Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dorota Gąsiorowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dorota Gąsiorowska. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 czerwca 2019

,,Lato w Pensjonacie pod Bukami" Praca zbiorowa

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2019
Format : Książka
Liczba stron: 520
Do kupienia: Gandalf

,,Lato w Pensjonacie pod Bukami" zapowiadało się na prawdziwie letnią historię z pensjonatem w tle. Czy coś takiego otrzymałam?

Miejscem akcji staje się Pensjonat pod Bukami, położony w górskiej okolicy. Prowadzony przez dobiegającą 60-tki panią Różę stanie się miejscem, w którym wypoczywać oddzielnie będą bohaterowie wszystkich opowiadań.

Nie ma takiej historii, która jakoś wybitnie nie przypadłaby mi do gustu. Bardzo podobała mi się historia z małżeństwem, które miało świętować swoją 40 rocznicę ślubu. Na uwagę zasługuje także historia, w której kobieta jedzie do Pensjonatu, bo tak kazała jej mama. Jest także dziewczyna, która ucieka z domu na spotkanie miłośników ziół.

Nie będę ukrywać, że dość długo zwlekałam z lektur, a tego zbioru. Stało się tak wcale nie dlatego, że obawiałam się jego jakości, jednak właśnie bałam się tego, że tak się wciągnę, że będę chciała przeczytać go w jeden dzień. Tak też się stało. Jest to zbiór, od którego naprawdę trudno się oderwać.

,,Lato w Pensjonacie pod Bukami" to naprawdę zajmujący zbiór, w którym prawie wszystkie historie kończą się dobrze. Tak naprawdę wszystkie, ale wiele zależy od spojrzenia, czy takie zakończenie nas satysfakcjonuje.

Moja ocena: 5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone



piątek, 5 kwietnia 2019

,,Szept syberyjskiego wiatru" Dorota Gąsiorowska

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2019
Format: Książka
Liczba stron: 480
Do kupienia: Znak

Bardzo lubię Rosję i wszystko co z nią związane. Z tego też powodu postanowiłam skusić się na ,,Szept syberyjskiego wiatru" Doroty Gąsiorowskiej.

Gdy Kalina miała 10 lat, straciła rodziców. Teraz razem z ciotką mają olbrzymi dług i z tego powodu decyduje się na powrót do Polski, gdzie będzie pracowała w firmie babci przy produkcji porcelany. Bardzo szybko okazuje się, że tajemnice sprzed lat mogą już niebawem ujrzeć światło dzienne.

Kilka miesięcy temu czytałam ,,Karminowe serce" tej autorki i byłam całkiem zadowolona z lektury. Teraz postanowiłam zapoznać się z jej najnowszą powieścią. Prawdą jest, że nie jest to publikacja, którą przeczyta się za jednym posiedzeniem. Bardzo dużo tutaj narracji, dzięki czemu przez książkę idzie się niespiesznie.

Tajemnice sprzed lat już wielokrotnie w czasie tej lektury mogłyby ujrzeć światło dzienne, ale zawsze działo się coś, co przerywało szczere wyznania. Nie ukrywam, że w pewnym momencie odczuwałam to już jako lekką przesadę. Zakończenie także okazało się dla mnie niezbyt zaskakujące w wiadomym aspekcie.

,,Szept syberyjskiego wiatru" Doroty Gąsiorowskiej to powieść, w której przenosimy się do mroźnej Rosji z tajemnicami z przeszłości w tle. Co z tego wyniknie? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Moja ocena: 4/6


Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Znak


czwartek, 20 września 2018

,,Karminowe serce" Dorota Gąsiorowska

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2018
Format : Książka
Liczba stron: 512
Do kupienia: Znak

W ostatnim czasie postanowiłam zapoznać się z najnowszą powieścią Doroty Gąsiorowskiej, która premierę będzie miała 3 października. Czy jest to lektura godna przeczytania?

6 lat wcześniej w życiu Laury wydarzyło się coś, po czym do teraz nie może się pozbierać. Za namową matki przeprowadza się w okolice Krakowa, gdzie będzie mieszkała we własnym domku. Dopiero po czasie orientuje się, że to właśnie rodzicielka podsunęła jej tę okolicę. Czy matka także była w przeszłości związana z tym miejscem?

Nie ukrywam, że fabularnie książka zapowiadała się naprawdę ciekawa, dlatego po raz pierwszy postanowiłam dać szansę twórczości tej pisarki. Nie będę zaprzeczać, że zarówno pomysł na fabułę, jak i zakończenie okazał się dość ciekawy. Niezwykle irytowało mnie jednak bardzo częste nawiązywanie do wydarzeń sprzed 6 lat, nie zdradzając początkowo żadnych szczegółów.

Rozumiem, że Laura miała być bohaterką skrzywdzoną przez najbliższe jej osoby i autorka w jakiś sposób starała się oddać to tło. W moim odczuciu jednak tak częste nawiązywanie do jakichś zdarzeń sprzed lat tylko bardziej zirytują, niż zachęcą czytelnika do dalszej lektury. Myślę także, że kilka wątków można by było bardziej rozwinąć.

,,Karminowe serce" to publikacja z dość nieśpieszną akcją. Z całą pewnością nie jest to powieść, którą pochłonie się w ekspresowym tempie. Jest to jedna z tych lektur, którymi należy się delektować pod kocem i z ciepłą herbatą w ręce.

Moja ocena: 4,5/6

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Znak