W moim planie dnia po prostu musiało znaleźć się miejsce na tom „Asteriks. Wielki rów”. Okładka od razu zapowiada kolejną zwariowaną przygodę i spory zapas dobrego humoru.
Największym plusem tej historii jest sam pomysł na fabułę – podział wioski głębokim rowem świetnie pokazuje ludzkie absurdy i zabawne spory. Opowieść czyta się błyskawicznie, a bystry dowcip i dynamiczne zwroty akcji nie pozwalają na nudę.
Rysunki jak zwykle trzymają poziom. Klasyczna kreska, sporo detali i żywe kolory sprawiają, że kolejne kadry ogląda się z dużą przyjemnością.
„Asteriks. Wielki rów” to po prostu świetny komiks na bezstresowy relaks. Krótka, zabawna lektura, która bez problemu poprawia humor.
Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Egmont.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz