Szczerze przyznam, że obawiałam się tej lektury, a konkretnie jej treści. Jeśli chodzi o pióro autora nie miałam wątpliwości, że ono przypadnie mi do gustu. Główną bohaterką jest Ilse Koch, żona komendanta obozu Buchenwald. Pozycja została napisana w pierwszoosobowej narracji. Fakty lub domniemania zostały przystępnie podane, nie ma tutaj drastycznych opisów. Ilse wraz z mężem szczyciła się wykonywaniem ozdób z ludzkich skór z tatuażami, lubiła też znęcać się nad więźniami. ,,Bestia z Buchenwaldu" napisana została na faktach.
Moja ocena: 5/6
