanie także kontynuacja ,,Gniewy", co na pewno ucieszy miłośników tej serii,

,,Gniewa" Katarzyny Bereniki Miszczuk to świetne dopełnienie tego cyklu ze sporą dawką fantastycznych istot oraz niebanalnym wyjaśnieniem wątku śmierci podopiecznej Jagi.
 
Moja ocena: 5.5/6    
 
Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Mięta




sobota, 11 grudnia 2021

,,Tajemnica domu w Bielinach" Katarzyna Berenika Miszczuk

,,Tajemnica domu w Bielinach" 


Do tej pory miałam okazję zapoznać się z serią ,,Jaga" tej autorki i postanowiłam skusić się na pierwszą książkę autorki dla dzieci. Tym razem przenosimy się do domu ciotki, która choruje na Alzheimera i w jej domu zaczynają dziać się różne, dziwne rzeczy włącznie z przebywaniem tam pewnego duszka. Publikacja jest naprawdę bardzo ciekawa i miło było spędzić z nią czas. Dla osób czytających szybko jest to błyskawiczna lektura, jednak dzieci zagłębią się w nią na dłużej. Nie zabrakło także czarno-białych rysunków. Publikacja została wydana w sztywnej oprawie. Nie skupia się na magicznych istotach, ale także na relacjach międzyludzkich, kontaktach między rodzeństwem i rozstaniu rodziców. 

Moja ocena: 5/6   

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone  
   
  

sobota, 9 maja 2020

,,Jaga", ,,Szeptucha", ,,Kwiat paproci", ,,Żerca", ,,Przesilenie" Katarzyna Berenika Miszczuk

O serii ,,Kwiat paproci" Katarzyny Bereniki Miszczuk słyszałam tyle dobrego, że w końcu sama postanowiłam się z nią zapoznać.



W tej książce cofamy się do młodości Jarogniewy, do chwili, w której objęła posadę szeptuchy po zmarłej babci. Od tamtej chwili zaczęło dziać się nadzwyczaj dużo dziwnych przypadków, którym Jaga postanowiła się bliżej przyjrzeć. Okazuje się, że niektórzy nie byli bez winy, by utrudnić jej życie.

~*~

,,Szeptucha"


Gosława kształciła się w kierunku lekarza. Żeby jednak zdobyć zawód trzeba było odbyć roczną praktykę u szeptuchy. W tym celu wybrała się w rodzinne stromy do Jagi. Warto wspomnieć także o tym, że bardzo szybko poznała przystojnego Mieszka, a poza tym za bardzo nie wierzyła w przesądy i bogów, uważając to wszystko za zabobony.

~*~

,,Noc Kupały"


Gosia coraz bardziej darzyła Mieszka uczuciem, jednak tak naprawdę nie było wiadomo, ile czasu im jeszcze zostało. Kwiat paproci, który ukazywał się raz na wiele lat, miał pojawić się właśnie w tegoroczną noc Kupały. Gosia nie wiedziała, komu go ostatecznie da, a lista chętnych była dość długa.

~*~

,,Żerca"


Mieszko wyjechał ze wsi, by domknąć sprawy z przeszłości. Nie oznacza to jednak, że Gosia za nim nie tęskniła. Dodatkowo pojawił się nowy żerca, który nie przypadł do gustu wszystkim z wiejskiej społeczności. Czy przyszłość Gosi malowała się w jasnych barwach? Tego nie wiedziała nawet ona sama.

~*~

,,Przesilenie"


Swarożyc cały czas nie upomniał się o to, co obiecała mu Gosia. Kobieta jednak wiedziała, że ten czas kiedyś nadejdzie i nie była za bardzo z tego powodu zadowolona. Dodatkowo okazało się, że Mieszko nie do końca uwierzył Gosi, a u głównej bohaterki także było sporo nowości.

~*~

Z całą serią zapoznałam się w kilka dni. Głównymi bohaterami są szeptuchy, żerca i wiele istot, w których istnienie nie każdy wierzy - strzygi, rusałki, leszy, czyli opiekun lasu. Pojawiają się także bogowie. Najbardziej podobał mi się tom ,,Jaga", ale w sumie wszystkie zasługują na uwagę. Nieco jestem zawiedziona zakończeniem ,,Przesilenia", gdyż skończyło się w taki sposób, że jeszcze wiele rzeczy można by dopowiedzieć. Nie żałuję, że zapoznałam się z tą serią i Wam także ją polecam, jeśli lubicie folklor.

Moja ocena: 5.5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone


niedziela, 17 lutego 2019

,,Zabójczy pocisk. Polska krew" Praca zbiorowa

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2018
Format : Książka
Liczba stron: 446
Do kupienia: Gandalf

Prawie rok temu zapoznałam się z pierwszym tomem, do którego opowiadania napisało kilkunastu znanych pisarzy kryminałów. Teraz przyszedł czas na 15 nowych spraw.

W tym tomie nazwiska autorów są już mniej oczywiste. Bardzo mnie to cieszy, bowiem miałam okazję poznać dużo nowych pisarzy, a co za tym idzie, chętnie zapoznam się też z ich całymi powieściami.

Nie we wszystkich historiach zostało napisane, jakimi wydarzeniami były inspirowane. Nie można jednak wszystkim odmówić tego, że są niezwykle wciągające, zaskakujące, a ich autorzy wykazali się sporą dawką pomysłowości.

Wszystkie opowiadania czyta się naprawdę szybko. Mimo tego, że książka jest obszerna, nie zauważa się jej objętości, bo strony przewraca się błyskawicznie. Bardzo podobało mi się m.in. opowiadanie Marty Guzowskiej z wątkiem archeologicznym, to o skupie telefonów, czy o wyborze akurat tej dziennikarki. Zresztą wszystkie mają w sobie pewien urok.

,,Zabójczy pocisk. Polska krew" Praca zbiorowa to pozycja idealna na wolniejsze popołudnie. Opowiadania bez przeszkód można czytać jedno po drugim, nie robiąc sobie między nimi dłuższych przerw.

Moja ocena: 4.5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone



środa, 18 stycznia 2017

,,Pustułka" Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 336
Do kupienia: Gandalf

Katarzyna Berenika Miszczuk ma na swoim koncie kilka pozycji z różnych gatunków, jednak ,,Pustułka" jest jej kryminalnym debiutem. Zainteresowana treścią, postanowiłam się z nią zapoznać.

Całość zaczyna się od wesela Krystina z Aleksandrą, które ojciec bardzo szybko opuszcza. Wraca do Grecji, by zająć się interesami. Nowo poślubiona małżonka namawia bohatera, by wybrali się tam w podróż poślubną. Mężczyzna bierze ze sobą matkę i siostrę Sylwię. Niebawem pojawia się także ciotka Krystiana ze swoim partnerem, chirurgiem plastycznym. Jest także prawa ręka ojca Krystiana, służba. Najpierw zostaje zamordowany piesek ciotki, a następnie dochodzi do kolejnych, już ludzkich, morderstw.

Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy i całkiem oryginalny. Coraz częściej pisarze postanawiają akcję swojej książki umieścić w takim miejscu, by mordercą była jedna z obecnych tam osób. Z podobnym schematem spotkałam się przy ,,Zamieć śnieżna i woń migdałów" Camilli Lackberg, czy ,,I nie było już nikogo" Agatchy Christie. Nie obrażając nikogo, ale dwie wspomniane autorki są mistrzyniami w swoim fachu.

Rozumiem, że ,,Pustułka" jest debiutem kryminalnych Katarzyny Bereniki Miszczuk, ale nie mogę nie wspomnieć o tym, że książka jest dość nudna, zwłaszcza jej pierwsza połowa. Tak naprawdę nic kryminalnego się wtedy nie dzieje, a czytelnik z niecierpliwością wyczekuje pierwszego morderstwa. Później ludzie nie giną też jakoś szybko, a dodatkowo w pewnym momencie można domyślić się, kto morduje osoby na wyspie.

W publikacji znalazłam kilka literówek, jednak nie spowolniły za bardzo mojej lektury. Drugą połowę książki czyta się zdecydowanie szybciej, ale najpierw trzeba przebrnąć przez dość nużący początek. Zastanawiałam się, czy nie zaniechać lektury tej pozycji, ale doszłam do wniosku, że mimo wszystko dobrnę do końca.

,,Pustułka" jak na kryminalny debiut jest dość dobra, ale sporo brakuje do tego, by się nią zachwycać. Zakończenie może niektórych zaskoczyć, jednak dla mnie okazało się mimo wszystko dość przewidywalne.

Moja ocena: 3/6