Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAG. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 października 2015

,,Pozaświatowcy. W pogoni za proroctwem" Brandon Mull

Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 576
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Brandon Mull to autor kilku serii fantastycznych przeznaczonych dla młodzieży - ,,Baśniobór", ,,Wojna cukierkowa", ,,Pięć Królestw" oraz ,,Pozaświatowcy". Dziś chciałabym zaprosić Was na moje wrażenia z trzeciego tomu ostatnio wspomnianej serii.

Wojna między Maldorem a Galloranem musi kiedyś nadejść. Bohaterowie wyposażeni w proroctwo starali się zrobić wszystko, by szala zwycięstwa przechyliła się na ich stronę. Atutem Maldora była jednak olbrzymia armia i umiejętność korzystania z czarnej magii i różnego rodzaju zaklęć. Kto zdradzi? Kto wygra? Komu uda się doczekać finału bitwy?

Pomimo tego, że całą serię czytałam razem około miesiąca, przeplatając ją innymi pozycjami, nie za bardzo ciągnęło mnie do zwieńczenia historii. Postanowiłam w końcu się z nią zapoznać. Podsumowując całą serię, uważam, że jest ona zbyt obszerna. Czytanie przez 1700 stron niemal o tym samym jest dla mnie nużące. ,,Baśniobór", który był jeszcze bardziej obszerny, przeczytałam z większym zainteresowaniem. Z przykrością dla miłośników ,,Pozaświatowców" muszę przyznać, że nic by się nie stało, gdybym nie przeczytała tej trylogii.

Bardzo lubię Brandona Mulla i z tego też powodu mam wszystkie jego książki kupione na własność. ,,Pozaświatowcy" byli jednak dla mnie dość monotonni. Za dużo tam postaci, ras, gatunków, nie mogłam tego wszystkiego spamiętać i być może to też zaburzało mi przyjemność mającą płynąć z lektury. Pisarzowi nie można jednak zarzucić braku plastycznego języka i ciekawego zakończenia, które i tak za wiele nie wyjaśnia. Mam nadzieję, że nie ma już w przygotowaniu czwartej części, która także mogłaby jeszcze zostać dopisana.

,,Pozaświatowcy. W pogoni za proroctwem" to obszerna pozycja, na pewno obowiązkowa dla tych, którzy czytali dwa pierwsze tomy, bo bezsensem byłoby nie poznanie zakończenia. Ja zagorzałą miłośniczką tej serii raczej nie zostanę.

Moja ocena: 4/6

wtorek, 27 października 2015

,,Pozaświatowcy. Zarzewie buntu" Brandon Mull

Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 592
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Brandon Mull to autor fantastycznych, a zarazem młodzieżowych powieści dla nastolatków. Na swoim koncie ma kilka serii - ,,Baśniobór", ,,Wojna cukierkowa" oraz ,,Pozaświatowcy". Dziś pragnę Was zapoznać z moją opinią nt. 2 tomu ostatniej z wymienionych cykli.

Nie chcąc wszystkiego zdradzić, pozwolę sobie ominąć sam początek fabuły. Jason, Rachel, Galloran oraz inni przeciwnicy Maldora postanawiają mu się przeciwstawić. Chcą do tego nakłonić innych mieszkańców Lyrianu. Czy im się to uda? Czy mają jakiekolwiek szanse na powodzenie? Co powie im wyrocznia, do której się udają?

Z czytaniem tej serii zwlekałam dość długo. Korzystając z jednego wyjazdu skusiłam się na lekturę pierwszego tomu, a kilka dni później postanowiłam zapoznać się z jego kontynuacją. Ta część podobała mi się bardziej, niż poprzednia. Momentami była dość przewidywalna, jednak dostarczyła mi chwil rozrywki. Ciekawym dodatkiem po zakończeniu tego tomu było dodanie rozmów wyroczni z trzema dość znaczącymi bohaterami.

Pomimo tego, że powieść jest bardzo obszerna, tę część czytało mi się szybciej i z większą przyjemnością. Mam jednak pewne zastrzeżenia odnośnie bohaterów. Moim zdaniem, jest ich za wielu i nie jestem w stanie dokładnie zorientować się, kto jest przyjacielem i z jakiego dokładnie ludu pochodzi. Jeśli już o tym mowa, podoba mi się fakt, że bohaterowie są różni, zarówno pod względem charakteru, wyglądu, czy cech charakterystycznych dla danej rasy. Niestety, w książce pojawia się dość sporo literówek, które irytowały mnie podczas lektury.

,,Pozaświatowcy. Zarzewie buntu" to moim zdaniem ciekawa opowieść, z którą powinny zapoznać się także osoby, które w 100% nie były zachwycone pierwszym tomem. Przede mną lektura ostatniej części. Mogę domyślać się jej zakończenia, mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Moja ocena: 5/6


wtorek, 20 października 2015

,,Pozaświatowcy. Świat bez bohaterów" Brandon Mull

Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 544
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Twórczość Brandona Mulla zaczęłam poznawać od serii ,,Baśniobór". Spodobała mi się na tyle, że skusiłam się na inne serie autora. ,,Pozaświatowcy" to cykl, który bardzo długo czekał na swoją kolej. Korzystając z wyjazdu, postanowiłam zapoznać się z pierwszym tomem.

Jason i Rachel to dwójka nastolatków, którzy nie znali, nie widzieli się i nie słyszeli o sobie nawzajem nigdy wcześniej. Los jednak miał wobec nich wspólne plany. Każde w inny sposób trafiło do Lyrianu, fantastycznej krainy, w której czarnoksiężnikiem i zarazem cesarzem był Maldor, bardzo mroczna postać. Miał wielu poddanych, głównie przez strach. Jason zupełnie przez przypadek, poniekąd wbrew sobie, wziął udział w przygodzie, która być może miała zgładzić Maldora. Czy Rachel mu w tym pomagała? Czy udało się zgładzić cesarza?

Książka początkowo średnio mi się podobała. Ciężko było mi się wciągnąć w fabułę, bo moje serce wciąż pozostawało przy ,,Baśnioborze", ulubionej serii autora. Z czasem jednak polubiłam dwójkę bohaterów, którzy musieli zmierzyć się ze złem, panującym w Lyrianie. W powieści pojawia się kilka zaskakujących momentów, niektóre z nich mrożą także krew w żyłach. Pierwszy tom zainteresował mnie na tyle, że będę chciała zapoznać się z kolejnymi częściami, jednak nie czuję to aż tak wielkiej potrzeby, aby zrobić to natychmiast.

,,Pozaświatowcy. Świat bez bohaterów" to książka, która ma wielu zwolenników. Pomimo tego, że jest obszerna, czyta się ją dość szybko. Moje serce nadal pozostaje przy ,,Baśnioborze", ale być może kolejne dwa tomy bardziej zawładną moim sercem.

Moja ocena: 4,5/6


czwartek, 4 kwietnia 2013

,,Złomiarz” Paolo Bacigalupi

Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 360
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf 

,,Złomiarz” Paolo Bacigalupi

Paolo Bacigalupi w swoich książkach stara się nawiązywać do wątku ekologicznego, co bardzo dobrze mu wychodzi!

Nailer nie pochodził z bogatej rodziny, wcześnie stracił matkę. Pozostał mu tylko ojciec, który nie bardzo przejmował się bohaterem. Często używał wobec niego przemocy, zażywał narkotyki i inne używki. Chłopak był zmuszony do pracy w lekkiej ekipie, choć było to bardzo trudne i niebezpieczne zadanie. Podczas jednego wejścia do kanału, gdzie miał wydobyć miedź, stało się nieszczęście. Powierzchnia pod nim się zapadła, gdyż ciągnął na dużo materiału, który okazał się za ciężki. Spadł w zbiornik z ropą, miał małe szanse na przeżycie. Tylko Leserka, koleżanka z ekipy, mogła uratować mu życie. Czy jednak była skłonna poświęcić własne dobro, dużą ilość pieniędzy, którą można było na tym zarobić dla dobra znajomego?

Nailer pracował w lekkiej ekipie tylko dlatego, że był jeszcze dość mały i mógł wydobywać miedziane przewody. Życie nie obchodziło się z nim łaskawie.  Życie z despotycznym ojcem nie było dla niego łatwe. Mimo wszystko miał w sobie odruchy szlachetności, co miało niedługo uratować życie pewnej pięknej nieznajomej…

Leserka należała do ekipy, założeniem było wzajemne pomagania sobie wszystkim członkom. Dziewczyna zawładnięta rządzą pieniądza sama nie wiedziała, jak postąpić. Z jednej strony pieniądze mogły jej ułatwić egzystencję do końca życia. Czy jednak mogła skazać Nailera na śmierć?

Brygadzistką lekkiej ekipy była Pima, przyjaciółka Nailera. Chłopak bardzo dobrze czuł się w towarzystwie jej i matki dziewczyny. Zawsze mógł liczyć u nich na schronienie. Dzieliły się z nim także tym, co miały, choć im się nie przelewało.

Książka należy do gatunku fantastyki, po który zdecydowanie za rzadko sięgam. Tym razem nie było jednak wiele wymyślonych postaci – pojawiali się tylko półludzie. Godnymi uwagi bohaterami stali się także piraci.

Autor pisał w sposób prosty i zrozumiały. Pozycję przeczytałam błyskawicznie i z wielką przyjemnością. Nie mogłam się od niej oderwać. Cała książka poświęcona została ekologii, wtórnemu przetwarzaniu surowców. Duży plus!

Z twórczością autora zapoznałam się po raz pierwszy, jednak już nie mogę doczekać się, aż sięgnę po inne jego pozycje!

,,Złomiarz” to wspaniała pozycja, która spodoba się miłośnikom fantastyki, ale zarówno ekologii. Jest to dobra książka obok której nie można przejść obojętnie.

Moja ocena :5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania