,,Pełnik" Anny Lewickiej to pierwsze moje spotkanie z prozą autorki i od razu przeniosłam się do powieści grozy.
Emilia po śmierci ciotki Edny postanowiła wrócić do Pełnika i rodzinnego domu, z którym wiązały jej się nieprzyjemne wspomnienia. Po śmierci krewnej nie miała jednak wyboru. Bardzo szybko okazało się, że nie była mile widziana w Pełniku, jeden z mężczyzn chciał odkupić od niej dom-hotel, jednak nie chciała się na to zgodzić. Czy była to dobra decyzja?
Już od samego początku zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń, które zapowiadają naprawdę wciągającą i pełną grozy lekturę. Przez całą powieść także nie brakuje chwil napięcia, jednak gdyby jeszcze bardziej podkręcić niektóre momenty całość byłaby faktycznie bardziej trzymająca w niepewności.
Sam pomysł na fabułę na pewno jest ciekawy i nietuzinkowy. Nawiązanie do miejscowej postaci z legend było strzałem w 10. Tak naprawdę czytelnik sam nie wie co jest prawdą, a co fikcją, za co należy się Annie Lewickiej wielkie uznanie.
,,Pełnik" Anny Lewickiej to historia na jedno dłuższe czytanie, z którą w niepewności co jest rzeczywiste można zapoznać się w dowolnej porze roku.
Moja ocena: 5/6
Wpis powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Jaguar.
Dawno nie czytałam żadnej powieści grozy, więc chętnie to zmienię.
OdpowiedzUsuńPomieszanie prawdy i fikcji to coś, co mnie zachęca.
OdpowiedzUsuńPoprzednia seria autorki zbierała bardzo dobre opinie, jestem ciekawa jak to będzie z tą pozycją.
OdpowiedzUsuńDziękuję za recenzję. Nie znałam tej autorki.
OdpowiedzUsuńNie znam tej autorki, ale książka wydaje się być ciekawa, z chęcią się z nią zapoznam.
OdpowiedzUsuńPowiesci grozy zawsze wywoluja u mnie ekscytacje :)
OdpowiedzUsuńDobra powieść grozy potrafi zostawić czytelnika w napięciu nawet po skończeniu lektury.
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie. Chyba warto spakować ją do walizki i zabrać na wakacje!
OdpowiedzUsuńNie znam twórczości Anny Lewickiej, lecz na chwilę obecną mam inne priorytety czytelnicze.
OdpowiedzUsuńZapowiada się naprawdę obiecująco, postaram się z nią zapoznać.
OdpowiedzUsuńKurcze jeszcze chyba nie czytałam powieści grozy pisanej przez kobietę, nieświadomie wybieram chyba mężczyzn :), a kobiety w lżejszej odsłonie
OdpowiedzUsuńNie znam autorki, powieść grozy, to też nie do końca mój klimat.
OdpowiedzUsuńDo mnie własnie dotarł egzemplarz i jestem bardzo ciekawa tej historii.
OdpowiedzUsuńU mnie ostatnio zintensyfikowała się chęć na klimat grozy w książkach, tytuł zatem będę miała na uwadze. :)
OdpowiedzUsuń