Wydawnictwo: Vesper
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 384
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf
Tara Moss to autorka trylogii, która w Polsce doczekała się przekładu tylko pierwszego tomu. Jest to zarazem debiut literacki pisarki.
Makedde była modelką. Przyleciała do Australii, gdzie miała zamieszkać w mieszkaniu ze swoją przyjaciółką. Na miejscu nie zastała jednak koleżanki, nie widziała też żadnej wiadomości, którą ta mogłaby jej zostawić. Wydało jej się to dziwne, jednak nic nie mogła z tym zrobić. Kolejnego dnia na plaży miała sesję kostiumów kąpielowych. W krzakach zauważyła ciało zamordowanej kobiety...
Książka została wydana 2 lata temu, na mojej półce przeleżała dłuższy czas, nadal w Polsce nie można znaleźć jej kontynuacji. Jak na debiut, książka jest bardzo dobra. Intryga i zabójstwa zostały bardzo dobrze przemyślane. Motywacja mordercy także została starannie objaśniona. Niemal do samego końca nie wiemy, kto stoi za tymi zabójstwami. Gdy w końcu zostaje ujawniona jego tożsamość mamy wrażenie, że gdzieś już czytaliśmy to imię, jednak są to bardzo odległe skojarzenia. Z biegiem czasu wszystkie elementy układanki wskakują na swoje miejsce.
Kryminał został bardzo dobrze wydany - odrobinę większy format, marginesy, duża czcionka, ciekawa fabuła - to wszystko sprawia, że lektura tej publikacji zajmuje tylko kilka godzin. Nie mogłam się od niej oderwać. Chciałam przed zakończeniem dnia dowiedzieć się, kto jest mordercą i czy uda mu się spełnić jego cel. Znaczna część narracji należy do Makedde, jednak pojawiają się krótkie wstawki dwóch mężczyzn - mordercy i tajemniczego nieznajomego.
,,Fetysz" to kryminał, który zasługuje na uwagę czytelniczą tych, którzy lubią nowe doznania. Czegoś podobnego wcześniej nie czytałam, choć wiadomo, że zabójstw jest mnóstwo. Chodzi mi raczej o motywację mordercy i wstawki obu mężczyzn. Z pewnością urozmaicają lekturę tej publikacji.
Moja ocena: 5,5/6
Tara Moss to autorka trylogii, która w Polsce doczekała się przekładu tylko pierwszego tomu. Jest to zarazem debiut literacki pisarki.
Makedde była modelką. Przyleciała do Australii, gdzie miała zamieszkać w mieszkaniu ze swoją przyjaciółką. Na miejscu nie zastała jednak koleżanki, nie widziała też żadnej wiadomości, którą ta mogłaby jej zostawić. Wydało jej się to dziwne, jednak nic nie mogła z tym zrobić. Kolejnego dnia na plaży miała sesję kostiumów kąpielowych. W krzakach zauważyła ciało zamordowanej kobiety...
Książka została wydana 2 lata temu, na mojej półce przeleżała dłuższy czas, nadal w Polsce nie można znaleźć jej kontynuacji. Jak na debiut, książka jest bardzo dobra. Intryga i zabójstwa zostały bardzo dobrze przemyślane. Motywacja mordercy także została starannie objaśniona. Niemal do samego końca nie wiemy, kto stoi za tymi zabójstwami. Gdy w końcu zostaje ujawniona jego tożsamość mamy wrażenie, że gdzieś już czytaliśmy to imię, jednak są to bardzo odległe skojarzenia. Z biegiem czasu wszystkie elementy układanki wskakują na swoje miejsce.
Kryminał został bardzo dobrze wydany - odrobinę większy format, marginesy, duża czcionka, ciekawa fabuła - to wszystko sprawia, że lektura tej publikacji zajmuje tylko kilka godzin. Nie mogłam się od niej oderwać. Chciałam przed zakończeniem dnia dowiedzieć się, kto jest mordercą i czy uda mu się spełnić jego cel. Znaczna część narracji należy do Makedde, jednak pojawiają się krótkie wstawki dwóch mężczyzn - mordercy i tajemniczego nieznajomego.
,,Fetysz" to kryminał, który zasługuje na uwagę czytelniczą tych, którzy lubią nowe doznania. Czegoś podobnego wcześniej nie czytałam, choć wiadomo, że zabójstw jest mnóstwo. Chodzi mi raczej o motywację mordercy i wstawki obu mężczyzn. Z pewnością urozmaicają lekturę tej publikacji.
Moja ocena: 5,5/6

Nie wiem dlaczego myślałam, że to erotyk :) Ale i kryminały też lubię, dlatego chętnie sięgnę po ''Fetysz'' jak nadarzy się taka okazja.
OdpowiedzUsuńZaintrygowałaś mnie. Wydaje mi się, że i mi przypadłaby do gustu :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam autorkę, na tę ksiązkę od dawna poluję, może w końcu mi sie uda ją przeczytać.
OdpowiedzUsuńJestem bardzo ciekawa motywacji mordercy. Chętnie przeczytam.
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że czuję się zaintrygowana tą historią! Świetny pomysł na fabułę, bo od razu zaciekawia.
OdpowiedzUsuń