Dawid Grosman za tę powieść otrzymał nagrodę, co wcale nie dziwi. O czym jest ta publikacja?
Fabuła toczy się na kilku liniach czasowych w rezultacie czego początkowo czytelnik może czuć się nieco zmieszany tym co się dzieje. Poznajemy trzy pokolenia. Wydarzeniem są urodziny 90-letniej Wery, na które zjechała się rodzina. Do tego dochodzi jeszcze śmierć jej obu mężów, córka Nina i wnuczka, która relacjonuje nam pewne wydarzenia.
Początkowo nic nie zapowiadało tego, że historia okaże się tak wieloznaczna. Przez bardzo długi czas odbiorca nie ma pojęcia z czym musiała zmierzyć się Wera, dlaczego życie jej i Niny było pełne kolców. 90-letnia już Wera przed laty musiała podjąć bardzo trudną decyzję, która zaważyła na późniejszym życiu jej oraz jej bliskich.
Jest to książka trudna, problematyczna, poruszająca naprawdę ważna zagadnienia. Nikt z nas nie wie jak zachowałby się w danej sytuacji jeśli nie zostanie przed nią postawiony. Jest to wielowątkowa historia która pokazuje, jak przeszłość i podjęta decyzja może wpływać na kolejne pokolenia.
,,Gdyby Nina wiedziała" Dawida Grosmana to pozycja na spokojniejszy czas i lekturę, która zmusza do refleksji.
Moja ocena: 5/6

