Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 24
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, G+J
Annette Aubrey to autorka, która tym razem postanowiła
poruszyć problem rozwodu rodziców i jego wpływu na potomka.
Jaś bardzo się zmartwił, gdy opiekunowie postanowili z nim porozmawiać
i poinformować go o swoim rozwodzie. Do chłopca za bardzo to nie docierało,
jednak zrozumiał, że od tego momentu wszystko się zmieni i nie będą już
mieszkać razem. Zastanawiał się, czy to czasem nie z jego winy rodzice
postanowili się rozstać…
Książeczka krótka, ale jakże mądra. W wielu sytuacjach, gdy
dochodzi do rozwodu dzieci obwiniają się o taki rozwój sytuacji. Nic bardziej
mylnego! Czemuż może winne być potomstwo, jeśli jego opiekunowie nie dogadują
się ze sobą od lat?
Decyzja o rozwodzie z pewnością jest bardzo trudna dla
wszystkich. Czasem jednak jest potrzebna. Nawet po rozejściu się można żyć w
przyjaźni i zadbać o to, aby w życiu dziecka nic się nie zmieniło, aby miało
nadal oboje rodziców.
Pozycję przeczytałam bardzo szybko. Na końcu, podobnie, jak
w ,,Rodzinie Zuzi” znajdowały się wskazówki, jak dobrze przeczytać tą
książeczkę z potomkiem. Moim zdaniem są one bardzo przydatne, aby dobrze
przygotować dziecko do nowej sytuacji.
Z twórczością autorki zapoznałam się już dwukrotnie i z pewnością
jeszcze nie raz sięgnę po jakąś jej pozycję, gdyż wiem, że warto.
,,Zawsze będziemy rodziną” to krótka pozycja o trudach
rozwodu i jego wpływie na dziecko, która przyda się niejednemu z nas!
Moja ocena : 5/6
Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję
Książka została przeczytana w ramach wyzwania



