Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex Kava. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex Kava. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 września 2024

,,Zło w ciemności" Alex Kava

,,Zło w ciemności"


Książki Alex Kavy to taki szybki pewnik, z którym warto jest się zapoznać w wolnym czasie. Napisała już kilkadziesiąt powieści. Ostatnio miałam okazję zapoznać się z najnowszą z jej publikacji. 

Bardzo lubię poznawać kolejne historie napisane przez tę zagraniczną pisarkę. Nie mogłam doczekać się lektury nowego wydania, a okazało się nim ,,Zło w ciemności".

Podoba mi się temat psów tropiących, ciekawostki o nich. Ten tom jest pozornie dość długi, jednak na dobre nie wyciągnęłam się w lekturę, a już czytałam jej ostatnie zdanie.  

Książkę przeczytałam praktycznie w jedno popołudnie, czyta się szybko. Jest to dość wciągająca powieść, od której nie można się oderwać. Z racji tego, że jest to któryś tom serii dowiadujemy się o dalszych losach Rydera, Brody, Hanny, Maggie. Wszystko doskonale przeplata się z prowadzoną sprawą.

,,Zło w ciemności" jest wydana po raz pierwszy na polskim rynku wydawniczym. Pozycja może okaże okazać się ciekawa dla miłośników kryminałów.

Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem 

 

czwartek, 1 grudnia 2022

,,Czerwony śnieg" Alex Kava

 ,,Czerwony śnieg"

Bardzo lubię poznawać kolejne historie napisane przez tę zagraniczną pisarkę. Nie mogłam doczekać się lektury nowego wydania, a okazał się nim ,,Czerwony śnieg". W tym wydaniu miało miejsce zniknięcie młodej dziewczyny. W sprawę włączył się Ryder z psem. Czy w tej sprawie mogli być jednak bezpieczni? Książki Alex Kavy to taki szybki pewnik, z którym warto jest się zapoznać w wolnym czasie. 

Moja ocena: 5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone
   
    

sobota, 28 sierpnia 2021

,,W mroku lasu" Alex Kava

 ,,W mroku lasu" 

Lubię zapoznawać się z twórczością Alex Kavy. Kilka lat temu zainteresował mnie jakiś tom i od tamtej pory postanowiłam sprawnie nadrobić  zaległości. Od dawna jestem na bieżąco i czekam na kolejne części. Tym razem mamy do czynienia z ofiarami w lesie i przypadkowymi świadkami, których sprawca chciałby się pozbyć. Wśród nich była Brodie, siostra Rydera... Podoba mi się temat psów tropiących, ciekawostki o nich. Ten tom jest pozornie dość długi, jednak na dobre nie wyciągnęłam się w lekturę, a już czytałam jej ostatnie zdanie. 

Moja ocena: 4/6 

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone 
   
  

sobota, 24 kwietnia 2021

,,Granice szaleństwa" Alex Kava



W Polsce ukazało się już sporo powieści Alex Kavy. ,,Granice szaleństwa" są wznowieniem jej wcześniejszej pozycji.

Maggie O'Dell tym razem musiała zmierzyć się z naprawdę trudnym zadaniem. Okazało się, że w trudnej sytuacji mogła znaleźć się jedna ze znanych jej kobiet. Tak naprawdę nie było wiadomo, czy grozi jej niebezpieczeństwo. Sprawca był jednak wyjątkowo perfidny i okrutny.

Nie jest to najlepsza książka w dorobku autorki. Późniejsze są już bardziej dopracowane. Z tą całkiem przyjemnie spędziłam kilka godzin, można ją było jednak jeszcze bardziej dopracować, rozwinąć pewne wątki.

,,Granice szaleństwa" to wydana wcześniej publikacja w nowej odsłonie graficznej. Pozycja może okaże okazać się ciekawa dla miłośników kryminałów.

Moja ocena: 4/6    

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone
   

środa, 22 lipca 2020

,,Złowrogie niebo" Alex Kava

Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 2020
Format : Książka
Ilość stron: 352
Do kupienia: Gandalf

Alex Kava napisała już kilkanaście powieści. Ostatnio miałam okazję zapoznać się z najnowszą z jej publikacji.

Czasami dochodzenie prawdy może nie wyjść nikomu na zdrowie, o czym przekonał się jeden z bohaterów książki. Został zastrzelony na samym początku, bo komuś się naraził. Najgorsze było to, że w tym czasie rozmawiał z koleżanką z pracy, której teraz także groziło niebezpieczeństwo.

Książkę przeczytałam praktycznie w jedno popołudnie, czyta się szybko. Nie jest to jednak bardzo wciągająca powieść i jakieś arcydzieło, od którego nie można by się oderwać. Owszem, byłam ciekawa zakończenia, ale nie jest to najlepsza pozycja w dorobku pisarki.
Z racji tego, że jest to któryś tom serii dowiadujemy się o dalszych losach Rydera, Brody, Hanny, Maggie. Wszystko doskonale przeplata się z prowadzoną sprawą, w której może dojść do jeszcze niejednego morderstwa.

,,Złowrogie niebo" Alex Kavy to powieść, którą lepiej czytać znając choć kilka poprzednich tomów tego cyklu.


Moja ocena: 4.5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone


wtorek, 23 października 2018

,,Instynkt łowcy" Alex Kava

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2018
Format : Książka
Liczba stron: 320
Do kupienia: Gandalf

Alex Kava wydała już kilkanaście powieści. ,,Instynkt łowcy" jest najnowszą z nich.

Ryder 16 lat wcześniej stracił siostrę, która poszła skorzystać z toalety na miejscu postoju i prawdopodobnie została uprowadzona. Nie przypuszczał, że jest jeszcze szansa na odnalezienie jej żywej, ale nie tracił nadziei na chociaż pochowanie jej szczątków. Okazało się, że miało to być wcale nie aż tak nieprawdopodobne, jak mógłby sądzić.

Z twórczością Alex Kavy zapoznaję się od kilku lat. Początkowo nie czytałam jej książek w kolejności wydawania, ale z czasem doszłam do tego etapu, że na bieżąco czytam jej najnowsze powieści. Nie ukrywam, że wyczekuję ich z dość sporą niecierpliwością.

Seria z Ryderem i Maggie skupia się przede wszystkim na pracy psów tropiących narkotyki, zwłoki, zaginionych ludzi. Autorka bardzo dobrze opisuje to zajęcie, poświęcając mu dużo miejsca. Bohaterami jest kilka psów, które specjalizują się w swoim fachu.

Tym razem mamy do czynienia z ciekawą sprawą kryminalną, której początki sięgają prawie 20 lat wstecz. Oprócz tego podopieczny Rydera będzie miał nie lada zadanie do wykonania ze swoim psem. Czy uda im się mu podołać?

,,Instynkt łowcy" Alex Kavy to powieść, którą czyta się naprawdę szybko. Warto zapoznać się z nią mając za sobą choć kilka wcześniejszych tomów, by dobrze zrozumieć nadzieję Rydera na odnalezienie siostry.

Moja ocena: 5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone




czwartek, 15 marca 2018

,,Przedsmak zła" Alex Kava

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2018
Format : Książka
Liczba stron: 336
Do kupienia: Gandalf

Z twórczością Alex Kavy zaczęłam zapoznawać się już kilka lat temu. Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że na polskim rynku pojawi się prequel serii.

Maggie O'Dell była dopiero na początku swojej kariery agentki, jednak odniosła już niebywałe sukcesy w tej dziedzinie. Mimo tego, że była kobietą, koledzy i szef liczyli się z jej zdaniem. Tym razem po raz pierwszy miała udać się na miejsce zbrodni, a nie zająć się określeniem profilu tylko ze zdjęć. W okolicy szalał seryjny morderca, który za cel upatrzył sobie też Maggie.

Pierwsze rozdziały zapowiadały się naprawdę interesująco. Pojawiła się postać Alberta Stucky'ego znanego nam z dalszych tomów serii. Niestety, jego tożsamość okazała się dla mnie oczywista już dość sporo wcześniej niż ujawniła ją autorka. Niemniej, ,,Przedsmak zła" jako prequel serii sprawdzi się doskonale.

Dzięki temu tomowi lepiej poznamy agentkę specjalną Maggie O'Dell, jej zwiążek z Gregiem, choć ten wątek akurat pojawia się sporadycznie, jej problemy w kontaktach z matką. Ciekawie został skonstruowany wątek upatrzenia sobie na ofiarę Maggie przez seryjnego mordercę.

,,Przedsmak zła" to pozycja obowiązkowa dla miłośników serii. Atutem tego cyklu jest to, że nie trzeba go czytać w kolejności wydawania, gdyż każdy tom to osobna sprawa kryminalna.


Moja ocena: 5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone



czwartek, 23 marca 2017

,,Epidemia" Alex Kava

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2017
Format : Książka
Liczba stron: 320
Do kupienia: Gandalf

Alex Kava ma na swoim koncie kilkanaście pozycji. Z czystym sumieniem mogę przyznać, że zapoznałam się ze wszystkimi, które zostały wydane w Polsce.

,,Epidemia" jest ściśle powiązana ze ,,Ściśle tajne", dlatego jeśli chcecie zacząć czytać jakąś pozycję ,,ze środka" to ta nie będzie dobrym pomysłem. 

Na świecie ludzie poddają się eksperymentom. Czują się coraz gorzej, czują, że tracą siły. Ich zadaniem jest przebywanie w miejscach publicznych i dotykanie jak największej liczby rzeczy. Niebawem jeden z mężczyzn, którzy poddali się eksperymentowi, spada z 18-piętra hotelu. Czy to był przypadek? O co w tym wszystkim chodzi?

Alex Kava, jak każdy autor, ma w swoim dorobku lepsze i gorsze pozycje. Z przykrością muszę stwierdzić, że ,,Epidemia" należy do tych średnich. Owszem, czyta się ją dość szybko i z całkiem sporym zainteresowaniem, jednak do najlepszej pozycji pisarki ,,Epidemii" sporo brakuje.

Jak już wspomniałam, osoby, które nie czytały poprzedniego tomu mogą czuć się nieco zdezorientowane. Co prawda kilka najważniejszych faktów zostało przypomnianych, ale tak naprawdę wyłania się z tego raczej mglisty, niż wiernie oddany obraz poprzedniej części.

,,Epidemia" to pozycja, której wydarzenia mogą nam się wydawać nieco fantastyczne, jednak jak pisze autorka, niektóre z nich dzieją się naprawdę. Warto o tym wiedzieć, choć niektóre techniki mogą zadziwiać.


Moja ocena: 4/6

środa, 30 listopada 2016

,,Czarny Piątek" Alex Kava

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 352
Do kupienia: Gandalf

Seria Alex Kavy składa się z kilkunastu tomów. Przeczytałam już niemal wszystkie części, został mi tom 5 i 6, czyli ,,Zło konieczne" i ,,Zabójczy wirus". Niewątpliwym atutem tej serii jest to, że poszczególne części nie trzeba czytać w porządku chronologicznym.

Czarny Piątek, Black Fridey. Mnóstwo przecen, ten dzień, zaczerpnięty z Zachodu, obchodzony jest również w Polsce. Pewien mężczyzna postanowił w tym czasie urządzić wybuch w centrum handlowym. Trzech chłopaków myślało, że w ich plecakach nie znajduje się nic tak groźnego. Mylili się. Dwóch zginęło na miejscu, a trzeci jest w niebezpieczeństwie. Człowiek odpowiedzialny za tę akcję, planuje kolejny wybuch...

Mam wrażenie, że ostatnie dwie książki, które przeczytałam, czyli ,,Kolekcjoner" i właśnie ,,Czarny Piątek" są nieco słabszymi tomami. Istnieje jednak druga ewentualność - to ja oczekuję od kryminałów czegoś więcej. Publikację przeczytałam z dość sporą przyjemnością, jednak nie byłam do końca zachwycona tym, co przygotowała dla swoich czytelników Alex Kava.

Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy, jednak całość jest jakaś raczej mętna. czytamy przez 350 stron o czymś, co można streścić w kilkunastu zdaniach. Postaci jest mało, więc bez trudu możemy je zapamiętać. Ciekawym urozmaiceniem było wplecenie w wir wydarzeń brata Maggie, Patricka.

,,Czarny Piątek" został napisany niejako na podstawie prawdziwych wydarzeń. Dla miłośników serii to lektura niemalże obowiązkowa, jednak nie zaczynałabym zaznajamiania się z twórczością autorki właśnie od tego tomu.

Moja ocena: 4,5/6

poniedziałek, 19 września 2016

,,Ostateczny cel" Alex Kava

Wydawnictwo: Mira Harlequin
Data wydania: 2014
Format: Książka
Liczba stron: 366
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Gandalf

Alex Kava to autorka, której twórczość poznaję już od kilku lat. Mimo tego, że jej seria ma kilkanaście tomów, nie czytam się specjalnie chronologii. ,,Ostateczny cel" to 11 tom cyku.

Maggie O'Dell musi zmierzyć się ze sprawą seryjnego zabójcy, mężczyzny, który zabija osoby zatrzymujące się przy autostradzie. W ramach naprowadzenia FBI na swój ślad zostawił im mapę. Mają też więźnia, który wie o mordercy coś więcej. Jest też chłopak, który przeżył, jednak lokalni policjanci wierzą, że to on sam zabił swojego kolegę, a morderca jest wytworem jego wyobraźni. Policjanci szybko orientują się, że morderca ma wielką obsesję na punkcie Maggie.

Kryminały Alex Kavy nie czytam zbyt często, jednak raz na jakiś czas lubię sięgnąć po któryś tom jej serii kryminalnej. Z racji tego, że w bibliotece zobaczyłam ,,Ostateczny cel", postanowiłam się na niego skusić. Fabuła wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Narracja jest prowadzona z kilku perspektyw, mamy do czynienia z kilkoma wątkami, które w jakiś sposób wcześniej czy później muszą się połączyć, co dodaje kolorytu całej sprawie.

,,Ostateczny cel" Alex Kavy to naprawdę ciekawy, już 11 tom serii, który podoba mi się tak samo, jak początkowe części cyklu. Widać, że autorka nie traci pomysłów na dalsze tomy i wciąż są bardzo ciekawe. Jeśli jesteście ciekawi, czy Maggie uda się przeżyć i co wspólnego z tą sprawą ma pies Grace, koniecznie sięgnijcie po ten tom.

Moja ocena: 5/6

poniedziałek, 14 grudnia 2015

,,Żywioły" Alex Kava, Erica Spindler, J.T.Ellison

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 296
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Alex Kavy przeczytałam połowę dorobku kryminalnego, Ericę Spindler lubi siostra, więc mamy spory jej dorobek, jednak nic nie czytałam. J.T.Ellison lata temu pokochałam za ,,Złodziej dłoni", który wciągnął mnie bez reszty. Z 1,5 roku temu czytałam debiut trzech pisarek w potrójnym kryminale, do którego każda dorzuciła jedno opowiadanie - ,,Cienie nocy". ,,Żywioły" to ciąg dalszy, ale tym razem oparty na motywie śnieżycy.

W pierwszym opowiadaniu w wodzie została znaleziona martwa dziewczyna. Wszystko wskazywało na to, że mogło to być przedawkowanie i samobójstwo. Czy jednak tak było? Początkowo wszystko na to wskazywało, jednak wiadomo, że pozory mogą mylić. W drugim opowiadaniu mamy do czynienia ze sławami kraju. Rodzina wysoko postawionej osoby znajduje się na łodzi, w środku śnieżycy. Wszystko wskazuje na to, że zostali uprowadzeni, a statkiem zawładnęli napastnicy. I znów to samo pytanie. Czy jednak tak było? Na koniec mamy do czynienia z konferencją, na którą musi udać się znana nam policjantka w zastępstwie swojego narzeczonego. W rezultacie śnieżycy wysiada prąd, brakuje dwóch gości konferencji. Co się z nimi stało? Czy ich życiu zagraża niebezpieczeństwo?

,,Cienie nocy" podobały mi się, choć zdarzało mi się czytać lepsze zbiory. ,,Żywioły" są książką dobrą, jednak czegoś mi w niej zabrakło. Najbardziej podobało mi się pierwsze opowiadanie, pozostałe dwa były całkiem ciekawe. Wszystkie trzy jednak mają zaskakujące zakończenie, całkowicie rujnujące to, co myślimy przez całą historię. Styl pisarek bardzo mi odpowiada, jest prosty, naturalny, nienaciągany. ,,Żywioły" to książka dobra dla miłośników twórczości pisarek lub chociaż jednej z nich. Możemy poczytać co nieco o swojej ulubionej agentce kryminalnej.

Książka została wydana w sztywnej oprawie, z dużą czcionka, dzięki czemu czyta się bardzo szybko. Ja przeczytałam ją w jeden wieczór, nawet na dobre nie orientując się, ze czytam ostatnie zdanie. Momentami nieco monotonna, jednak warta przeczytania.

,,Żywioły" Alex Kavy, Erici Spindler, J.T.Ellison to zbiór, który może być dobrym początkiem do rozpoczęcia poznawania twórczości tych autorek. Dzięki niemu szybko zorientujecie się, styl której najbardziej Wam odpowiada. Jeśli chcecie poczytać o tym, do czego może doprowadzić śnieżyca będąca tłem wydarzeń, zapraszam do lektury.

Moja ocena: 4,5/6


niedziela, 26 kwietnia 2015

,,Granice szaleństwa", ,,Płomienie śmierci" Alex Kava

Wydawnictwo: Harlequin Enterprises
Data wydania: 2005
Format : Książka
Liczba stron: 320
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Gandalf 

Po ostatnim niezbyt udanym spotkaniu z ,,Trucizną" Alex Kavy postanowiłam sięgnąć po ,,Granice szaleństwa" (którąś część z Maggie O'Dell) i muszę przyznać, że wróciła mi wiara w twórczość pisarki. Wiadomo, każdemu zdarzają się gorsze publikacje, jednak mimo wszystko myślę, że te z cyklu są o wiele ciekawsze, niż te oddzielne.

Joan Begley miała nowego znajomego, Sonny'ego. Miała się z nim spotkać. Nie wiedziała tylko, że mężczyzna, który był dla niej miły przez komputer nie ucieszy się na jej spotkanie. Gdy ujrzała jakiś metalowy przedmiot w jego dłoni było już za późno na ucieczkę. Tymczasem przyjaciółka Maggie martwiła się o swoją pacjentkę, która nie dawała jej znaku życia. Agentka śledcza postanowiła pojechać na miejsce gdzie ostatni raz widziano zaginioną i bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Do jakich wniosków doszła? Czy jej także groziło niebezpieczeństwo?

Twórczość Alex Kavy była zachwalana na wielu blogach, jednak sama zetknęłam się z nią stosunkowo niedawno. Mam tak, że jak jakieś powieści mi się spodobają to wypożyczam sobie wciąż nowe publikacje danego pisarza. Tak było też w przypadku Alex Kavy. Korzystając z okazji, że w miejskiej bibliotece jest mnóstwo jej pozycji skusiłam się od razu na kilka i czytam je sobie po kolei, co pewnie zauważyliście. Jedne podobają mi się bardziej, inne mniej, jednak nie zrażam się i zapoznaję się z kolejnymi powieściami.

Książka została bardzo dobrze skonstruowana, choć morderca moim zdaniem został niezbyt dobrze wykreowany. Podczas lektury przez myśl przemknęło mi, że to pewnie on zabija osoby, jednak gdy nastąpiło rozwiązanie zagadki nie do końca wiedziałam, kim on jest i skąd się wziął. Trochę zmniejszyło to moją radość z lektury. Całość jest jednak przyjemna i niemal do samego końca nie wiadomo, kto jest zabójcą i dlaczego to robi.

,,Granice szaleństwa"  to któryś z kolei tom cyklu z Maggie O'Dell, który można czytać jako oddzielną powieść. Większość książek Alex Kavy mi się podobała. Przede mną jeszcze jedna wypożyczona publikacja i na razie dam sobie spokój. Czuję już lekki przesyt, ale w przyszłości na pewno do niej wrócę.

Moja ocena: 5/6

~*~

Wydawnictwo: Harlequin Enterprises
Data wydania: 2005
Format : Książka
Liczba stron: 320
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Gandalf 

,,Płomienie śmierci" to dziesiąta część cyklu z Maggie O'Dell, a ogólnie siódma książka pisarki, które przeczytałam w niedługim czasie. Wciągnęłam się w jej twórczość na tyle, że czytałam thrillery niemal jeden za drugim. Na razie zrobię sobie z tym przerwę. Najpierw jednak przedstawię Wam moją opinię na temat ,,Płomieni śmierci".

Maggie O'Dell w wieku 12 lat w pożarze straciła ojca - strażaka. Nie powinno więc dziwić nikogo, że ogień nie jest jej przyjacielem i stara się go unikać. Niestety, tym razem nie było jej to dane, gdyż w Waszyngtonie zaczął płonąć budynek. Nie było wiadomo, czy w środku znajdowali się jacyś ludzie. Agentka specjalna musiała pokonać swoje słabości i udać się na miejsce, tym bardziej, że nie miał być to jedyny taki przypadek, o czym jeszcze nie wiedziała.

Książkę czytało mi się przyjemnie, aczkolwiek bez większych fajerwerków. Dość szybko domyśliłam się kto odpowiada za podpalenia, więc dalsza lektura tylko utwierdziła mnie w moim przekonaniu. Powieść pomimo 400 stron przeczytałam w jeden dzień. Nie będę ukrywać, że mnie wciągnęła, jednak nie za bardzo zapada w pamięć. Pomimo tego, że czytałam ją kilka godzin nie bardzo wiedziałam po jej zakończeniu jak się zaczęła.

Uważam, że Alex Kava ma w swoim dorobku pisarskim lepsze i gorsze thrillery. Myślę, że ten plasuje się gdzieś po środku, jednak bliżej mu do dobrej powieści. Doskonale umila czas, czyta się szybko i z przyjemnością. Żałuję jedynie, że tak szybko można się było domyślić kto jest sprawcą, choć może nie dla wszystkich jest to oczywiste. Trochę też zawodzi mnie wątek związany z matką Maggie, który jak wynika z jej wypowiedzi w tym tomie pojawia się w co którejś części wciąż na nowo i po prostu staje się po prostu nudny.

,,Płomienie śmierci" to lektura którą można czytać niezależnie od poprzedzających ją części. Ja czuję się trochę zawiedziona, jednak uznaję ją za dobrą książkę. Może nie dostarczyła mi zbyt wielkich emocji, jednak miło spędziłam z nią czas. Myślę, że miłośnicy serii czytający po kolei wszystkie tomy nie ominą jej w swojej literackiej przygodzie z agentką specjalną Maggie O'Dell.

Moja ocena: 4,5/6

czwartek, 23 kwietnia 2015

,,Trucizna" Alex Kava

Wydawnictwo: Harlequin Enterprises
Data wydania: 2011
Format : Książka
Liczba stron: 460
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Gandalf

Alex Kava to od niedawna jedna z moich ulubionych pisarek kryminalnych. Nie przebija jednak Marka Billinghama, na jego książkę wyczekuję bowiem z wielką niecierpliwością. Po dość udanych czterech lekturach Kavy sięgnęłam po kolejną - ,,Truciznę". Podczas lektury nie odczułam jednak żadnego WOW, a jedynie znudzenie.


W firmie EcoEnergy jednego dnia znika człowiek. Nikt nie wie co się z nim stało. Nie ma go w biurze, w domu. Tylko jedna jego współpracownica, Sabrina Galloway, przez przypadek zaczyna interesować się jego tajemniczym zniknięciem. Okazuje się, że nic nie jest takie na jakie wygląda i niedługo także jej może grozić wielkie niebezpieczeństwo.

Książka już od samego początku nie za bardzo mnie wciągnęła, ale miałam nadzieję, że po nużącym wstępie Alex Kava przygotowała dla czytelników coś o wiele bardziej wciągającego. Niestety, bardzo się pomyliłam i właściwie do końca czytałam bez żadnego zainteresowanie. Niektóre wątki do tej pory są dla mnie niejasne, jakoś nie potrafię ich połączyć z główną sprawą. Powieść jest bardzo obszerna, ma 460 stron. Szczerze powiem, że po prostu już od ponad połowy mnie nudziła i z trudem doczytałam ją do końca.

Zakończenie nie jest także jakieś spektakularne i wywołujące większe emocje. Być może tylko osoba, która za tym wszystkim stała okazała się dla mnie zaskoczeniem, jednak ten temat nie był specjalnie rozwinięty. Jest to osobna publikacja autorki, nie z cyklu z Maggie O'Dell i moim zdaniem niestety niezbyt udana. Mam nadzieję, że pozostałe dwie powieści pisarki, które czekają na przeczytanie okażą się o wiele lepsze.

,,Trucizna" to moim zdaniem niestety niezbyt udana i bardzo przeciętna powieść. Nie czytałam jej z przyjemnością, ale z racji tego, że już ją zaczęłam postanowiłam dokończyć jej lekturę, choć kusiło mnie by zabrać się za inną książkę. Uważam, że pisarka ma ciekawsze powieści w swoim dorobku literackim. Sami jednak zdecydujcie, czy ,,Trucizna" to książka której chcecie poświęcić swój czas.

Moja ocena: 3/6

niedziela, 19 kwietnia 2015

,,Śmiertelne napięcie" Alex Kava

Wydawnictwo: Mira
Data wydania: 2012
Format : Książka
Liczba stron: 320
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Gandalf

,,Śmiertelne napięcie" to moje trzecie spotkanie z twórczością Alex Kavy. Co prawda książki nie wywołują we mnie efektu WOW, ale przyjemnie się je czyta. Co tym razem przygotowała dla nas pisarka?

Maggie O'Dell wyjechała, by zbadać sprawę okaleczanego bydła. Niestety, niemal w tym samym czasie grupka młodzieży, która chciała się zabawić znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Dwie osoby zginęły na miejscu, a reszcie groziło bezpośrednie ryzyko. W tym samym czasie w szkołach dzieci zaczęły mieć objawy zatrucia bakterią. Trzeba było odkryć, czym się zaraziły. W jaki sposób te dwie sprawy się łączyły?

Po przeczytaniu kilku pierwszych stron chciałam odłożyć tę powieść, gdyż wydała mi się dość nużąca. Na szczęście tego nie zrobiłam i do końca doczytałam z przyjemnością. Książka nie wzbudziła we mnie wielkiego strachu, czy obaw o życie poszkodowanych. Przeczuwałam podświadomie, że wszystko się dobrze skończy. W końcu gdyby główna bohaterka miała umrzeć seria musiałaby się zakończyć, a na to Alex Kava nie mogła by sobie pozwolić.

Powieść ma drugie dno, ukazuje, że nie wszystkie produkty, które spożywamy nadają się do jedzenia. Tak naprawdę nie wiemy, skąd pochodzą potrawy, które później wchłaniamy. Pisarka w przystępny sposób zbudowała powieść, w której gra toczy się o ludzkie życie. Następuje kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji, kilka razy miło się zaskoczyłam, czy zdumiałam. Jest to dobra pozycja na wolne popołudnie, do przeczytania na raz, gdyż coś nas ciągnie do poznania jej zakończenia.

,,Śmiertelne napięcie"  to któryś z kolei tom serii z Maggie O'Dell, który można czytać jako oddzielną powieść. Nie żałuję, że się z nią zapoznałam, gdyż umiliła mi kilka godzin podczas wolniejszego dnia. Cieszę się, że cyklu nie trzeba czytać po kolei, gdyż byłoby to ciężkie do zrealizowania. Jeśli czujecie się zainteresowani, zapraszam do lektury.

Moja ocena: 5/6

środa, 15 kwietnia 2015

,,Fałszywy krok" Alex Kava

Wydawnictwo: Mira
Data wydania: 2005
Format : Książka
Liczba stron: 320
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Gandalf

Alex Kava to jedna z twórczyń kryminału, o której słyszał niemal każdy. Osobiście nie mam na koncie wielu jej książek, bo zaledwie dwie, jednak czuję się usatysfakcjonowana. Dziś zapraszam Was na ,,Fałszywy krok" pisarki.

Jared Barnett właśnie został zwolniony z więzienia po 5 latach. Maił spędzić tam jeszcze długie lata, jednak jego adwokat doskonale go wybronił i sprawił, ze jedyny świadek, który zeznawał przeciwko niemu zmienił zdanie. Mężczyzna po wyjściu z sądu nie zamierzał zmieniać swojego życia. Planował napad na bank, który miał zmienić nie tylko jego życie. Jeden fałszywy krok mógł przesądzić o przyszłości jego oraz osób biorących udział w ataku.

Książka została napisana jakieś 15 lat temu i inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. Wcześniej miałam okazję zapoznać się ze współczesną powieścią pisarki, więc widać ogromną przepaść w budowaniu napięcia i stylu. Miło spędziłam czas z ,,Pierwszym krokiem", jednak podczas jego lektury nie czułam większych emocji. Czytałam z zaciekawieniem, jednak bez wstrząsów grozy, czy napadów lęku. Zakończenie okazało się interesujące i zupełnie się takiego nie spodziewałam. Alex Kava miło mnie zaskoczyła.

,,Fałszywy krok"  to kryminał, który nie jest którąś częścią cyklu z Maggie O'Dell, więc można go czytać jako odrębną książkę. Jestem zadowolona z tej kilkugodzinnej lektury, choć nie dostarczyła mi wielu wrażeń. Zdecydowanie mogą ją czytać osoby o słabych nerwach bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Ja tymczasem zabieram się za ,,Śmiertelne napięcie", czyli kolejną powieść pisarki, tym razem już z cyklu. Jestem ciekawa, jak ona przypadnie mi do gustu.

Moja ocena: 4,5/6

środa, 18 marca 2015

,,Mroczny trop" Alex Kava

Wydawca: Harlequin Enterprises
Data wydania: 2014
Format : Książka
Liczba stron: 320
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Alex Kava to jedna z bardziej znanych autorek thrillerów. Do tej pory przeczytałam jedno jej krótkie opowiadanie w ,,Cieniach nocy". ,,Mroczny trop" to więc pierwsza większa powieść pisarki, z którą miałam okazję się zapoznać. Jak wypadło to spotkanie?

Amanda, 14-letnia dziewczyna, po ucieczce z domu została kurierem narkotykowym. Ryder Creed wraz ze swoim psem Grace zajmował się wykrywaniem narkotyków głównie w bagażach pasażerów. Maggie O'Dell tym razem miała się zająć sprawą zabójstwa. Falco pracował dla tajemniczego człowieka, którego specjalnością było zadawanie ogromnego bólu przed śmiercią. Jak można się domyślić już na początku wszystkie te sprawy jakoś się łączą. Tylko co jest scalającym je czynnikiem?

Po thrillerze oczekuję czegoś naprawdę mocnego, co wprawi mnie w zdumienie, co wywoła u mnie skok adrenaliny, po czym nie będę mogła zasnąć. Niestety, ale 12 z kolei thriller Kavy nie zaskoczył mnie mocniejszymi wrażeniami. Uznałabym go za dość lekki i ciekawy kryminał, który można przeczytać w wolne popołudnie. Dopiero ostatnie 30-35 stron wywołało u mnie większą ciekawość, gdyż wtedy naprawdę sporo się działo. Jednak wolałabym, aby cała powieść była pełna napięcia, a nie tylko ostatnie strony.

Publikacja już od samego początku jest moim zdaniem dość przewidywalna. Możemy domyślić się, że wszystkie cztery historie są ze sobą jakoś powiązane. Dodatkowo opis z tyłu okładki zdradza niemal wszystko aż do końca historii. Nie radzę więc go czytać, jeśli chcecie mieć dużą przyjemność z lektury. Styl autorki jest prosty, bohaterowie dobrze nakreśleni. Pojawiło się kilka zaskakujących momentów, jednak jakoś specjalnie mnie one nie przeraziły, a raczej rozśmieszyły. 

Nie mogę nie wspomnieć o tym, że dużą rolę w thrillerze odegrały psy. Myślę, że gdyby ich zabrakło książka zupełnie nie byłaby niczym ciekawym. To właśnie te czworonogi wprowadziły powiew świeżości w fabułę, dzięki nim było ciekawie. Główną bohaterką jest Grace, urocza suczka, jednak pojawiają się także inni jej koledzy po fachu.

,,Mroczny trop" to książka, którą można czytać nie znając poprzednich tomów serii, a jest ich sporo. Od razu można zorientować się w fabule i spędzić z tą powieścią kilka miłych godzin. Brakowało mi w niej napięcia, mocniejszych akcji, jednak jako miły przerywnik dnia doskonale spełni swoją funkcję.

Moja ocena: 4,5/6

poniedziałek, 12 maja 2014

,,Cienie nocy" Alex Kava, Erica Spindler, J.T. Ellison

Wydawca: G+J
Data wydania: 2012
Format : Książka
Liczba stron: 184
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Alex Kava, Erica Spindler i J.T. Ellison to bardzo sławne trzy autorki kryminałów, które razem postanowiły stworzyć jeden kryminał składający się z trzech części, każdej autorstwa innej pisarki.

Pewien mężczyzna upatrywał sobie na cel osoby bezdomne, samotne, takie, o których nikt już nie myśli i szybko nie zauważy ich zniknięcia. W ten sposób w różnych miejscowościach zaczęły ginąć osoby, które zupełnie nie były temu winne. Rozwiązaniem sprawy zajęły się trzy śledcze. Czy jednak ich śledztwo odniosło rezultaty? Ile osób jeszcze musiało zginąć aby policji udało się namierzyć sprawcę?

Gdy nie znam twórczości danego pisarza zdecydowanie wolę najpierw zapoznań się z jakimś krótszym jego utworem i doczytać go do końca, nić męczyć się przez ileś set stron i nie dobrnąć do zakończenia. Tak było też w przypadku tego kryminału. Twórczość autorek przypadła mi do gustu, choć książka mogłaby być trochę bardziej porywająca i bardziej zagadkowa. Praktycznie już dość szybko można zorientować się kto jest zabójcą, co w sumie mnie nie zdziwiło, gdyż całość miała tylko 180 stron.

Lubię krótsze pozycje, gdy nie mam czasu na nic długiego. Duża czcionka zdecydowanie przyśpiesza czytanie. Lektura tej książki zabrała mi raptem godzinę, choć byłam przekonana, że potrwa to przynajmniej dwa razy tyle. Cieszę się bardzo, że ją skończyłam i mogę się teraz zabrać za inną książkę, na którą mam ochotę. Ciekawym zabiegiem było połączenie trzech śledczych, które musiały się zmierzyć z jednym przestępcą.

,,Cienie nocy"  to interesujący, dość niecodzienny kryminał, jednak zdecydowanie trochę brakuje mu do ideału. Jest to taka raczej lekka książka z motywem zabójstw do poczytania w wolnej chwili. Nie wykluczam, że w przyszłości sięgnę po inne książki tych autorek. Zacznę z pewnością od Erici Spindler, bo w domu znajduje się spora kolekcja jej książek.

Moja ocena: 4,5/6