Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martyna Wojciechowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martyna Wojciechowska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 maja 2018

,,Zwierzaki świata 3" Martyna Wojciechowska

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2017
Format : Książka
Liczba stron: 200
Do kupienia: Gandalf

Martyna Wojciechowska tworzy razem ze swoją córką Marysią książki dla dzieci. ,,Zwierzaki świata. Cz. 3" jest jedną z nich.

Tym razem poczytamy o czterech zwierzątkach - orle, kawi domowej, krokodylu i żyrafie. Wszystkie historie są przedstawiane z punktu widzenia zwierząt. Możemy poczytać o tym jak się czują oraz zapoznać się z ich historią.

Na początku możemy podpisać, do kogo będzie należała książka. Następnie są cztery opowiadania, przeplatane ciekawostkami nie tylko o opisywanym gatunku, ale też o szeroko rozumianych innych odmianach. Tym, co mi zawsze przeszkadza jest to, że ciekawostki są wpisywane w opowiadanie przez co można stracić wątek.

Publikacja została wydana w sztywnej, puchowej okładce. Jest dość obszerna, jednak ma dużą czcionkę i czyta się ją szybko. Całość napisana jest bardzo prostym językiem. W pozycji pojawia się także naprawdę sporo zdjęć, obrazujących opisywane zwierzątka.

,,Zwierzaki świata 3" to publikacja, która z całą pewnością spodoba się miłośnikom zwierząt. O ile Nela skupia się na opisywanym krajobrazie i delikatnie na zwierzętach, o tyle Martyna Wojciechowska z Marysią pierwszeństwo oddają naszym żyjącym przyjaciołom.

Moja ocena: 5,5/6



środa, 4 stycznia 2017

,,Zwierzaki świata 2" Martyna Wojciechowska

Wydawnictwo: National Geographic
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 200
Do kupienia: Gandalf

Martyna Wojciechowska, jedna z najbardziej znanych podróżniczek w Polsce, ma na swoim koncie wiele książek. Ja jednak zapoznaję się tylko głównie z tymi, które napisała ze swoją córką Marysią, czyli serią Dzieciaki świata oraz Zwierzaki świata. Całkiem niedawno ukazała się publikacja ,,Zwierzaki świata 2", w którą postanowiłam się zaopatrzyć.

Być może pamiętacie, że w pierwszej części w zbiorze znalazło się aż pięć zwierzątek. Teraz czytamy tylko o czterech, ale mam wrażenie, że ciekawsze pod względem gatunkowym, historie - o pingwinie, lwicy, koali i delfinie.

Wszystkie opowiadania zostały przedstawione w taki sposób, jak by ich narratorem było dane zwierzątko. Całą historię poznajemy więc z punktu widzenia małych: pingwina, lwicy, koali i delfina. W każdą historię zostało wplecione pojawienie się Martyny Wojciechowskiej, która pomaga zwierzątkom w tarapatach. Oprócz tego, w publikacji sporo mądrości życiowych, które przydadzą się nie tylko najmłodszym czytelnikom.

Publikacja ma puchową twardą okładkę. Jest naprawdę bardzo starannie wydana. Tym co mnie smuci jest fakt, że nie wszystkim zwierzątkom zostało poświęcone tyle samo miejsce. Mam też pewne zastrzeżenia do opowiadań - czasem pomiędzy słowa zostały wplecione np. 4-stronicowe ciekawostki, których swoją drogą jest tutaj naprawdę sporo, ale zaburza to płynność lektury.

,,Zwierzaki świata 2"  to naprawdę ciekawa publikacja z mnóstwem ciekawostek i kolorowych zdjęć. Czcionka jest duża, treść ciekawa, czyta się naprawdę szybko. Niekoniecznie trzeba znać poprzednie książki autorki, by móc zapoznać się z tą pozycją.

Moja ocena: 5/6





środa, 16 grudnia 2015

,,Kobieta na krańcu świata 2" Martyna Wojciechowska

Wydawnictwo: National Geographic
Data wydania: 2011
Format : Książka
Liczba stron: 368
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Martyna Wojciechowska to znana polska podróżniczka, która oprócz realizowania programu telewizyjnego napisała także kilkanaście książek. Miałam okazję zapoznać się z jej seriami dla dzieci ,,Zwierzaki świata" oraz ,,Dzieciaki świata" oraz przeczytać jedną książkę w serii ,,Kobieta na krańcu świata" - ,,Zanzibar". Tym razem postanowiłam zapoznać się z ,,Kobieta na krańcu świata 2".

,,Kobieta na krańcu świata 2" to zbiór siedmiu opowieści o niezwykłych kobietach. Trzy historie mogłam poznać już wcześniej - o hipopotamie Jessice, orangutanie Happy'm, czy kobiecie, która zakłada obręcze na szyję, by ją sobie wydłużyć. Oprócz tego przeczytałam o bohaterce, która straciła wzrok, inna czarnoskóra kobieta jest bardzo dobrym pilotem samolotu, kolejna jest gejszą, a jeszcze inna lolitką.

Poprzednie książki podróżniczki cechowały się lekkim stylem i szybkością lektury. W przypadku ,,Kobiety na krańcu świata 2" niestety odniosłam wrażenie, że jest ona dość ciężka językowo, dodatkowo jest tutaj nagromadzone bardzo wiele informacji. Przeczytanie jednej historii na raz jest prawdziwym wyzwaniem. Całość uświetniają jednak dość liczne fotografie, które zdecydowanie urozmaicają lekturę. Niestety zauważyłam, że na niektórych stronach jest jakby podwójny druk - przesunięte minimalnie pokrycie. Zdecydowanie nie ułatwia to lektury.

Książka została wydana w trochę większym, niż standardowy, formacie. Oprócz tego jest bardzo ciężka, więc niewygodnie jest czytać i trzymać ją przez dłuższy czas. Poza tym, bałam się, że przy otwieraniu grzbiet się złamie, bo bardzo się wyginał, ale na szczęście nic takiego się nie stało. Sięgając po tę publikację, liczyłam na coś podobnego, jak ,,Zanzibar", a otrzymałam coś, co średnio mnie satysfakcjonuje. Nie wiem, jak to jest w przypadku programu, bo nie oglądałam, ale może tam zostało to przystępniej zrealizowane.

Nie uważam się za wielką znawczynię twórczości Martyny Wojciechowskiej, jednak z dotychczas czytanych przeze mnie książek tę uważam za najmniej trafiającą w moje gusta. Jeśli czytaliście, czekam na Wasze opinie. Może tylko mi czegoś w niej zabrakło.


Moja ocena: 4/6


czwartek, 10 września 2015

,,Dzieciaki świata" Martyna Wojciechowska

Wydawnictwo: National Geographic
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 165
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Martyna Wojciechowska to znana podróżniczka. ,,Dzieciaki świata" oraz ,,Zwierzaki świata" to dwie stosunkowo niedawno wydane pozycje, które zachwycą zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Publikacja może składać się z pięciu historyjek złączonych w jedną całość. Można też kupić pięć mniejszych książeczek, jedną o każdym z bohaterów. Martyna Wojciechowska opisała piątkę dzieci - pasterza Zuzu, dziewczynkę Lien mieszkającą na wodzie, boginię Matinę, pucybuta Mebratu oraz Mali, która chciała zostać żyrafą.

Jakiś czas temu kupiłam tę książkę i cierpliwie czekała na swoją kolej. Jest ona przeznaczona głownie dla dzieci, choć dorośli także mogą poszerzyć swoją wiedzę. Oprócz typowych pięciu historii dzieci, w których oni są narratorami, pomiędzy znajdują się różne ciekawostki i liczne fotografie. Całość jest bardzo ładnie wydana, w sztywną, ,,dmuchaną" oprawę. Na początku jest miejsce na podpis, do kogo należy książka.

Publikacja została napisana w oparciu o pomoc psychologa. Po każdej z pięciu historii znajdują się dwa pytania do dyskusji z dzieckiem. Są one naturalne i nawiązują do danego bohatera. Jestem pewna, że dzięki nim najmłodsi czytelnicy jeszcze lepiej zrozumieją tę pozycję.

,,Dzieciaki świata" to wspaniała pozycja,  w dobrej cenie. Ze swojej strony polecam jedno wydanie, niż pięć mniejszych. Jest ono jeszcze ładniejsze i trwalsze. Same historie ukazują, że każdy z nas wiedzie inne życie, jednak wszyscy mamy takie samo prawo szczęścia i spełnienia swoich marzeń.

Moja ocena: 5,5/6


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


niedziela, 6 września 2015

,,Zanzibar" Martyna Wojciechowska

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2012
Format : Książka
Liczba stron: 128
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Martyna Wojciechowska to bardzo znana polska podróżniczka. Oprócz programów telewizyjnych ma na swoim koncie także wiele książek z relacjami ze swoich podróży. Dzięki uprzejmości Alicji mogłam zapoznać się z jedną z nich.

,,Zanzibar" to jedna z książek wydanych w ramach serii Kobiety na krańcu świata. Publikacja to wydanie kieszonkowe, jednak ma dużą czytelną czcionkę oraz zawiera naprawdę dużo fotografii. Na początku możemy poczytać dane podstawowe o Zanzibarze, ciekawostki oraz porady, które mogą nam się przydać, gdy już się tam udany. Główna część to opis małżeństwa jednego mężczyzny z dwoma kobietami.

Legalnie w Zanzibarze jeden mężczyzna może mieć cztery żony. Każdej z nich musi zapewnić takie same warunki bytowe, finansowe, z każdą z nich spędzać tyle samo czasu. Ilość żon świadczy o majętności mężczyzny. Obie kobiety mieszkają 19 kroków od siebie, ich domy stykają się ścianami. Oczywistym jest, że jedna jest zazdrosna o drugą. Nie żyją bogato, gdyż mąż zarabia bardzo mało. One dorabiają na zbiorze lag, jednak nie są to wielkie pieniądze. Kobiety w Zanzibarze muszą być szczelnie okryte ubraniem, nawet w bardzo gorące dni.

,,Zanzibar" to publikacja, którą można kupić w bardzo okazyjnej cenie - już za kilka złotych. Lektura nie zajmuje zbyt wiele czasu, a naprawdę można lepiej poznać kraj, do którego większość z nas pewnie nigdy nie pojedzie. Całość dopełniają świetne fotografie. Zdecydowanie pozycja warta uwagi.

Moja ocena: 5/6

środa, 6 sierpnia 2014

,,Kokon", ,,Ukojenie" i ,,Zwierzaki świata"(2)

Wydawca: G+J
Data wydania: 2009
Format : Książka
Ilość stron: 360
Półka: posiadam
Do kupienia: -

Każdy od czegoś zaczynał. Pomimo tego, że Mark Billingham ma na swoim koncie już kilkanaście pozycji to jego debiutem literackim był ,,Kokon". 


Alison nie miała szczęścia, o ile można tutaj o czymś takim mówić. Jej trzy poprzedniczki zostały zamordowane, a ona stała się warzywem, czyli tym, o co chodziło sprawcy. Zależało mu na dojściu do perfekcji, pragnął, aby wszystkie jego kolejne ofiary przenosiły się do lepszego świata. Już od samego początku inspektor Tome Thorne miał jednego podejrzanego i cały czas obstawał przy tym, że to on jest sprawcą. Tylko czy tak było naprawdę? Czy sprawa nie była o wiele bardziej skomplikowana?



Zanim sięgnęłam po debiut autora przeczytałam już kilka jego późniejszych kryminałów. Z perspektywy czasu stwierdzam, że tutaj fabuła najbardziej mnie zaciekawiła i zahipnotyzowała. Nie chciałam iść spać, zanim jej nie skończę. Tak więc musiałam doczytać tę książkę do końca. Tę pozycję w porównaniu do dalszych części czyta się dość mozolnie. Dość szybko także można domyślać się, kto jest za to wszystko odpowiedzialne, jednak dopiero ostatnie strony wszystko wyjaśniają. Tak naprawdę tą pozycją wszystko się rozpoczyna, choć wydarzenia toczą się jakby już po kilkunastu latach służby Thorne'a w policji. Bardzo mi to odpowiadało, gdyż pojawiło się także nawiązanie do innej sprawy sprzed 15 lat.



,,Kokon" to bardzo udany początek twórczości Marka Billinghama, który może nie przeczyta się od razu, jednak jest niezwykle fascynujący.Jest to jeden z bardziej udanych debiutów, jakie miałam okazję do tej pory przeczytać. Nie dziwię się więc, że cała seria odniosła sukces, a niektóre tomy zostały określone mianem bestsellerów. Jeżeli lubicie zaczynać serie od początku to ,,Kokon" doskonale się do tego nada, choć niestety dość trudno go kupić.



Moja ocena: 5/6


~*~

Wydawca: Wilga
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 518
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Maggie Stiefvater to autorka kilku książek. Ja do tej pory przeczytałam jej pięć pozycji, jednak w planach mam już kolejną. ,,Ukojenie" to trzeci tom serii o wilkołakach.

Grace przemieniła się w wilkołaka, gdyż tylko dzięki temu mogła przeżyć. Nie była to dla nikogo przyjemna sytuacja, ani łatwa decyzja. Oczywiście o wszystko znów został oskarżony Sam, jej chłopak. Jednak to nie miało okazać się ich największym problemem. Tom Culpeper, ojciec Izabeli z pomocą znajomego postanowił urządzić polowanie na wilki...

Miałam dość długą przerwę pomiędzy pierwszymi dwoma tomami, a tym, dlatego też początkowo nie mogłam zagłębić się w fabułę. Z jednej strony chciałam czytać dalej, z drugiej było mi szkoda tak szybko zakańczać tę historię. W końcu stanęło na tym, że gdy już przekroczyłam pewien moment w tej powieści nie mogłam doczekać się końca i musiałam doczytać ją do ostatniego zdania. Pod koniec niejednokrotnie miałam łzy w oczach, gdyż historia jest bardzo poruszająca lub też ja za łatwo się wzruszam:)

Mogłoby się wydawać, że te wszystkie wilkołaki, wampiry inne nadprzyrodzone stworzenia są już przereklamowane. Też miałam taką opinię dopóki na nowo nie zetknęłam się z tą trylogią zagranicznej pisarki. Ona na nowo przywróciła mi wiarę w to, że nawet tak popularne magiczne istoty mogą stać się dobrą inspiracją do napisania naprawdę świetnej i fascynującej trylogii. Bardzo cieszę się, że kiedyś trafiłam na jakieś jej recenzje i postanowiłam się z nimi zapoznać. Nie żałuję ani minuty, którą poświęciłam na lekturę tych książek.

,,Ukojenie" to trzeci tom serii, która kończy się przepięknie, jednak to nie koniec mojej przygody z twórczością tej pisarki. W najbliższych planach mam zapoznanie się z ,,Królem kruków", który już na mnie czeka oraz z ,,Wyścigiem śmierci", którego jestem bardzo ciekawa. Zachęcam Was do zapoznania się z tą serią, nawet wtedy, kiedy uważacie, że już z tego wyrośliście. Ja też tak myślałam, jednak bardzo się myliłam.

Moja ocena: 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania


~*~



Wydawca: National Geographic
Data wydania: 2014
Format : Książka
Ilość stron: 40/48
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf/Gandalf

Martyna Wojciechowska to podróżniczka, której nie muszę nikomu przedstawiać. Nawet osobom, które nie mają z tym tematem wiele wspólnego jej nazwisko z pewnością nie jest obce. Dzięki wydawnictwu National Geographic całkiem niedawno ukazało się 10 nowych książeczek przeznaczonych dla dzieci - 5 z serii ,,Zwierzęta świata" i kolejne 5 z ,,Dzieciaki świata". Kilka miesięcy temu przedstawiałam Wam jedyną książeczkę z tej serii jaką wówczas posiadałam o Jessice.

Fusi, to mały słonik, który stracił mamę z powodu ciosów. Warto więc kupować rzeczy z innych wyrobów, niż kość słoniowa, gdyż przez to wiele tych zwierząt musi zginąć. Zostają zabite przez kłusowników, a następnie małe słoniątka zostają bez rodziców, rodziny się rozpadają. Na szczęście Fusi miała szczęście i znalazła miejsce wśród ludzi, którzy się nią zajęli.

Historia Happy'ego niewiele różni się od Fusi. W młodym wieku został on oddzielony od rodziny i sprzedany. Nowa rodzina chciała trzymać go w klatce. Gdy poruszał się po domu niszczył im wiele rzeczy, z czego nie byli zadowoleni. Jednak dobrym ludziom udało się go stamtąd wyciągnąć. 

Książeczki nie są zbyt obszerne, zawierają wiele ilustracji oraz dużą czcionkę. Narratorem opowieści jest bohater tej książeczki, czyli zwierzę. Całość opisana jest jakby widziana jego oczami. Bardzo mi się ten zabieg podoba, gdyż dzięki niemu pozycja staje się jeszcze bardziej ciekawa. Całość tworzona jest we współpracy z psychologiem. Na końcu znajdują się także dwa pytania do dyskusji, którą można podjąć z dzieckiem.

Zarówno ,,Fusi, dzielny słonik z Kenii", jak i ,,Happy, szczęśliwy orangutan z Borneo" są książkami wartymi uwagi dla czytelników w każdym wieku. Z serii o zwierzętach możemy jeszcze poczytać o mrówkojadzie i szczurze, choć ja na razie zdecydowałam się na te trzy pozycje. Z serią dotyczącą ludzi nie miałam jeszcze styczności. Jeśli więc kochacie zwierzęta i chcecie dowiedzieć się o nich czegoś więcej lub też wspomóc ich pieniężnie wszystko jest możliwe, wystarczy tylko chcieć.

Moja ocena: 5,5/6





Książki zostały przeczytane w ramach wyzwania 



Książki zostały przeczytane w ramach wyzwania


niedziela, 8 czerwca 2014

,,Jessika, hipopotam, który kocha cały świat" Martyna Wojciechowska

Wydawca: National Geographic
Data wydania: 2014
Format : Książka
Liczba stron: 48
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Martyna Wojciechowska to podróżniczka, która do tej pory napisała już wiele książek z tej kategorii. Ja postanowiłam jednak zapoznać się z najnowszą książeczką z serii Zwierzęta świata pt. ,,Jessika, hipopotam, który kocha cały świat".

Jest to opowieść o Jessice, hipopotamie, który jest wychowywany przez ludzi od urodzenia. Obecnie ma ona już 13 lat i mieszka w domu wraz ze swoimi ludzkimi rodzicami. Spożywa dużo posiłków, jest duża, ale mimo wszystko ma szczęśliwy dom, u ludzi. Całość opowiadana jest z punktu widzenia Jessiki, to ona jest w tej książeczce narratorem.

Chciałam się zapoznać z tą pozycją już od momentu, gdy zobaczyłam ją w zapowiedziach. Uwielbiam hipopotamy, więc było dla mnie naturalne, że i opowieść o Jessice znajdzie się w mojej biblioteczce. Gdy w końcu ją dostałam pomyślałam sobie, że wygląda trochę marnie, jednak po zapoznaniu się z nią zmieniłam zdanie. Jej wygląd może nie sugeruje bogatego wnętrza, jednak ono z pewnością takie jest. Możemy poczytać o życiu Jessiki, ale także dowiedzieć się różne ciekawostki z życia zwierząt. Na końcu znajdują się pytania od psychologa odnośnie tego, czy dzieci zdają sobie sprawę z tego, że posiadanie zwierzęcia to też obowiązek i inne.

Do tej pory nie miałam okazji, aby zapoznać się z twórczością Martyny Wojciechowskiej. Kilka razy widziałam jakieś urywki w telewizji, jednak jakoś specjalnie się w to nie zagłębiłam. Myślę, że na pierwsze spotkanie seria Zwierzaki świata będzie odpowiednia. Jest ona przeznaczona tak naprawdę dla każdego z nas, dla miłośników zwierząt, ale także dla tych, którzy chcą dowiedzieć się czegoś nowego o otaczającym nas świecie. W nowej serii znajdują się książeczki zarówno o zwierzętach, jak i o ludziach. Ja z pewnością jeszcze zakupię sobie jakąś pozycję, gdyż sądzę, że z niej również dowiem się czegoś interesującego.

,,Jessika, hipopotam, który kocha cały świat" to książka, która z pewnością spodoba się miłośnikom Martyny Wojciechowskiej oraz zwierząt. Nie sugerujcie się jej okładką, gdyż nie zachwyciła mnie na początku. Jednak już teraz wiem, że z pewnością jeszcze nie raz do niej wrócę, aby poczytać i pooglądać uroczego hipopotama. 

Moja ocena: 5,5/6



Książka została przeczytana w ramach wyzwania 



Książka została przeczytana w ramach wyzwania