Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WFW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WFW. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 marca 2020

,,Przygody Żabki Ludwiki” Wanda Daszyńska

Wydawnictwo: WFW
Data wydania: 2013
Format: Książka
Liczba stron: 26

Do kupienia: Gandalf

Gdy zobaczyłam tę pozycję wiedziałam, że będę chciała się z nią zapoznać. Tym razem intuicja także mnie nie zawiodła i byłam zachwycona podczas czytania tej krótkiej książeczki.

Główną bohaterką była żabka Ludwika, która zapragnęła mieć nowe buty, ubranie, czy pragnęła, aby słowik dla niej zaśpiewał. Była ona bardzo pomysłowa, chciała mieć rzeczy, których nikt nie miał. Wiązało się to jednak z tym, że były one niewygodne i nie nadawały się do otoczenia, w którym mieszkała. Pomocną dłoń wyciągała do niej sowa Kaja, która zawsze ratowała żabkę z opresji…

Bajeczka pomimo tego, że jest bardzo cieniutka zawiera wiele ważnych prawd, składa się z trzech króciutkich opowiadań. Całości dopełniają doprawdy przepiękne ilustracje. Napisana jest rytmicznie, czyta się bardzo szybko i z przyjemnością. Doskonale sprawdzi się w roli prezentu dla najmłodszych, choć i trochę starsi czytelnicy będą zachwyceni.

Moja ocena: 5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone


środa, 24 kwietnia 2013

,,Arisjański fiolet. Cisza” Pola Pane

Wydawnictwo: WFW
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 408
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

,,Arisjański fiolet. Cisza” Pola Pane

Pola Pane to autorka, która zadebiutowała tą udaną powieścią z gatunku fantastyki.

Emily z matką przez wiele lat mieszkały w schronie. Nie wychodziły na zewnątrz, ukryły się tam przed ziemskim kataklizmem, który miał niedługo nadejść. W schronach dla ludzkości nie byłoby dla nich miejsca, więc skryły się we własnym, wybudowanym specjalnie w tym celu. Przez wiele lat nie widziały światła dziennego, w wyniku awarii prądu wody nie miały już od roku. Emily postanowiła to zmienić, matka, choć nie chętnie, przystała na jej propozycję. Świat na zewnątrz różnił się od tego 10 lat wcześniej. Nie było wielu ludzi, wszystko uległo zagładzie. Dziewczyna postanowiła udać się do miasta, aby tam poszukać innych, którzy być może przeżyli. Nie dane jej jednak było tam dotrzeć, gdyż na swojej drodze napotkała mężczyznę z fioletowymi oczami i pomarańczową skórą…

Życie przez kilka lat w schronie z pewnością nie należało do najłatwiejszych. Brak dostępu do informacji z pewnością utrudniał życie dwójce kobiet. Dodatkowo nie było wiadomo, co stało się z ojcem bohaterki, czy ta sprawa się wyjaśniła?

Ziemia uległa zagładzie, jej odbudową zajęła się nowa populacja. Znacząco różnili się od Ziemian, jednak czy można porównywać obydwie rasy? Każda miała swoje racje.

Korin i Kori to bliźniacy, którzy przybyli na Ziemię, aby ratować to, co z niej pozostało. Mieli nowoczesne technologie i wielu ludzi nauki. Tylko czy to miało wystarczyć, aby Ziemianie mogli przeżyć?

Fabuła książki nie jest zbyt skomplikowana, nie pojawia się także za dużo bohaterów, co bardzo sobie cenię. Nie przepadam za nagromadzeniem zbyt dużej ilości postaci. Akcja toczyła się nie za szybko, w sam raz. Był czas na przeanalizowanie bieżących wydarzeń i ich przyswojenie w pamięci.

Powieść na początku niespecjalnie mi się podobała. Przyznam szczerze, że trochę mnie nużyła. To zjawisko zmniejszało się jednak z każdą stroną, aż w końcu książka pochłonęła mnie bez reszty.

Język nie jest za bardzo skomplikowany w odbiorze, rzekłabym, że jest bardzo prosty. Ja bynajmniej nie musiałam się zastanawiać nad sensem czytanych słów.

Bardzo podobały mi się cytaty do każdego rozdziału, które doskonale obrazowały jego zawartość. Dodatkowo na uwagę zasługują przepiękne słowa piosenek i ich nagranie.

Książka być może nie jest jeszcze doskonała, choć muszę przyznać, że w ogólnym podsumowaniu bardzo mi się podobała. Co prawda pojawiały się utarte schematy, jak miłość od pierwszego wejrzenia, czy ucieczka przed tym uczuciem, jednak nie za bardzo mi one przeszkadzały. Od czasu do czasu lubię przeczytać taką lekką lekturę, przy której można miło spędzić czas.

Fantastyka to jeden z moich ulubionych gatunków, dlatego tym bardziej ucieszyłam się, gdy trafiłam na tą pozycję. Po raz kolejny mogłam zetknąć się z tą dziedziną.

,,Arisjański fiolet. Cisza” to nietuzinkowa opowieść o przybyszach z innej planety, którzy zupełnie wywrócą życie głównej bohaterki.

Moja ocena : 5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania

niedziela, 31 marca 2013

,,Vidimus” Irek Łaniewski

Wydawnictwo: WFW
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 206
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf 


Autor, Irek Łaniewski postanowił przybliżyć czytelnikom powstawanie kapitalizmu w Polsce.

Benek to bohater, który zaliczał się do grupy osób przedsiębiorczych. Najpierw zajmował się handlem z Belgią, następnie przemycał brylanty do Szwajcarii . Jego zajęciem było także nielegalne transportowanie samochodów i zabawianie się z dziewczynami. Bardzo często przebywał w klubach, nie miał jednak stałego obiektu uczuć. Z biegiem czasu kupił sobie malucha. Niedługo miało się okazać, jak bardzo miał być mu przydatny…

O początkach kapitalizmu w Polsce wiedziałam niewiele, nie czytałam także żadnej publikacji na ten temat. Nie wiem, czy jakakolwiek książka na ten temat powstała. Gdy otrzymałam możliwość zrecenzowania książki chwilę zastanawiałam się nad tą książką, jednak w końcu stwierdziłam, że dam jej szansę.

Benek moim zdaniem reprezentował przeciętnego Polaka żyjącego w tamtym czasie. Imał się różnych zajęć, aby dorobić się pieniędzy. Spotykał się z kilkoma kobietami, zaliczał je, jednak z żadną z nich nie chciał się związać na dłużej. Popadł także w konflikt z prawem.

Koledzy Benka także zakosztowali wygodnego życia, było im ono na rekę. Nielegalnie mieli dostęp do pieniędzy i dziewczyn, jakie tylko pragnęli. Mogli żyć na wysokiej stopie życia.

Zakończenie trochę mnie rozczarowało, jednak było bardzo prawdziwe. Autor zostawił sobie otwartą furtkę do napisania II części, mam nadzieję, że kiedyś zostanie wydana. Po zakończeniu tej pozycji, którą przeczytałam szybko i z przyjemnością mam ochotę na więcej.

Z twórczością autora spotkałam się po raz pierwszy, jednak styl pisarski spodobał mi się na tyle, że gdy tylko ukaże się kolejna powieść z pewnością po nią sięgnę.

Moja ocena : 5/6

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 
Panu Irkowi Łaniewskiemu.