Martyna - autorka bloga, zapalona czytelniczka. Zapraszam Cię do mojego wirtualnego świata

Przeglądaj blogowe wpisy...

środa, 16 maja 2018

,,Gdzie rosną pieniądze" Joanna Dymmel

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2018
Format : Książka
Liczba stron: 224
Do kupienia: Znak

Pieniądze podobno nie spadają z nieba ani nie rosną na drzewach. Gdzie w takim razie upatrywać źródła dodatkowego dochodu? W domowych przedmiotach, które kurzą się od lat.

Książka została podzielona na kilka dużych rozdziałów. Joanna Dymmel na własnym przykładzie pokazuje, co można sprzedawać, pomaga pisać ogłoszenia w taki sposób, by były jak najbardziej dokładne. Autorka poradnika uświadamia, jak wiele zbędnych rzeczy czeka na lepsze życie. Nawet sprzedaż za kilka złotych jest zyskiem, gdyż zawsze mogliśmy nie mieć nic.

Publikacja jest ciekawie napisana, nie ma nużących momentów. Wszystko jest bardzo szczegółowo podane i wypunktowane. Co prawda, nie ma w tej książce niczego, na co sami byśmy nie wpadli, jednak doskonale sprawdzi się na podsumowanie wiedzy w pigułce. Autorka pokazuje, że zbieranie pieniędzy samo w sobie jest błędem, powinniśmy zbierać na realizację określonego celu.

Joanna Dymmel dość szeroko omawia także plusy i minusy portali internetowych, zajmujących się sprzedażą. Na końcu znajdują się także listy do wpisywania naszych przedmiotów na sprzedaż, o których autorka wspomina w poszczególnych rozdziałach.

,,Gdzie rosną pieniądze" to tak naprawdę lektura na kilka godzin czytania. Nie jest odkrywcza, jednak pomaga nam uporządkować myśli i...zacząć zbierać pieniądze. Dla chcącego nic trudnego i tylko od nas zależy, czy nasze mieszkanie będą zagracały niepotrzebne rzeczy, czy my będziemy czerpali radość z pieniędzy, które zarobiliśmy na ich sprzedaży.

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Znak

4 komentarze:

  1. Nie przepadam za poradnikami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie nastawiam się obecnie na lekturę tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazje czytać i fakt przynam, że dobra lektura, ale mimo wszytsko zabrakło mi w niej czegoś.

    OdpowiedzUsuń