Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black Ice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black Ice. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 września 2016

,,Black Ice" Becca Fitzpatrick

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2014
Format: Książka
Liczba stron: 
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Becca Fitzpatrick nie była dla mnie całkowicie anonimową autorką, gdyż jakieś dwa lata temu chciałam zapoznać się z pierwszym tomem jej fantastycznej sagi ,,Szeptem". Niestety, nie przeczytałam za wiele, bo książka mnie nudziła. Po latach postanowiłam się skusić na ,,Black Ice", które zapowiadało się świetnie. Czy tak było?

Przed rokiem została zamordowana dziewczyna. Była kompletnie pijana, wyszła z baru z chłopakiem, którego tam spotkała. Niedługo potem zginęła. Po roku Britt ze swoją przyjaciółką wybiera się w te same góry. Niestety, w wyniku silnych opadów śniegu muszą porzucić samochód. Przez przypadek znajdują się w opuszczonym domku, w którym stają się zakładniczkami. Czy dwoje mężczyzn, którzy je przetrzymują naprawdę są w stanie je zabić?

Autorka może i miała ciekawy pomysł na fabułę, okładka też jest hipnotyzująca i przyciąga wzrok. Niestety, wykonanie tej młodzieżowej powieści bardzo mnie zawiodło. Praktycznie już od połowy domyślałam się, kto zamordował dziewczynę rok wcześniej. Nie było więc dla mnie żadnym zaskoczeniem, gdy ujawniono tożsamość mordercy. Niestety, na tym polu autorka się nie popisała.

Podobnie było z wątkiem miłosnym. Rozumiem, że jest to książka młodzieżowa, ale nie znaczy to, że w każdej tego typu pozycji od razu musi być miłość, której można się domyślać od pierwszego spotkania bohaterów. Jestem w stanie pojąć, że tego typu wątki przyciągają nastoletnich czytelników, ale nawet grupie docelowej kiedyś to się znudzi.

,,Black Ice" to dla mnie powieść z dużym, ale zmarnowanym potencjałem. Wiele osób się nią zachwyca, ale do mnie w żadnym stopniu nie trafiła. Ot, takie wieczorne czytadło, które można przeczytać w wolny wieczór.

Moja ocena: 3,5/6