Czytałam wszystkie książki autorki wydane w Polsce, dlatego też ucieszyłam się, gdy zobaczyłam nowy tytuł. To chyba najobszerniejsza pozycja Danielle L. Jensen, która ukazała się w kraju. Czyta się ją jednak sprawnie. Ponownie wracamy do losów Marka, Lydii, Teriany i innych bohaterów, o których będzie traktował ten tom. Akcja dzieje się kilkutorowo, jest spójna. Miło spędziłam czas z tym tomem, szybko się z nim zapoznałam, jednak w ogólnym rozrachunku zabrakło mi jakichś większych emocji podczas lektury. Tajemnice bohaterów, troska o siebie, rodzinę, najbliższych, to wszystko wybija się na pierwszy plan.
Moja ocena: 4.5/6

