Główną bohaterką zostaje dziewczynka wychowywana tylko przez mamę. Temat drugiego rodzica był w domu Tildy tematem tabu. Pewnego dnia w jej pokoju pojawił się kłębek kurzu, który przypomniał jej chwile spędzone z ojcem. Tam gdzie pojawiał się kurzołek ludzie przypominali sobie miłe chwile. Bardzo podoba mi się ta książka i przedstawiona w niej historia. Jest niebanalna i dodatkowo skłania do refleksji nad opuszczaniem trudnych tematów w czasie rodzinnych rozmów.
Moja ocena: 5/6
