Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Patterson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Patterson. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 września 2018

,,Czerwony alarm" James Patterson, Marshall Karp

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2018
Format : Książka
Liczba stron: 336
Do kupienia: Gandalf

,,Czerwony alarm" to piąty tom serii. Można go czytać jako oddzielną całość, gdyż sprawa zaczyna się i kończy w tej części.

Sprawa z przeszłości może ciągnąć się latami. Przekonać mieli się o tym czterej ludzie z elity, którzy zaczęli ginąć jeden po drugim w wyniku rozszarpania przez bombę. Kto się na nich mścił i czy rzeczywiście miał ku temu powód?

Książka nie jest może najwyższych lotów, jednak w roli lekkiego kryminału sprawdzi się znakomicie. Głównymi bohaterami jest dwójka śledczych, którzy muszą rozwiązywać sprawy z grona elity. Jak zwykle, sporo się tutaj dzieje.

Fabuła została dość dokładnie przemyślana, dlatego zakończenie tej sprawy okazało się być dla mnie sporym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że ta seria jest jedną z tych, z którymi co kilka miesięcy zapoznaję się z przyjemnością.

,,Czerwony alarm" to kryminał, w którym splata się kilka pomniejszych spraw, mających jednak jeden finał. Jeśli lubicie takie historie, dajcie szansę temu cyklowi.

Moja ocena: 4,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone

sobota, 21 kwietnia 2018

,,Delikwentki" James Patterson, David Ellis

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2018
Format : Książka
Liczba stron: 512
Do kupienia: Gandalf

James Patterson ma na swoim koncie kilkadziesiąt powieści. Postanowiłam zapoznać się z jedną z nich, którą napisał w duecie z Davidem Ellisem.

To miał być niezapomniany wyjazd na wczasy czterech przyjaciółek. Kobiety liczyły na wytchnienie, danie sobie luzu, być może poznanie jakichś sympatii, choć wszystkie były zamężne. Okazało się, że faktycznie tak było, jednak nie do końca w pozytywnym sensie. Zostały posądzone o zamordowanie dwóch mężczyzn.

Miałam względem tej książki naprawdę spore nadzieje i z przykrością muszę stwierdzić, że niestety, ale bardzo się zawiodłam. Doczytałam ją do końca tylko dlatego, że byłam ciekawa jej zakończenia i było mi szkoda zmarnowanego czasu na tę część, którą już przeczytałam.

Publikacja została podzielona na kilka dużych części i naprawdę mnóstwo podrozdziałów. Narracja prowadzona jest z kilku punktów widzenia, co uważam za spory atut tej powieści. Zakończenie, które miało pewnie okazać się zaskakujące, wcale nie było dla mnie czymś nadzwyczajnym. Domyślałam się takiego przebiegu spraw niemalże od początku.

,,Delikwentki” to w moim odczuciu przeciętna lektura, która nieco mnie wymęczyła. Może nie do końca proza autora przypadła mi akurat w takiej formie, bowiem kilka jego książek bardzo mi się podobało.

Moja ocena: 2/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone