Czytałam kilka wcześniejszych książek osoby kryjącej się pod pseudonimem Paulina Świst. Postanowiłam skusić się też na ,,Chechło". Poszukiwałam typowo lekkiej lektury i taką też otrzymałam. Nie brakuje tutaj scen seksu, całość jest dość krótka, pojawia się kilka główniejszych wątków. Dla mnie to lektura idealna na wolny dzień, gdy potrzebowałam typowego relaksu i miałam chęć na przeczytanie czegoś typowo lekkiego.
Moja ocena: 4.5/6

