Jeden pies i kilka wcieleń. W taki właśnie sposób poznajemy głównego psiego bohatera książki, który trafia do Ethana, by spędzać z nim czas. Następnie pies zdycha i rodzi się w nowej postaci, by kolejne psie życie spędzić ze swoim ukochanym człowiekiem. Całość jest pisana z psiej perspektywy. Książkę czyta się naprawdę sprawnie i jest całkiem wciągająca.
Tym razem główną bohaterką książki jest CJ, dziewczynka, która chce mieć psa, a nie godzi się na niego Gloria, która jest jej mamą i rzekomo się nią opiekuje. CJ ukrywa więc Molly, która spędza z nią przyjemnie czas. Następnie Moly zdycha i pojawia się pod postacią nowego pieska. Ta część jest ciekawsza niż pierwsza, więc zapoznałam się z nią jeszcze sprawniej. Pisana jest z psiej perspektywy.
Nasz czworonóg, którego znamy już z poprzednich części tym razem miał kolejne bardzo odpowiedzialne zadanie. Pies musiał pomóc chłopcu, który od urodzenia poruszał się na wózku i być może miał szansę na operację, jednak nie było to pewne. Z powieścią zapoznałam się bardzo szybko i wywarła na mnie pozytywne wrażenie, pies tym razem także kilka razy się odradzał.
Moja ocena: 5/6



