Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Stadtmuller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Stadtmuller. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 grudnia 2021

Seria o Skrzacie Jagódce - Ewa Stadtmuller

,,Jak skrzat Jagódka walczył z szerszeniami”


Pszczoły miały problem z szerszeniami, które chciały zająć ich posiadłość. Tylko szybka interwencja i pomoc skrzata Jagódki mogła temu zapobiec. Czy udało się to udało i przepłoszyli owady?

,,Jak skrzat Jagódka zakładał bibliotekę”


Pani Sowa posiadała w swojej dziupli sporo książek. Nie były one jednak dostępne dla wszystkich mieszkańców lasu, tylko nieliczni mieli do nich dostęp. Skrzat Jagódka wraz z żoną Poziomką postanowili stworzyć w lesie bibliotekę. Jak udało im się tego dokonać?

,,Jak skrzat Jagódka budował domek”


Skrzat Jagódka przymierzał się do zbudowania własnego domku, w którym mógłby zamieszkać ze swoją żoną Poziomką. W tym celu udał się do leśnych przyjaciół, jednak ich mieszkania znacznie różniły się od jego wyobrażeń...

,,Jak skrzat Jagódka zakładał w lesie teatr”


Mały susełek bardzo chciał obejrzeć przedstawienie teatralne. Jagódka jednak nie miał pomysłu na jego realizację, więc udał się do sowy Mądrej Głowy, która zawsze miała dla niego jakąś dobrą radę. Czy tak stało się i tym razem? Jaką opowieść wystawiono w teatrze?

,,Jak skrzat Jagódka uczył ślimaka marzyć”


Skrzat Jagódka udał się z pomocą do ślimaka, który spadł z liścia. Na miejscu znajdował się już doktor dzięcioł. Po upadku ślimak czuł się źle w sferze psychicznej. Nie spełniło się jego marzenie oglądania świata z wysokości. Tytułowy bohater musiał jakoś temu zaradzić.

,,Jak skrzat Jagódka oswajał zimę"


Zima zaskoczyła Jagódkę zupełnie niespodziewanie. Postanowił więc wybrać się do lasu i zobaczyć, jak radzą sobie z nią jego leśni przyjaciele.

Moja ocena: 5/6 

Książka została przeczytana w ramach wyzwania WyPożyczone 
   
    

niedziela, 30 marca 2014

,,W Azji" Ewa Stadtmuller

Wydawca: Skrzat
Data wydania: 2006
Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Ewa Stadtmuller to autorka znana głównie z serii o skrzacie Jagódce. Pisze jednak także inne książki o zwierzętach, które ukazują się w serii ,,Zwierzaki-dzieciaki".

Książka opowiada o tygrysie, pandzie, pelikanie, kobrze, tygrysie, nietoperzu, czyli zwierzętach, które z całą pewnością zamieszkują Afrykę. Tekstu jest bardzo mało, do każdego zwierzęcia został ułożony krótki, dwu zwrotkowy wierszyk, opowieść. Nie jest on do końca rymowany, jednak, gdy użyje się odpowiedniej intonacji to bardzo dobrze się go czyta.

Ilustracje moim zdaniem są naprawdę ładne, a książeczka nie jest zbyt obszerna. Kosztuje tylko zaledwie kilka złotych. Może być więc dobrym wstępem do rozmowy o zwierzętach na innych kontynentach. Seria składa się z kilku pozycji, więc z pewnością każde dziecko znajdzie jakąś dla siebie.

,,W Azji"  to ciekawa opowieść o azjatyckich zwierzętach, które możemy oglądać w Telewizji. Ja bardzo lubię, więc dlatego też skusiłam się na tę książeczkę. Mi się spodobała, jednak uważam, że byłaby jeszcze lepsza, gdyby te wierszyki były naprawdę dokładniej rymowane.

Moja ocena: 4,5/6


Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


środa, 26 lutego 2014

,,Jak skrzat Jagódka oswajał zimę" Ewa Stadtmuller

Wydawca: Skrzat
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Ewa Stadtmuller to autorka serii o skrzacie Jagódce. Na polskim rynku ukazało się już kilka książeczek o tym bohaterze. Cieszą się one sporym zainteresowaniem wśród czytelników.

Zima zaskoczyła Jagódkę zupełnie niespodziewanie. Postanowił więc wybrać się do lasu i zobaczyć, jak radzą sobie z nią jego leśni przyjaciele...

Do tej pory przeczytałam już 5 książeczek o skrzacie, dlatego też z ogromną radością postanowiłam zapoznać się także z tą publikacją. Minęło trochę czasu, zanim się za nią zabrałam, jednak przeczytałam ją z wielką przyjemnością.

Tematycznie doskonale wpasowuje się w nasz okres, choć śniegu już u nas nie ma to nadal mamy zimę. Lektura bajeczki nie zajmuje wiele czasu, a może być naprawdę ciekawym doświadczeniem dla małych czytelników.

Osobiście bardzo lubię takie krótkie dziecięce historie, gdyż można je przeczytać dosłowne w każdej chwili, co czasami jest potrzebne. Jest ona przeznaczona dla młodszych dzieci, które zdołają wysłuchać tą historię na raz.

Ilustracje są przepiękne, bardzo wyraziste i kolorowe. Jest ich dość sporo, jak na taką kilkustronicową książeczkę. Niejednokrotnie jestem nimi zachwycona!

,,Jak skrzat Jagódka oswajał zimę" to ciekawa bajka, która powinna spodobać się niejednemu dziecku. Ja mam w planach zebranie całej serii i Wam serdecznie polecam to samo.

Moja ocena: 5/6

Książki zostały przeczytane w ramach wyzwania 


poniedziałek, 21 października 2013

,,Jak skrzat Jagódka uczył ślimaka marzyć” Ewa Stadtmuller

Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2012

Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Ewa Stadtmuller to autorka kilku części o skrzacie Jagódce skierowanej dla najmłodszych czytelników.

Skrzat Jagódka udał się z pomocą do ślimaka, który spadł z liścia. Na miejscu znajdował się już doktor dzięcioł. Po upadku ślimak czuł się źle w sferze psychicznej. Nie spełniło się jego marzenie oglądania świata z wysokości. Tytułowy bohater musiał jakoś temu zaradzić…

Zapoznałam się już z 4 książeczkami z tej serii. Postanowiłam także skusić się na tą opowiadającą o marzeniach ślimaka.  Jak zwykle się nie zawiodłam. Tekstu nie ma za wiele, a same ilustracje są bardzo kolorowe i naturalne. Bajka przeznaczona jest dla dzieci z przedziału 3-7 lat, jednak sądzę, że wartości w niej zawarte są ponadczasowe.

Warto mieć marzenia, a jeszcze lepiej dążyć do ich realizacji. Nie zawsze wszystko może nam się udać, jednak nie warto zniechęcać kilkoma niepowodzeniami, a warto trwać w swoich postanowieniach realizacji zadania. Z pewnością kiedyś nam się uda, dużą pomocą mogą okazać się wtedy nasi przyjaciele, na których pomoc zawsze możemy liczyć.

Do tej pory w serii ukazało się 9 książeczek. Każda z nich niesie ze sobą inne przesłanie, dlatego warto zebrać całą serię i czerpać z nich wiedzę. Mi się bardzo podobają i w przyszłości z pewnością jeszcze nieraz będę do nich powracać.

,,Jak skrzat Jagódka uczył ślimaka marzyć” to pozycja o naszych pragnieniach, które dzięki staraniom mogą się urzeczywistnić, dlatego starajmy się tak czynić.

Moja ocena : 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


sobota, 12 października 2013

,,Jak skrzat Jagódka zakładał w lesie teatr” Ewa Stadtmuller

Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2012

Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Ewa Stadtmuller stworzyła, jak na razie 9 tomową serię o skrzacie Jagódce i jego leśnych przyjaciołach.

Mały susełek bardzo chciał obejrzeć przedstawienie teatralne. Jagódka jednak nie miał pomysłu na jego realizację, więc udał się do sowy Mądrej Głowy, która zawsze miała dla niego jakąś dobrą radę. Czy tak stało się i tym razem? Jaką opowieść wystawiono w teatrze?

To już ostatnia pozycja o skrzacie, którą posiadam w swojej biblioteczce. Bardzo się cieszę, że miałam okazję zapoznać się, aż z tyloma pozycjami o Jagódce. Jednocześnie mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zebrać resztę bajek z tej serii.

Niedawno miałam okazję przeczytać o tworzeniu biblioteki, tym razem przyszedł czas na teatr. Czasami, aby stworzyć coś nowego i ciekawego wcale nie potrzeba wielkich nakładów pieniężnych. Wystarczy tylko odrobina wyobraźni i dobra wola wszystkich zainteresowanych. Każda rzecz jest do zrealizowania, jeśli tylko bardzo tego pragniemy.

Tekstu w tych pozycjach nie ma za wiele, są jednak wspaniałe ilustracje Kazimierza Wasilewskiego, które bardzo mi się podobają. Bardzo cenię sobie w nich naturalność i prostotę przekazu. Nawet dzieci, które jeszcze nie umieją czytać zrozumieją przesłanie tej książki.

Bardzo lubię książki o zwierzętach oraz z przesłaniem. Seria Pani Ewy Stadtmuller z pewnością się do nich zalicza. Szczególnie ją sobie cenię i z pewnością jeszcze nie raz w kolejnych latach będę do niej wracała.

,,Jak skrzat Jagódka zakładał w lesie teatr” to już kolejna część z serii, którą miałam okazję się zapoznać. Jej lektura nie zajmuje wiele czasu, jednak warto się z nią zapoznać. Ja nie żałuję i Wam również polecam tą serię.

Moja ocena: 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


niedziela, 6 października 2013

,,Jak skrzat Jagódka budował domek” Ewa Stadtmuller

Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2012

Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Ewa Stadtmuller stworzyła ciekawą serię o skrzacie, który niósł swoją pomoc swoim leśnym przyjaciołom.

Skrzat Jagódka przymierzał się do zbudowania własnego domku, w którym mógłby zamieszkać ze swoją żoną Poziomką. W tym celu udał się do leśnych przyjaciół, jednak ich mieszkania znacznie różniły się od jego wyobrażeń...

Już po raz kolejny mogłam się przenieść do lasu, w którym zamieszkiwał Jagódka z żoną i leśnymi druhami. Treści nie było za wiele, a ilustracje bardzo mi się spodobały. Wykonał je Kazimierz Wasilewski, są więc podobne w każdej części.

Każdy z nas ma marzenia i własne wyobrażenia w danej dziedzinie i dążeniu do celu. Warto więc je realizować, ale nie zawsze musimy je opierać na tym, co posiadają inni. Mamy różne punkty widzenia i warto się ich trzymać. Nowa rzecz, czy coś innego będzie przeznaczona tylko do naszego użytku. Można więc poprosić o pomoc innych, jednak ostateczna decyzja powinna należeć do nas.

Bardzo cenię sobie książki Pani Ewy Stadtmuller, gdyż pomimo tego, że są tak mało obszerne zawsze zawierają jakiś prosty morał, który młodzi czytelnicy mogą wykorzystać w późniejszym życiu. Lubię książki z przesłaniem, więc po skrzata Jagódkę sięgnę jeszcze nieraz.

,,Jak skrzat Jagódka budował domek” to któraś część z serii, z którą można się zapoznawać z jak oddzielną pozycją. Bohaterami są głównie zwierzęta, więc ich mali miłośnicy na pewno nie będą się czuli zawiedzeni.

Moja ocena: 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


piątek, 4 października 2013

,,Jak skrzat Jagódka zakładał bibliotekę” Ewa Stadtmuller

Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Ewa Stadtmuller to autorka książek dla najmłodszych czytelników o skrzacie Jagódce.

Pani Sowa posiadała w swojej dziupli sporo książek. Nie były one jednak dostępne dla wszystkich mieszkańców lasu, tylko nieliczni mieli do nich dostęp. Skrzat Jagódka wraz z żoną Poziomką postanowili stworzyć w lesie bibliotekę. Jak udało im się tego dokonać?

To już druga książeczka z serii o skrzacie Jagódce, z którą miałam przyjemność się zapoznać. Biblioteka to jedno z moich ulubionych miejsc, więc tym chętniej przeczytałam o tym tą jakże ciekawą książeczkę.
Treści podobnie, jak w przypadku poprzedniej bajki nie było zbyt wiele, jednak ilustracje niezmiennie przyciągają mój wzrok swoją prostotą wykonania. Wykonane są prosto, naturalnie i przede wszystkim też barwnie. Zajmują one dużo miejsca w książeczce, jednak dzięki nim dziecko może sobie nakreślić fabułę bajki.

Tym razem autorka zwróciła uwagę na problem pomocy innym. Jeśli sami mamy czegoś za dużo warto podzielić się tym z tymi, którzy tego nie mają, a może im się przydać. Nie ma potrzeby gromadzenia dobytku, gdy nikt inny nie będzie mógł z niego skorzystać. Dobrze jest się nim podzielić, gdy tylko nadarzy się sprzyjająca ku temu okazja.

Zostały także objaśnione zasady korzystanie z biblioteki, które szczególnie powinny spodobać się małym czytelnikom. Oni też wkrótce pierwszy raz w życiu udadzą się do biblioteki, aby wypożyczyć swoje pierwsze bajki.

Przede mną jeszcze 3 książeczki o skrzacie Jagódce, które zakupiłam w cenie po 4 złote od sztuki. Nie jest to zbyt wygórowana kwota za dość dobre wykonanie książki i treść w niej zawartą. Lektura nie zajmuje wiele czasu, jednak jest olbrzymią przyjemnością.

,,Jak skrzat Jagódka zakładał bibliotekę” to któraś część z serii o słynnym skrzacie niosąca ze sobą przesłanie, którym warto zainteresować też młodszych czytelników. Ja miło spędziłam z nią czas i mam nadzieję, że tak będzie też w Waszym przypadku.

Moja ocena: 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


czwartek, 3 października 2013

,,Jak skrzat Jagódka walczył z szerszeniami” Ewa Stadtmuller

Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Ewa Stadtmuller to autorka książek o skrzacie Jagódce oraz jego przyjaciołach.

Pszczoły miały problem z szerszeniami, które chciały zająć ich posiadłość. Tylko szybka interwencja i pomoc skrzata Jagódki mogła temu zapobiec. Czy udało się to udało i przepłoszyli owady?

Książeczką zainteresowałam się przez przypadek podczas mojego pobytu w Matrasie. Dodatkowa promocja skłoniła mnie do zakupu tej bajeczki. Nie jest ona zbyt obszerna, zawiera kilka stron, tekstu też jest niewiele. Cena nie jest wygórowana – około 4 złotych, więc nie majątek, a można przeczytać ciekawą opowieść.

Autorka starała się ukazać nam ile korzyści może nieść wzajemna pomoc. Gdy ktoś z nas nie może sobie z czymś poradzić warto poprosić o pomoc bliskich lub znajomych. Nie ma sytuacji bez wyjścia, zawsze jest jakieś rozwiązanie, być może tylko my jeszcze na nie nie wpadliśmy.

Ilustracje w tej książeczce są bardzo ładne, kolorowe, naturalne. Bardzo mi się podobają. Ich autorem jest Kazimierz Wasilewski, który wykonał oprawę graficzną dla całej serii. Już niebawem będę mogła się przekonać, jak poradził sobie w przypadku innych pozycji.

Dużym atutem tej książki jest też to, że jej bohaterami są zwierzęta. Osobiście uwielbiam historie o tych stworzeniach, dlatego też tym chętniej zapoznałam się z tą pozycją.

,,Jak skrzat Jagódka walczył z szerszeniami” to krótka, aczkolwiek ciekawa pozycja, z którą można się zapoznać za niewielką opłatą. Ja nie żałuję, że tak uczyniłam.

Moja ocena: 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania