Helena obecnie żyła w szczęśliwym małżeństwie, była matką dwójki dzieci. Mąż nie wiedział, że żona była pod zmienionym nazwiskiem, że ojciec porwał jej matkę, przetrzymywał przez kilkanaście lat i teraz uciekł z więzienia. Helena wiedziała, że ona jako jedyna może go wytropić. Lubię zapoznawać się z thrillerami psychologicznymi i względem tego miałam bardzo wysokie oczekiwania. Zabrakło mi tutaj większej dawki napięcia, rozwinięcia wątków. Gdyby dodać dodatkowe strony całość w moim odczuciu byłaby jeszcze lepsza. Całkiem miło spędziłam czas z tą lekturą, ale zabrakło mi większego napięcia.
Moja ocena: 4.5/6

